Sztuka przetrwania: wodę można zagotować w plastikowej torbie

2
1159
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter

Nie będzie to zaskoczeniem dla sporego grona czytelników Lifehackera, którzy są dobrzy z fizyki.
Pozostałych zaspraszamy do obejrzenia krótkiego wideo.

Przy okazji parę słów wyjaśnienia od bywałego survivalowca.

Temperatura wrzenia wody jest znacznie mniejsza od tej, w której zapala się papier, dlatego woda stale schładza ścianki i tamte się nie zapalają.

 

Podobnie możemy zagotować wodę w plastikowej butelce. Na powyższym wideo kobieta nawet ugotowała w niej jajko. Z kolei sposób z blogu Puszczaństwo będzie nie do przecenienia, gdy będziemy chcieli się umyć z dala od cywilizacji (a w chłodniejsze wieczory zrobić termofor).

Z tegoż blogu bierzemy parę dodatkowych informacji:

„[…]Reasumując, butelka oddaje energię cieplną wodzie i dlatego nie wzrasta temperatura „plastiku” do tego stopnia aby się roztopił.

Butelkę napełniamy, tak aby nie zostało w niej żadne wolne miejsce. Ja nalewam wodę do momentu, kiedy zacznie wylewać się z butelki i mocno zakręcam. Kiedyś zrobiłem to dość niechlujnie, pozostało trochę miejsca wolnego. Woda się zagotowała, jednak w miejscu gdzie znajdowało się powietrze powstał leki balon, przy podnoszeniu butelki wypadła mi z rąk i uderzyła tym balonem w ziemię. Efekt był taki, że w butelce zrobiła się dziura i cała gorąca woda poleciała na mnie, byłem przykucnięty, więc oblaną miałem twarz i dłonie. Dłonie zostały lekko poparzone, twarz już nie. Po oględzinach butelki okazało się, że grubość balona była dwukrotnie mniejsza, niż normalna grubość ścianki butelki.

Uważać należy też, aby w okolicach nakrętki nie była zbyt wysoka temperatura. Ponieważ może się nadtopić i woda znajdzie się w ognisku. W końcowej fazie nakrętka może się rozszczelnić i będzie wylatywać para lub minimalnie wypływać woda, to nawet dobrze gdyż w tym wypadku nakrętka działa jak zawór bezpieczeństwa.”

Jeden z czytelników bloga doprecyzowuje w komentarzu:

Aby znaleźć miejsce na ewentualne wyparowanie wody i rozszczelnienie się butelki, nie lejcie pełno wody tylko pół butelki i ściśnijcie ją tak, aby woda się zaczęła wylewać i tak zakręćcie. W czasie gotowania rozszerzalność cieplna znajdzie ujście w butelce, nadymając ją lekko, a nie rozszczelniając.

  • Nie podawajcie takich głupot
    ludziom bo potem będą próbować i się potrują. Można zarówno w siatce co i w plastikowej
    butelce jednak substancje uwalniające się z plastiku do wody są
    toksyczne.

    Gratuluje..

    Ps. można też zagotować na kartce papieru i wielu innych tworzywach.

    • Surwiwajlo_Pasiak

      @facebook-100000595014090:disqus ktoś kto otwiera ten wpis wie, że chodzi o jakieś wyjątkowe sytuacje. Tyle w kwestii wody pitnej.
      A przecież czasem jest potrzebna woda „techniczna”. Nie ma żadnych pojemników, ale jest reklamówka? Przypominamy sobie ten hack i mamy wrzątek