Witajcie w roku 2030. Niczego nie posiadam, nie mam żadnej prywatności, a moje życie jeszcze nigdy nie było tak dobre

5
1366
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
Witajcie w roku 2030 przewidywanie przyszłości prognoza na 2030

Członek duńskiego parlamentu Ida Auken dzieli się swoimi przewidywaniami na temat funkcjonowania ludzkości w 2030 roku. Redakcja Lifehackera publikuje tłumaczenie jej artykułu.

Witajcie w roku 2030

Witajcie w roku 2030 przewidywanie przyszłości prognoza na 2030Witajcie w roku 2030. Witajcie w moim mieście – a w zasadzie należałoby powiedzieć „naszym mieście”. Nie posiadam niczego. Nie mam samochodu. Nie mam mieszkania. Nie mam żadnych urządzeń domowych, żadnych ubrań.

(Zdjęcie: darkday/Flickr, CC BY 2.0)

Może wam się to wydawać nieco dziwne, ale dla nas, mieszkańców tego miasta, jest to zupełnie normalne. Wszystko powszechnie uważane za produkt zostało teraz usługą. Mamy dostęp do transportu, zakwaterowania, jedzenia i wszystkich innych rzeczy, których tak potrzebujemy w naszym codziennym życiu. Każda z tych rzeczy stała się darmowa, więc posiadanie czegokolwiek nie ma zbytnio sensu.

Najpierw cyfrowa i darmowa dla wszystkich stała się komunikacja. Następnie, kiedy ten sam los spotkał ekologiczne źródła energii, wszystko zaczęło postępować jeszcze szybciej. Ceny za transport drastycznie spadły. Posiadanie samochodu nie miało już większego sensu, ponieważ w każdej chwili mogliśmy zamówić pojazd bezzałogowy czy też – w przypadku dłuższych podróży – latające auto. Kiedy transport zbiorowy stał się łatwiejszy, szybszy i bardziej wygodny niż samochody, zaczęliśmy przemieszczać się w o wiele bardziej zorganizowany i skoordynowany sposób. Obecnie trudno mi uwierzyć w to, że byliśmy w stanie zaakceptować korki na drogach, nie wspominając już o zanieczyszczeniu powietrza pochodzącym z silników spalinowych. Co my sobie myśleliśmy?

To wszystko spowodowało przełom w gospodarce obiegowej. Kiedy produkty przekształcają się w usługi, nikt nie chce już korzystać z dóbr o niewielkiej trwałości. Wszystko projektowane jest z myślą o wytrzymałości, możliwości naprawy i podatności na recykling. Przepływ materiałów w naszej gospodarce jest o wiele szybszy. Materiały te w łatwy sposób można przekształcić w nowe produkty. Problemy dotyczące środowiska nie są już aktualne, gdyż używamy tylko odnawialnych źródeł energii oraz przyjaznych naturze metod produkcji. Powietrze jest czyste, woda jest czysta, nikt nie śmiałby zagrozić obszarom będącym pod ochroną, ponieważ mają one ogromny wpływ na nasz dobrobyt. W miastach jest mnóstwo terenów zielonych, pełno tam kwiatów i drzew. Nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego w przeszłości wypełnialiśmy każde wolne miejsce betonem?

Zakupy nie są już potrzebne

Zakupy? Nie pamiętam, czym one są. Większość z nas zamieniła tę czynność na wybieranie rzeczy, których chcemy używać. Czasami sprawia mi to frajdę, a czasem wolę, gdy robi to za mnie algorytm. Zna mój gust lepiej niż ja sam.

Odkąd większość naszej pracy przejęły sztuczna inteligencja oraz roboty, nagle znaleźliśmy czas na lepsze odżywianie się, spokojniejszy sen czy spędzanie więcej czasu z innymi ludźmi. Koncept godzin szczytu nie istnieje, ponieważ praca, którą musimy wykonać, może być zrobiona o dowolnej porze. Właściwie to nie wiem, czy można to jeszcze nazwać pracą. To raczej „czas na myślenie”.

Na spotkania ze znajomymi dojeżdżam czasami rowerem. Sama jazda i wysiłek sprawiają mi przyjemność. W pewien sposób zabierasz też na przejażdżkę swoją duszę. To zabawne, jak pewne czynności wydają się być niezmiennie ekscytujące: chodzenie, jazda na rowerze, gotowanie, rysowanie czy uprawianie ogródka. Wszystko to ma sens i przypomina nam o tym, że nasza kultura wywodzi się z bliskiego związku z naturą.

Niczego nie posiadam nie mam zadnej prywatnosci moje zycie jeszcze tak dobreProblemy ekologiczne nie istnieją

W naszym mieście nie płaci się czynszu, ponieważ kiedy nie potrzebujemy korzystać z lokum, robi to ktoś inny. Mój salon robi za miejsce spotkań biznesowych, kiedy nie ma mnie w domu.

Raz na jakiś czas decyduję się ugotować coś sam. To proste – cały potrzebny sprzęt kuchenny trafia pod moje drzwi w ciągu kilku minut. Odkąd transport stał się bezpłatny, przestaliśmy upychać te wszystkie rzeczy w domu. Po co trzymać w szafce maszynkę do makaronu czy do naleśników? Możemy je po prostu zamówić wtedy, kiedy ich potrzebujemy.
Czas tworzenia i czas rozwoju.

Przez pewien czas liczyła się wyłącznie rozrywka, ludzie nie chcieli zawracać sobie głowy poważniejszymi sprawami. W ostatniej chwili zdaliśmy sobie sprawę, jak wykorzystać całą tę nową technologię lepiej niż tylko do zabicia czasu.

Poza miastem ludzie prowadzą inne życie

Moim największym zmartwieniem są wszyscy, którzy nie żyją w naszym mieście. Ci, których zgubiliśmy gdzieś po drodze. Ci, którzy stwierdzili, że cała ta technologia to już przesada. Ci, którzy wraz z przejęciem większości naszych prac przez roboty poczuli się niepotrzebni. Ci, którym nie odpowiadał ustrój polityczny i zbuntowali się przeciw niemu. Prowadzą teraz zupełnie inne życie. Niektórzy tworzą małe, samowystarczalne społeczności. Inni pozostali w pustych, opuszczonych domach stojących w niewielkich, dziewiętnastowiecznych wioskach.

Czasem irytuje mnie zupełny brak prywatności. Każdy mój ruch jest w pewien sposób rejestrowany. Wiem, że wszystko, co robię, co myślę, wszystko, o czym marzę, jest gdzieś zapisywane. Mam tylko nadzieję, że nikt nie użyje tego przeciwko mnie.

Ogólnie rzecz biorąc, jest to dobre życie. O wiele lepsze niż wcześniej, kiedy stało się oczywiste, że taki model rozwoju jest zły. Otaczały nas wszystkie te okropieństwa: choroby cywilizacyjne, zmiana klimatu, kryzys migracyjny, degradacja ekosystemów, kompletnie zatłoczone miasta, zanieczyszczona woda i powietrze, niepokój społeczny i bezrobocie. Straciliśmy zbyt wielu ludzi, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że mogliśmy postąpić inaczej.

  • Abu Rahman

    Witajcie w Zjednoczonej Europejskiej Ludowej Republice Arabskiej.
    Świadome życie warzywka. Zarabiając jak europarlamentarzysta można snuć komunistyczne wizje.
    Co TO robi na Lajfhackerze?

    • Trololo

      Kpią z rutyny takich blogów jak Spidersweb czy NaTemat. No ale jakieś uzupełnienie dla Kiosk Onet.

  • Maciej Borkowski

    „Mam tylko nadzieję, że nikt nie użyje tego przeciwko mnie.”

    Święta naiwności. Cyberpunk :)

  • Piątkowy Gość

    Mój Boże, jaka dziwna baba. Kto konkretnie „zapłaci za jej mieszkanie”, no kto?

    Lewicowcy ze swoimi utopionymi wizjami!

    • Anonimus

      Chyba utopijnymi?