Z „7 nawyków skutecznego działania” S. Coveya. Nawyk drugi: Zaczynaj z wizją końca.

2
1313

Czasami tracimy orientację w tym co tak naprawdę jest istotne w życiu, co jest celem wszystkich rzeczy które codziennie wykonujemy. W codziennym zaganianiu straciliśmy z oczu horyzont i zamiast uczucia ekscytacji nowymi wyzwaniami powstałą pustkę zaczyna wypełniać bezsens i beznadzieja. Żebyś mógł zgrabnie powrócić na właściwy tor oraz wykorzystać swój potencjał proaktywności, Dr Stephen Covey proponuje wyrobienie nawyku rozpoczynania każdego nowego zadania z jasną wizją końca. Końca życia.

Stephen Covey - Zaczynaj z wizją końca - Lifehacker

Posiadanie celu w danej dziedzinie swojego życia jest ważnym warunkiem odniesienia w niej sukcesu. Bo przecież sukces to nic innego jak osiągnięcie pewnego stanu, dającego poczucie spełnienia, kontroli osiągnięte zgodnie z wcześniejszymi założeniami i oczekiwaniami. Dlatego te założenia i oczekiwania są tak ważne. Jednak bardzo łatwo wpaść w „pułapkę aktywności”, pracować coraz ciężej i więcej, w stanie stałego kryzysu, mozolnie wspinać się krok po kroku po drabinie sukcesu tylko po to, żeby sobie nagle uświadomić że drabina jest dostawiona do złej ściany. Że straciliśmy z oczu sens, powód dla którego to wszystko robimy.

Spróbuję trochę inaczej. Bez jasnych kryteriów, pełnego obrazu Twojego życia ciężko jest określić jak daleko się posunąłeś w kierunku osiągnięcia swoich celów, spełnienia marzeń, nad czym aktualnie masz pracować oraz  jakie przeszkody jeszcze pokonać. To tak jak bieganie bez mapy po nieznanym terenie: możesz trafić na urokliwy zakątek, ale równie łatwo możesz wpakować się w kłopoty. Najczęściej błąkasz się jednak na oślep, szukając czegoś nieokreślonego, jakiegoś  mitycznego”szczęścia”, które znasz z filmów.

Miewasz momenty uniesienia, które szybko gasną i pozostawiają jeszcze większe poczucie pustki, trochę więcej przyczyn do obwiniania się. Szukasz powodów dla których nie udaje się Tobie osiągnąć szczęścia, deklarujesz postanowienia noworoczne , często wzorowane na dążeniach innych ludzi. Czujesz jak ważna dla Ciebie jest  ich opinia,  jak zależy Tobie na ich akceptacji i dobrej ocenie. Bezwiednie pozwalasz innym kontrolować sprawy z Twojego kręgu wpływu jednocześnie narzekając na jego zły stan.

Nawyk 2: Zaczynaj z wizją końca jest oparty na zasadzie że wszystkie rzeczy są stworzone dwukrotnie:

  1. stworzenie w umyśle -wyobrażenie, zaplanowanie
  2. stworzenie w rzeczywistości, fizycznie, realizacja planu

Oraz że większość porażek jest ponoszona przy pierwszym tworzeniu czyli jeszcze w Twoim umyśle.

Istnieje pierwsze stworzenie, myśl, plan dla każdego aspektu, każdej części Twojego życia. Natomiast to tylko od Ciebie zależy czy jesteś efektem, „drugim stworzeniem” swojej proaktywnej natury, czy też realizujesz plan innych, żyjesz życiem przez nich zaprojektowanym.

Określ co jest dla Ciebie naprawdę ważne?

Covey proponuje utworzenie spisanej misji życiowej, swego rodzaju konstytucji, w której opiszesz to kim chcesz być, co chcesz robić oraz gdzie zbierzesz wszystkie swoje wartości do których będziesz się odnosił przy podejmowaniu decyzji. Dlaczego spisanej? Wielu praktyków potwierdza że nadaje to myśli „pędu”, energii która ułatwia rozpoczęcie łańcucha działań mających na celu jej urzeczywistnienie. Czy zauważyłeś że najczęściej ten „pierwszy krok” jest właśnie tym który najtrudniej wykonać? Wykorzystaj zasadę konsekwencji. Spisz misję.

I tak jak każda konstytucja wiąże się z pewnego rodzaju rewolucją, tak i w Twoim przypadku po spisaniu misji pewne rzeczy zapewne będziesz musiał zmienić. Pewne nawyki zastąpić innymi, bardziej dostosowanymi do Twojej nowej wizji siebie. Pewien rodzaj myślenia musisz zastąpić innym, rozpoznać pewne wzorce postępowania aby móc ćwiczyć swoją proaktywną naturę. Ale wszystko oczywiście zależy od tego jakim wartościom nadasz najwyższe znaczenie. Ważne jest jednak że rozpocząłeś już pracę. Pozytywne zmiany mają tę właściwość że rozpoczynają proces naprawczy w całym systemie. Twoja podświadomość stara się utrzymać spójność i robi to przez odpowiednie dostosowanie pozostałych elementów. Możesz tego od razu nie poczuć ale Twoje życie staje się z każdą chwilą coraz lepsze i wartościowsze, jesteś na dobrej drodze.  W pewnej chwili, nawet możesz tego od razu nie dostrzec, te wartości z którymi stałeś się tak bliski, urosną do tego stopnia że nie masz już wyboru i pozostaje tylko jedna droga, słuszna, Twoja.

„Rozpoczynać z wizją końca oznacza jasne zrozumienie swojego przeznaczenia. To znaczy wiedzieć dokąd się zmierza aby lepiej zrozumieć gdzie się jest w danym momencie i żeby każdy następny krok był robiony we właściwym kierunku” S. Covey

Żeby łatwiej zrozumieć sens życia Covey przedstawia w książce interesujące ćwiczenie gdzie musisz wyobrazić sobie swój pogrzeb i cztery przemowy przedstawicieli rodziny, przyjaciół, kolegów z pracy oraz społeczności w jakiej funkcjonowałeś. Jak chciałbyś żeby każda z tych mów pożegnalnych brzmiała? Jakim byłeś synem, ojcem lub mężem? Czy byłeś dobrym przyjacielem? Uczciwym współpracownikiem? Jakie Twoje cechy charakteru byś chciał żeby wszyscy w Tobie dostrzegli? Co osiągnąłeś?

Jeśli uda się Tobie odpowiednio przy tym ćwiczeniu skupić łatwiej Ci będzie dotrzeć do naprawę istotnych dla Ciebie spraw i wartości. Możesz być zaskoczony.

Na jednym z forów Internetowych w dyskusji poświęconej „7 Nawykom” została przytoczona ciekawa przypowieść odnosząca się do poczucia sensu, którą chciałem się z Tobą podzielić ponieważ również ładnie obrazuje to co próbowałem opisać powyżej:

Dawno temu pewien podróżnik przemierzał różne szlaki. Na którymś trakcie, spotkał człowieka, który uderzał kamieniem o kamień. Spytał się „Co robisz?”. „Walę kamieniem w kamień, tak przez 12 godzin dziennie, przez 6 dni w tygodniu. Tak bezużytecznej pracy nigdy w życiu nie wykonywałem. Mam tego wszystkiego dość” Podróżnik, otrzymawszy taką odpowiedź, ruszył dalej. Po jakiś czasie spotyka innego człowieka, który wykonuje dokładnie taką samą czynność – wali kamieniem w kamień. „Co robisz” – zapytał podróżnik. „Łupię kamienie” – odpowiedział człowiek. „A właściwie to buduję wspaniałą świątynię. Ten kamień, który właśnie kruszę, jest ładowany na wozy, które jadą gdzieś za dalekie morze i tam jest budowana najpiękniejsza świątynia na świecie. To co robię jest po prostu wspaniałe”.

Mam nadzieję że wszystko co robisz jest wspaniałe i ma sens a jeśli jeszcze nie ma to życzę Ci powodzenia na drodze do jego odnalezienia. Każdy moment, każda chwila jest okazją do rozpoczęcia czegoś wielkiego. Do zobaczenia!

Pisałem w ciszy.

[stextbox id=”info” caption=”O autorze” bcolor=”a6d995″]

Kazimierz Janeczko - Lifehacker Polska

Kazimierz Janeczko jest niestrudzonym poszukiwaczem prostych rozwiązań do zawiłych problemów. Jego główne hobby to testowanie dziesiątek aplikacji tygodniowo, dzięki czemu ma wrażenie, że robi coś pożytecznego. Z wykształcenia socjolog, pasjonuje się maszynami liczącymi już od 20 lat. Rodzina stanowi dla niego nieustanne źródło inspiracji co ostatnio przejawia się w niedawno odkrytej pasji do pieczenia ciast. Pracuje w angielskiej firmie produkującej łodzie mieszkalne. Najskuteczniejszym środkiem komunikacji z autorem jest Twitter: @KJaneczko[/stextbox]