„Zamierzam” zamiast „muszę” – jak mała zmiana w słowniku zmienia podejście do spraw

0
505

Czy zastanawialiście się, jak często używamy nieświadomie czasownika musieć, przy czym wtedy, gdy nikt nam nie przykłada do skroni pistoletu?
Muszę pójść na wykład, muszę zrobić sprawdzian, muszę spotkać się z członkami zarządu.

Mówiąc „musimy”, skazujemy się na wykonanie przykrego obowiązku zamiast wykorzystania szansy.

Drobna różnica czyni cuda – użyjmy „zamierzam”.
Tym samym wysyłamy do mózgu sygnał, że wykonanie danej czynności jest naszą świadomą decyzją, a jej podjęcie jest dla nas zaszczytem.

Zamierzam zamiast muszę - jak mała zmiana w słowniku zmienia podejście do sprawy

(tulanesally)

 

Oto parę przykładów tego, jak poczuć radość ze świadomego robienia różnych czynności:

  • Nie muszę dziś z rana biegać. Zamierzam to zrobić. W końcu dzięki temu będę lepiej się czuć, a moja kondycja się ulegnie poprawie;
  • Nie muszę pisać nowego posta. Zamierzam to zrobić. Jakiż to zaszczyt mieć czytelników, których obchodzi to, co piszesz;
  • Nie muszę spotykać się z zarządem. Zamierzam to zrobić, ponieważ omówienie tak ciekawych planów w ich gronie jest dla mnie zaszczytem;
  • Nie muszę iść do kościoła. Chcę to zrobić, ponieważ dla mnie to zaszczyt wielbić Boga, a po mszy zamierzam spotkać się ze wspaniałymi znajomymi, których tak bardzo lubię;
  • Nie muszę iść na wykład. Chcę to zrobić, ponieważ zamierzam podzielić się ze swoimi studentami spostrzeżeniami nt. najnowszych wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz upewnić się, że są należycie przygotowani do sesji zimowej.

Michael Hyatt proponuje, abyśmy uważali na używane przez siebie terminy, zamienili muszę na zamierzam i spokojnie obserwowali jak szybko zmienia się nasze nastawienie do wielu spraw.