Wideo: Graham Hill o tym, dlaczego w dni robocze jest jaroszem

0
452

Graham Hill, będąc jednym z „zielonych” (jest twórcą portalu ekologicznego TreeHugger, a wcześniej opowiadał m.in. o tym, na czym polega różnica pomiędzy minimalistą a chomikiem), zastanawiał się parę lat temu, dlaczego wiedząc o mięsie to, co wie, nie jest jeszcze jaroszem. Doszedł do wniosku, że nie lubi być stawiany pod ścianą: albo jesteś mięsożercą, albo wegetarianinem.
I mimo że jeden hamburger dziennie zwiększa ryzyko śmierci o 1/3, poszedł ze sobą na kompromis – praktykuje wegetarianizm w dni robocze.

Może to jest dobry scenariusz pisany dla Polaków – w końcu schabowy, grill oraz bigosik są nieodlącznym elementem każdego święta i balangi.

Znawcy tematu podkreślają również, że nawet częściowy wegetarianizm zwiększa produktywność – a przecież głównie ten temat nas tu interesuje ;)

Mamy dziś Dzień Wegetarian, więc można o tym wreszcie pomyśleć.

W pełnej wersji wpisu po uruchomieniu odtwarzacza dostępne są polskie napisy.

Jogini uważają, że to mięso powoduje zepsucie i agresję. Można przykładowo zamienić mięso na rybę – pozwala to  m.in. zmniejszyć ilość zmarszczek (pooglądajcie w Internecie zdjęcia Japończyków) oraz łysienie.

Co sądzicie o wegetarianizmie w dni robocze?