Spacer po mieszkaniu minimalisty

8
1337
Spacer po mieszkaniu minimalisty

Często ludzie zastanawiają się, jak wygląda mieszkanie minimalisty. Takiego prawdziwego, który potrafi pozbyć się większości swoich rzeczy i żyć inaczej, niż większość z nas. Bo trzeba przyznać z pokorą, że minimalizm nie jest dla każdego.

Pomyślcie tylko przez chwilę, że mielibyście ograniczyć do minimum ilość ubrań, zamienić część przyrządów na wielofunkcyjne, prawdopodobnie przerzucić się na książki elektroniczne, i prawie na pewno wyrzucić połowę swoich mebli (tak – również wszystkie cztery duże miękkie fotele!).

Ciekawe czy minimalista to taki mnich XXI wieku? Dziwoląg, który próbuje w ten sposób się wyróżnić? A może jest to osoba, która chce się pozbyć wszystkiego, co nie pozwala zmienić jakości duszy?

Zapraszamy was na wirtualny spacer po mieszkaniu minimalisty. Na wstępie gospodarz od razu przeprasza za bajzel w domu* i gdy widzimy minimastyczną szafę z ubraniami, wiemy, że dalej będzie coraz ciekawiej. Autor największego bloga i wielu bestsellerów o minimaliźmie otwiera przed nami progi swojej minimalistycznej twierdzy.

Za chwilę się okaże, że jego mieszkanie jest nie tylko ładne, ale na swój sposób wyjątkowe.

Joshua Fields Millburn, autor bloga the Minimalists, nigdy nie miał zamiaru zostać radykalnym minimalistą. Zdjęcia, które znajdziecie poniżej, pochodzą z gustownego apartamentu w amerykańskim Dayton, stan Ohio.

Na szczególną uwagę zasługuje stół obiadowy, który może pełnić rolę stołu obrad oraz miejsca pracy. W sypialni zaś nie znajdziemy nic poza łóżkiem, szafą, komodą na bieliznę i mikroskopijnym zakątkiem, gdzie Joshua pracuje.

[nggallery id=5]

*Bajzel w domu minimalisty? Jest to oczywiście żart.
W mieszkaniu Joshua panuje idealny porządek – w końcu o wiele łatwiej jest pozbyć się czegoś, zamiast to czyścić i uporządkowywać.

Czym jest dla Was minimalizm? Modą, kaprysem, a może czymś więcej? Wypowiedzcie się w komentarzach!