Manifest rysownika kreskówek Hugha MacLeoda: Chcecie być kreatywni w sztuce, biznesie itd.? Ignorujcie każdego!

0
566

Każdy artysta ma swój niepowtarzalny styl. Czasem wymyśla coś zupełnie oryginalnego, czasem bazuje na dorobku innych, miksując zresztą cudze pomysły w fantastyczny sposób (→Chcesz ciekawie pisać i malować? Kradnij jak artysta (i 9 innych zasad, których nauczyłem się sam).

Hugh MacLeod stawia na indywidualizm.
Chcesz się czegoś nauczyć? Popełniaj błędy, ponoś porażki, a po jakimś czasie odniesiesz sukces. Przy okazji odnajdziesz swoją drogę.

Poniższy tekst jest zaledwie fragmentem jego książki, ale nawet w oderwaniu od niej stanowi spójną całość.

Chcesz być osobą kreatywną (zarówno w sztuce, jak i biznesie)? Ignoruj wszystkich.

Manifest - rysownik kreskówek Hugh Macleod - Kreatywność w sztuce, biznesie itd

Oto manifest MacLeoda:

1. Ignoruj wszystkich

Im bardziej oryginalny jest pomysł, tym częściej ludzie będą nas od niego odwodzili. Co więcej (wybaczcie lekki sarkazm), w momencie, gdy pomysł wypali, usłyszycie lekceważące: „każdy by na to wpadł” :)

W momencie tworzenia nie wiesz, czy pomysł wypali. Tym bardziej nie wiedzą tego inni. Dlatego można co najwyżej zaufać swojej intuicji.

Wielka idea nas zmienia i dlatego nasz pomysł prawie na pewno nie spodoba się innym.

2. Ten pomysł nie musi być wielki. Wystarczy, że będzie Twój

Wiecie, w jakich okolicznościach powstały pierwsze szkice MacLeoda?
Myślał o tym, dlaczego nikogo nie wzruszają jego projekty, wzorowane przecież na wielkich markach. Zaczął przeglądać z nudów zawartość wizytownika i rysować na odwrocie wizytówek. Poczuł się jak prawdziwy twórca – robił to dla siebie, nie próbując nikomu zaimponować.

Zrozumiał, że to nasza suwerenność wobec pracy może zainspirować innych. Pod warunkiem, że dzięki niej również inni poczują chęć do zrobienia czegoś swojego.

3. Poświęcaj swój czas

Tym, co w 90% decyduje o różnicach pomiędzy ludźmi sukcesu a nieudacznikami, jest ilość czasu, poświęconego na projekty, oraz wytrwałość.

Jeżeli ktoś w naszej branży odnosi większe sukcesy, to tylko dlatego, że jest zdecydowanie bardziej pracowity od nas. Oczywiście, ten ktoś może być wyjątkowo utalentowany oraz przystosowany do pracy zespołowej, jednak z czasem te zalety liczą się coraz mniej.
Oto dlaczego świat jest pełen niezwykle utalentowanych, łebskich miernot.

Wytrwałość jest szalenie ważna, ale możliwa tylko wtedy, gdy dobrze się nią zarządza.

4. Jeżeli nasz plan biznesowy zależy od tego, że w pewnym momencie doznamy olśnienia, to prawdopodobnie spali na panewce

Nikt niczego nagle nie odkrywa. Za wszystkim stoi mozolna praca. I nie dajmy się zwieść lekkości, jaką obserwujemy na występach łyżwiarzy figurowych. Udany występ poprzedzał nieziemski ból.

5. To my odpowiadamy za swoje doświadczenie

Nikt inny nam nie powie, czy to, co robimy, jest dobre, sensowne i warte wysiłku.

6. Każdy rodzi się kreatywny i każdy dostaje w przedszkolu pudełko kredek

Gdy wchodzimy w okres dojrzewania, zabierają nam kredki i podsuwają podręczniki do algebry itd.

Kreatywność to wydawany przez Ciebie w pewnym momencie cienki głos mówiący: „Oddajcie mi te kredki z powrotem!”

7. Nie rezygnuj z dotychczasowej pracy na etacie

I nie tylko dlatego, że pomysł może nie wypalić. Po prostu mamy tu konflikt z tzw. teorią Sex&Cash.

Sex&Cash – seks i kasa.

Osoba kreatywna wykonuje dwie prace. Jedna jest seksowna i kreatywna. Druga jest płatna.
Czasami jedno nie wyklucza drugiego, ale nie zawsze.

Znajomy bohatera tej epickiej opowieści robi za grosze zdjęcia dla niezależnych czasopism. W zamian ma co wrzucić do swojego portfolio.
Po wyjściu z redakcji robi fotografie do katalogów. Praca jak pracy, bez rewelacji, ale może opłacić z tego rachunki.

8. Firmy zwalczające kreatywność nie mogą już dłużej rywalizować z tymi, co tę kreatywność pobudzają

W połowie XX wieku kreatywność została wyparta przez ludzi pracujących zespołowo. Było to bardziej opłacalne.
Jest tylko jeden problem – gracze zespołowi sami nie tworzą żadnej wartości – aby istnieć, potrzebują zespołu.

„Nie wiem. A co Ty o tym myślisz?”
„Nie wiem. A co Ty o tym myślisz?”
„Nie wiem. A co Ty o tym myślisz?”

9. Każdy ma swój Everest do pokonania

Nic się nie stanie, jeżeli nie wejdziesz na szczyt. Natomiast jeżeli nie podejmiesz próby przekroczenia linii równowagi bilansowej, jedyną rzeczą, którą poczujesz na łożu śmierci, będzie pustka.

To, że nigdy nie wejdziemy na swój Everest, nie stanowi problemu. Martwi Cię to?

Czy możesz sobie powiedzieć „Nic się nie stało” – w końcu wcale mi na tym nie zależało i zacząć zbierać znaczki?
Cóż – można było to zrobić i jest bardzo źle, gdy się nawet NIE PODEJMUJE tej próby. To już jest złe.

Dla przypomnienia – tych rad udziela rysownik kreskówek. Żaden tam alpinista.

No ale chcecie wiedzieć, co ma do powiedzenia, jeśli chodzi o wchodzenie na osobisty Everest?
Cytat: Przyznaj, że Twój prywatny Everest istnieje. To już połowa sukcesu. 

10. Im bardziej się jest utalentowanym, tym rzadziej się potrzebuje podpory

Przemowa gettysburska Lincolna powstała na papeterii pożyczonej od przyjaciela, u którego się zatrzymał.

Kreatywność nie wymaga posiadania ekstra sprzętu.
Dobry artysta potrzebuje wręcz coraz mniej narzędzi – używa tylko tych sprawdzonych. Jest tylu marnych pisarzy, klepiących kolejne akapity na wypasionych laptopach. Jest tylu szefów firm obserwujących straty, siedząc w drogich skórzanych fotelach.

Te przedmioty można porównać do filarów, za którymi się chowamy. I chyba każdy ma takie filary – co zrobić.

Pozostaje za każdym razem zadawać sobie pytanie: „Czy to jest filar?”
Patrzeć przez lupę na każdy aspekt tego, co robimy.

Im lepsi jesteśmy w identyfikowaniu tych filarów, tym szybciej będą znikały.

11. Nie próbuj wyróżnić się z tłumu. Całkowicie go unikaj

Jeżeli robiąc to samo, co 250000 innych marzycieli, liczysz na cud, nigdy się go nie doczekasz.
Wszystkie istniejące modele są błędne. Znajdź nowy.

12. Jeżeli zaakceptujesz ból, przestanie Ci doskwierać

Ból, który sprawia robienie wymaganych rzeczy, zawsze daje się we znaki. Smutne, lecz prawdziwe.

Skoro wchodzisz na swój Everest, jest tego wart. Nawet jeżeli nie wejdziesz, nauczysz się wielu niezwykłych, magicznych, cennych rzeczy.

Co innego ból, odczuwany w sytuacji, gdy się czegoś nie zrobiło. Lepiej jest robić coś z przekonaniem, że Twój wysiłek NIE znajdzie zasłużonego uznania.

Jeżeli jednak w nagrodę za swoją pracę otrzymasz w końcu coś dobrego, będzie to miła niespodzianka.

Stop! Czy to już będzie koniec? Przecież marzenie się spełniło…
Spójrz na tytuł ostatniego rozdziału książki pt. Ignore Everybody: and 39 Other Keys to Creativity (wydanie polskie: Homo creativus. 40 technik podkręcania umysłu):

Gdy Twoje marzenia urzeczywistniają się, przestają być marzeniami.

Zaczynasz tworzyć NOWE dzieła.