8 zmian, które zaszły w moim życiu po rezygnacji z oglądania telewizji

7
2781
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
8 zmian, które zaszły w moim życiu po rezygnacji z oglądania telewizji

W czerwcu postanowiłem, aby porzucić oglądanie telewizji na 30 dni. Płyty DVD są OK, ale nie zamierzałem oglądać regularnych programów telewizyjnych, kablówki, ani nagrywać czegokolwiek na płyty. Na koniec mojej trzydziestodniowej próby byłem zadowolony z rezultatów, dlatego też kontynuuję ten eksperyment. Minęło już ponad 60 dni, więc pomyślałem, że podzielę się z wami przemyśleniami na temat życia bez TV.

(Foto:  Medhi)

 

1. Stałem się bardziej świadomy obecności telewizora

Reszta mojej rodziny nie wzięła udziału w tym eksperymencie, dlatego też w domu nadal czasami oglądano telewizję. Gdy przestałem oglądać telewizję, stałem się bardziej świadomy obecności telewizora, podczas gdy inni ją oglądali. Telewizor zaczął być dla mnie uciążliwym hałasem i zacząłem nakłaniać resztę rodziny, by wyłączali telewizor podczas spożywania posiłków.

2. Zacząłem zauważać obecność telewizji poza domem

Kiedy poszedłem na siłownię, zacząłem wreszcie zauważać wszystkie monitory i telewizory. Moja siłownia jest wyposażona w telewizory z płaskimi ekranem i osobnymi pilotami przy każdym sprzęcie cardio. Nigdy nie lubiłem oglądać telewizji podczas ćwiczeń, więc u siebie zawsze ją wyłączałem i zamiast tego słuchałem audycji na moim iPodzie. Zacząłem jednak zauważać, jak wielu ludzi na siłowni ogląda TV. Wielu z nich wyglądało na dosłownie zahipnotyzowanych. Zaczęło mnie to wręcz przerażać, jakbym ćwiczył z grupą masowo zahipnotyzowanych zombie, którzy przyszli na siłownie, aby przetrawić uwarunkowania społeczne na dany dzień. Przypomniał mi się film „Wyspa”.

3. Oszczędzam czas

Kiedyś miałem w zwyczaju oglądanie nagranych programów podczas lunchu. Bez telewizora jadłem szybciej, często kończąc po 10-20 minutach, zamiast po 30-60. W ten sposób zyskałem nieco dodatkowego czasu w środku mojego dnia i to mi się spodobało.
Rezygnując z wieczornej telewizji, zacząłem więcej czytać, częściej wychodzić i spędzać więcej czasu na rozmowach ze Erin, moją żoną. Wszystkie z powyższych rzeczy uważam za przyjemniejsze od oglądania telewizji.

4. Rozwijam się towarzysko

Nie jestem całkowicie pewien, dlaczego tak się dzieje, ale zacząłem odczuwać potrzebę udzielania się towarzysko, co stawało się coraz silniejsze w miarę, gdy coraz dłużej wytrzymywałem bez telewizji. Po prostu chciałem więcej czasu spędzać z prawdziwymi ludźmi, zwłaszcza twarzą w twarz. Zacząłem częściej rozmawiać przez telefon, chodzić na spotkania towarzyskie i przyjmować więcej zaproszeń na lunch/obiad. Podjąłem się także kilku nowych przemówień, nad których przyjęciem wcześniej się wahałem.
Zauważyłem, że chciałem udzielać się towarzysko prawie każdego dnia. Dzisiaj wraz Erin byliśmy na trzygodzinnym lunchu z parą miejscowych przedsiębiorców. Wieczorem odbywa się nasz cotygodniowy panel dyskusyjny dotyczący zjawisk nadprzyrodzonych. Jutro rano jestem umówiony z przyjacielem na disc golfa. W piątki uczęszczam na cotygodniowe spotkania grupy rozwoju osobistego. W sobotę wraz z Erin bierzemy udział w czterogodzinnych warsztatach Reiki, a następnie idziemy wraz z dziećmi zobaczyć przedstawienie na żywo. Zawsze czerpałem przyjemność ze spotkań towarzyskich, ale mój towarzyski kalendarz wypełnia się terminami znacznie bardziej ostatnimi czasy, i naprawdę cieszy mnie ten napięty grafik.
Myślę, że nadmierne udzielanie się towarzysko przez Internet może mieć tak samo negatywne skutki jak telewizja. Mianowicie wypełnia pustkę, ale za nic nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz. Żaden program telewizyjny nie jest w stanie konkurować z wciągającą rozmową.

5. Szukam rozrywki z wyższej półki

TV wypełnia także żądzę rozrywki. Kiedy wyłączyłem telewizor, w końcu dotarła do mnie myśl, „Chwileczkę! Mieszkam w Las Vegas, a zdążyłem zobaczyć jedynie niewielką część przedstawień, które się tu odbywają”. Powiedziałem więc do Erin: „Chodźmy na jakieś przedstawienie na the Strip”. Planujemy w następnych kilku miesiącach zobaczyć jeszcze więcej wspaniałych przedstawień w naszym mieście. Gdy porównuję występy na żywo z Las Vegas do oglądania telewizji, TV po prostu nie wytrzymuje konkurencji.

6. Czuję się bardziej ambitny

Przez kilka minionych miesięcy czułem się dużo bardziej ambitny, jeżeli chodzi o mój rosnący biznes. Wyciągałem też pomocną dłoń do większej ilości ludzi. Przyjąłem trochę więcej zaproszeń na przemówienia i jestem otwarty na nowe propozycje. Ostatnio odbywam rozmowy z wydawcami na temat potencjalnego podpisania umów o publikację moich książek i z innymi firmami na temat wejścia nawiązania współpracy. Planuję też, by w mojej ofercie znalazły się publiczne warsztaty. Pomysły te zawsze były częścią mojego pierwotnego planu, ale teraz naprawdę zaczynają się one spełniać.

7. Spędzam mniej czasu przed komputerem

Zastanawiałem się rezygnując z telewizji, ile czasu będę poświęcał na komputer. Zacząłem wycofywać się z mojej aktywności online i zacząłem podejmować się projektów w rzeczywistym życiu, np. w końcu wymieniłem moje godne pożałowania meble biurowe. I tak jak wspomniałem wcześniej, zacząłem więcej wychodzić z domu. Kiedy muszę spędzić cały dzień przy biurku, czuję się niekomfortowo – odczuwam silniejsze pragnienie, aby wyjść na zewnątrz lub co najmniej odejść od mojego biurka.

8. Nie tęsknię za TV

Zdziwiłem się jak łatwo można porzucić ten nawyk. Zamiast stopniowo się odzwyczajać, po prostu odstawiłem telewizję zupełnie bez emocji i nie zauważyłem żadnych problemów. Możecie pomyśleć, że „odstawienie” telewizji oznacza poświęcenie, ale w moim przypadku było dokładnie na odwrót. Oglądanie TV to poświęcanie spotkań towarzyskich, lepszych źródeł rozrywki i oczywiście twojego czasu.
Bardzo się cieszę, że dokonałem tej zmiany. Jeśli chodzi o wyniki, stawiam je na równi ze staniem się rannym ptaszkiem: 5 prostych kroków jak zostać „skowronkiem”.

[Steve Pavlina]

  • Patricia

    nie oglądam tv od 6 miesięcy i wcale nie żałuję – jakoś lepiej się czuję z tego powodu. Informacje czytam w Internecie lub słucham w radiu a moja kolekcja płyt DVD i blueray okazała się cenna jak mało co :) polecam naprawdę bo telewizja karmi nas czasem takimi głupotami jakbyśmy byli stadem bezmózgiego bydła.

  • pkot

    Mam tak już od 10 lat ;-) POLECAM. Człowiek zaczyna mieć własne poglądy ;-)

  • orek

    Do tego jeszcze telewizyjne ćpuny każą sobie płacić przymusowy abonament za „dragi pod ręką”

  • To samo co koledzy – nie oglądam telewizora od prawie 10 lat. Choć filmy i seriale lubię, ale tylko kiedy mogę sama zadecydować o tym, kiedy i co oglądam – bez reklam.

  • underager29

    Tak? A Guardian mówi co innego – że oglądanie telewizji (o zgrozo – powtórek!) jest dla nas dobre.

    Link dla zainteresowanych: http://www.guardian.co.uk/tv-and-radio/shortcuts/2012/aug/17/tv-repeats-good-for-you

    • Szymon Kowalski

      Nawet jeśli to prawda (choć ja w Guardiana nie wierzę) to powtórki Friendsów wcale nie zmuszają nas do oglądania telewizji i chłonięcia wszystkich jej programów oraz setek reklam.

      Ja dawno temu zrezygnowałem z TV ale nie znaczy to, że nie oglądam już żadnych filmów i seriali.

  • Od 5 lat nie ogladam telewizji. Od 13 miesiecy nie mam telewizora  we wlasnym pokoju. Nie trace czasu na ogladanie „bo cos musi leciec”. Wybieram jedynie te tytuly ktore mnie interesuja. Polecam wszystkim ktorzy chca czuc ze zyja wlasnym zyciem a nie patrzec jak inni robia to za nich.
    Pozdrawiam