Leo Babauta: Pieprzyć produktywność! Zrezygnuj z celów

7
641

W ciągu ostatnich kilku lat Zen Habits stał się jednym z najpoczytniejszych blogów o produktywności, oferując wartościowe teksty bez jakichkolwiek opłat.
Teraz w wydanej przez siebie książce pt. „Toss Productivity Out” Leo bezlitośnie rozprawia się z wartościami, którym przez dłuższy czas hołdował.

Jakie są postulaty nowego Babauty?

Leo Babauta pieprzyć produktywność. Zrezygnuj z celów

(Mikael Colville-Andersen)

  1. Upraszczanie zamiast uczenia się organizacji,
  2. pomysł, jako coś, co wykonujemy natychmiast (wg Leo nigdy nie zaplanujemy realizacji dobrego pomysłu na później),
  3. brak celów (do niedawna hasło brzmiało „1 cel”; zamiast listy celów),
  4. rezygnacja z obserwowania swoich postępów,
  5. rezygnacja z podnoszenia produktywności w „okresie wyłączenia („w kolejce do lekarza lepiej jest siedzieć w spokoju i obserwować innych ludzi”),
  6. rezygnacja z list zadań (zamiast nich – 1-2 rzeczy do zrobienia na dziś),
  7. zamiast robienia częstych przerw podczas wykonywania ciężkich zadań – delektowanie się wykonywaniem zadań, (tylko tych, które lubimy).

Podobnie jak Darren Rowse, który stworzył potężny ProBlogger, zdradzając błędy i sukcesy podczas pracy nad blogiem, Leo zawdzięcza swoją popularność testowaniu różnych technik oraz opisywaniu zmagań z potworną nieproduktywnością, paleniem, nadwagą i in.

Opracowania najlepszych tekstów trafiały i będą trafiąć na Lifehackera, jednak teraz będą przepuszczane przez podwójny filtr.

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z chwilowym kaprysem czy też całkowitą zmianą perspektywy, nowych anarchistyczno-nihilistycznych porad udziela facet, który cały swój kapitał zbudował na wartościach, które teraz opluwa.

Życie uczy, że to może być sława, która uderzyła mu do głowy i z czasem facetowi „przejdzie”.

Macie jednak kolejny przykład, dlaczego, pomimo pewnego faworyzowania GTD Davida Allena, na Lifehackerze jest miejsce na metodologię Forstera oraz mnóstwo innych technik.

Parę książek, które pomogą nowicjuszom podnieść produktywność:

– GTD: „Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności”;
– SuperFocus: „Do It Tomorrow and Other Secrets of Time Management”;
– Pomodoro: „Pomodoro Technique Illustrated: Can You Focus – Really Focus – for 25 Minutes? (Pragmatic Life)

Nie należy ślepo wierzyć guru, którzy zarabiają na nas kasę. Najlepszy sposób na podniesienie produktywności i doprowadzanie spraw do końca to taki, który sprawdza się w naszym przypadku.

Jeżeli w całej rozciągłości zgadzacie się z którąś z metodologii, stosujcie.

Jeżeli dzięki mądremu zarządzaniu finansami będziecie mogli, podobnie jak Babauta, zrezygnować z celów, fajnie.

Tylko 2 pytania (retorycznych, ponieważ lista zadań priorytetowych nie pozwala na przetłumaczenie tego na angielski J):

1. Czy udałoby mu się zrzucić tyle dodatkowych kilo, gdybyś biegał „na spokojnie”, tylko „próbował” rzucić palenie, próbował „na luzie” zrobić porządek ze swoim życiem, założyć kilka poczytnych blogów oraz książek i zostać wegetarianinem? Wymagało to wielu łez i potu!

2. I czy będzie go stać na życie bez celów, gdy czytelnicy przestaną czytać jego książki?