Jak urządzić kino domowe własnymi siłami

1
1073
Jak urządzić kino domowe własnymi siłami - 2 - Lifehacker

Zostawić za drzwiami wszystkie nieprzyjemne wydarzenia, rzucić wszystko, przebrać się w ulubione ciuchy i włączyć ulubiony film, delektując się obrazem i dźwiękiem świetnej jakości. Zaprojektowanie wyjątkowego kina domowego to duży wydatek, jednak wykorzystajmy duży płaski ekran o proporcjach 16:9, system akustyczny generujący dźwięk przestrzenny 5.1 i odpowiednio urządzony pokój. Wynik może być naprawdę imponujący:

Pokój

Optymalną jakość dźwięku oraz obrazu zapewni osobny pokój; najlepiej bez okien. W skrajnym przypadku użyj żaluzji albo grubych zasłon.

Meble

Meble powinny tworzyć teatralny nastrój. Zamiast zwykłych foteli, przez które szybko zaśniesz, postaw na fotele teatralne. Szerokie poduszki, grube maty dają poczucie wolności i zbliżają.

Oświetlenie

Zainwestuj w małą lampę, która będzie stała np. w rogu.

Minimalizm

Schowaj w miarę możliwości wszystkie kable – to tylko wzmocni panujący tutaj wyjątkowy klimat.

Kino domowe jest kącikiem dla całej rodziny. Dlatego warto się postarać!

 

Na koniec parę ciekawych propozycji:

(via)

1 KOMENTARZ

  1. Trochę słaby ten artykuł. Na plus wychodzi to, że poruszony zostaje ciekawy temat, nawet bardzo. Ale cóż, takie artykuły praktycznie nic nie dają, bo tak szeroka jest dziedzina, że minimalistyczne teksty nie pasują… Dam przykład, tekst napisany tu i teraz na kolanie w około 5-10 minut o podobnym wydźwięku (czyli nie mówiący nic użytecznego dla człowieka, który potrzebuje porady, lifehacka w danym temacie – w tym przypadku zagadnienie „budowa domu” to dla niektórych materiał na pół życia – owszem zawarłem jakieś porady, ale w obliczu problemu są one wręcz śmieszne i nie ma się co wzniośle oszukiwać, że kogokolwiek natchną „nara, zamykam kompa i idę budować”…):

    „Jak rozpocząć kolejny etap życia w nowym miejscu”

    Nie od dziś wiadomo, że własne cztery kąty są jednym z najważniejszych miejsc w naszym życiu. Od tego, co znajduje się w domu i jaką stanowi wartość, często zależy nasze dobre samopoczucie i co za tym idzie, wydajność w pracy oraz większa częstotliwość sukcesów zawodowych. O urządzaniu domów znajdziemy w bibliotekach i księgarniach całe półki opasłych tomów, które podpowiadają nam jak „wymodelować” mieszkanie, żeby się dobrze w nim czuć. Ale zanim odwiedzimy sklep z meblami i dodatkami, trzeba zacząć od najważniejszego: wybudować dom.

    Wybór miejsca

    Przy wyborze miejsca bod budowę warto brać pod uwagę kilka istotnych czynników, które w konsekwencji zaważą na cenie działki. Lokalizacja w pobliżu centrum miasta nie zawsze niesie ze sobą same plusy; oprócz oczywistych korzyści związanych z dogodną komunikacją, mamy też wysokie ceny, słabą dostępność gruntów pod zabudowę i inne problemy jak chociażby duża ilość spalin czy hałas. Z kolei wybór taniej działki na peryferiach sprawi, że znacząco wzrosną nasze wydatki na benzynę, wydłuży się czas dojazdów, mogą pojawić się problemy z dostępem do szybkiego internetu, a w niektórych przypadkach podwyższone zostaną również koszty dostarczania energii i wody. Dlatego najlepszą opcją jest wybór spośród tzw. „dzielnic wypoczynkowych”, które znajdują się nieco w oddaleniu od ścisłego centrum (zazwyczaj ok. 10km), gdzie do dyspozycji mamy zarówno spokój, jak i dobrą komunikację.

    Budżet, architekt i pozwolenia

    Niestety, jako że żyjemy w kraju o stosunkowo skomplikowanym prawie, musimy się przygotować na długą drogę urzędową. Wg. niektórych opinii kwestia załatwienia pozwoleń może potrwać nawet i dwa lata! To wystarczająco dużo czasu, żeby z rozmysłem zaplanować odpowiedni budżet i wraz z architektem ustalić jak nasz przyszły dom będzie wyglądał. Na tym etapie warto się skupić na przemyśleniu wygody i użyteczności wymarzonego lokum, mając oczywiście na uwadze, że niektóre z rozwiązań architektonicznych wymagają znacznie większych nakładów nie tylko na samą budowę, ale i w późniejszym czasie na inne czynności (związane np. z ogrzewaniem czy eksploatacją). W końcowym budżecie warto zostawić ok. 30-50% rezerwy finansowej na nieoczekiwane zdarzenia, bo niestety bardzo dużo dodatkowych wydatków jest odkrywanych dopiero w trakcie przeprowadzania inwestycji.

    Ostateczny szlif

    Gdy dom już stoi, pora na dopracowanie wnętrza. Od razu należy wspomnieć, że nie warto czekać z ustaleniem kolorów ścian na „ostatni moment”, bo pewne materiały wykończeniowe (podłogi, drzwi, wykończenia schodów) muszą być ze sobą wcześniej odpowiednio dobrane dla uzyskania należytego efektu. Przy wyborze umeblowania możemy pokusić się o jak największy minimalizm, albo wręcz pozostawienie jednego pomieszczenia całkowicie pustego – nic nie sprawia większej frajdy, niż dokupowanie kolejnych elementów w następnych latach.

    Na koniec jeszcze jedna ważna uwaga – budując dom musimy pamiętać, że budowa nigdy się nie kończy. Zawsze pozostanie coś do zrobienia, coś się zepsuje, zamarzy nam się nowy element, będzie konieczny remont… A w tym wypadku nie możemy liczyć na spółdzielnię, tylko na siebie i swój własny portfel :)

    // end. Tekst o wszystkim i o niczym napisany… ;)