Przetestuj swoją wyobraźnię: kilka kreatywnych testów dla twojego mózgu

4
1594
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter

Jeżeli oceniamy rybę na podstawie jej umiejętności wspinania się na drzewo, będzie do końca swoich dni żyła w przekonaniu, że jest głupia.
Te słowa Einsteina nie dotyczą jednak człowieka, którego możliwości rozwoju są przecież doprawdy imponujące. Imponująca jest przede wszystkim lista rzeczy, które potrafimy zrobić ze swoim umysłem.

Proponujemy kilka testów, które można przeprowadzić nad swoją wyobraźnią. Na końcu możecie wspólnie rozwiązać w komentarzach zagadkę pewnego morderstwa.

(Foto: Dear Photograph)

Test alternatywnych zastosowań przedmiotów

Został opracowany w 1967 roku przez Joya Paula Guilforda. Polega na znalezieniu w ciągu 2 minut możliwie jak największej ilości zastosowań dla przedmiotów codziennego użytku. np cegły, gazety, krzesła itp.

Weźmy przykładowo cegłę. Możliwe jej zastosowania: przycisk do papieru, prasa do klejenia obuwia, element blokujący drzwi, narzędzie do obrony przed napastnikiem.

Oceny odpowiedzi dokonuje się na podstawie 4 czynników:

  • Oryginalność. Twoja odpowiedź jest porównywana z odpowiedziami pozostałych osób. Jeżeli podobnie odpowie 5% grupy, twoja odpowiedź zostanie uznana za oryginalną (1 pkt.). Jeżeli będzie to 1% grupy, uzyskasz 2 punkty. Po zliczeniu punktów, najbardziej kreatywną osobą zostanie uznana ta, która uzyskała najlepszy wynik;
  • Płynność (w powyższym przykładzie wystarczy podsumować ilość zaproponowanych zastosowań cegły);
  • Elastyczność. Inaczej kategorie. W tym przypadku mówimy o trzech, ponieważ przycisk do papieru i prasa to zasadniczo jeden pomysł;
  • Dopracowanie. Innymi słowy szczegółowość (np. za „blokadę do drzwi” otrzymamy 0 pkt., ale można też uzyskać 2 pkt., jeżeli odpowiedzieliśmy, że jest to blokada wiatru, która zapobiega trzaskaniu drzwi przy mocnym wietrze.

Test Torrance’a na kreatywne myślenie – niekompletne figury

Opracowana w 60 ll. przez Ellisa Paula Torrance’a kreatywna alternatywa dla testów na IQ. Widzicie prosty szkic i macie dokończyć obrazek:
Test Torrance'a na kreatywne myślenie - niekompletne figury
Tak to zrobili chłopaki i dziewczyny – czytelnicy Deaily Beast:
Test Torrance'a na kreatywne myślenie - niekompletna figura Daily Beast 2
Test Torrance'a na kreatywne myślenie - niekompletna figura Daily Beast 1

Tajemnica zabójstwa (gramy w komentarzach)

Tajemnica zabójstwa

Opis: Poniżej znajdziecie 4 słowa, które dotyczą tropów w śledztwie. Celem jest udowodnienie za pomocą własnej hipotezy, dlaczego hipoteza pierwszego komentującego jest nieprawdziwa. Twoja hipoteza musi opierać się na innym wyrazie niż ten, co został wybrany przez poprzednią osobę w komentarzu.

Wyrazy: glina, smok, wróbel, bąbel.

Strategia: W tej grze komentujący wspólnym wysiłkiem odtwarzają prawdziwą wersję zabójstwa.

Dobry komentarz powinien uwzględniać wszystko, co zostało powiedziane wcześniej. Celem nie jest rywalizacja, lecz wspólne rozwikłanie zagadki.

Z każdym kolejnym komentarzem obraz będzie coraz bardziej klarowny i będziecie potrzebowali nieco kreatywności, by go rozjaśnić i odsłonić nowe, dotychczas nieznane okoliczności.

Pamiętajcie, że możecie oceniać komentarze poprzedników, klikając znajdujący się w prawym dolnym rogu mały przycisk „Podoba mi się”.

Dumnym partnerem Lifehackera jest Wydawnictwo Helion (księgarnie OnepressSensus oraz Ebookpoint) oferujące w przystępnej cenie tysiące wspaniałych lektur nt. rozwoju osobistego

  •  Tylko nie zapomnij o jednej rzeczy, właśnie o tej osobie która pojawiła się przed naszym przybyciem. Bo podczas tego zdarzenia była straszna ulewa, a że to był korytarz zadaszony biegnący wzdłuż podwórza które leżało nieopodal rzeki, to ta osoba która pojawiła się przed nami zostawiła niewielkie ślady już wysuszonych grudek błota ale po dogłębnej analizie składu tych oto grudek wykazano że w większości składu zawierały one gilnę, która to prawdopodobnie podczas przechodzenia przez rzekę musiała znajdować się na brzegu. Gdy zostały porównane próbki z rzeki i z pozostałości po nie znanym osobniku stwierdzono że to ta sama glina znajduje się w obydwu próbkach i najprawdopodobniej nieznajomy przyszedł od strony rzeki i w tamtym kierunku się te udał podczas ucieczki aby zatrzeć ślady.

  • 30 metrów to całkiem duża odległość jak na dystans pomiędzy ciałem Andrzeja K. a jakimikolwiek śladami. Mamy trupa i poszkodowanego ptaka. Niewykluczone, że przed nami na miejscu był ktoś inny. Pytanie brzmi jak daleko może ulecieć ranny ptak. Pominąłeś mój przyjacielu jeden ważny detal, na Ciele Andrzeja K. znalazły się bąble w okolicach jelita grubego. Po dokładnych oględzynach naszego antropologa sądowego okazało się,że Cała jama brzuszna była spuchnięta od najprawdopodobniej cało nocnej bieguki, po badaniu próbek pobraych z ciała, okazło się,żę Andrzej K. miał salmonelloze. Tę chorobę przenoszą również ptaki,które uczestniczą w naszym dochodzeniu w formie poszkodowanego…. Niewykluczone, że Andrzej K. miał jakiś kontakt ze zwierzęciem bądź jego otoczeniem.

  • Poszlaki wskazują na to, że ofiara zginęła nie od pocisku a od dźgnięcia nożem. Na ścianie, obok zwłok zauważyłem duży, kolorowy obraz przedstawiający walkę św. Jerzego ze smokiem. Badanie laboratoryjne wskazało, że na obrazie nie znaleziono żadnych śladów prochu, który niewątpliwie osiadłby na płótnie po wystrzale. Sprawę komplikuje krew widoczna na obrazie smoka. Sposób padania posoki wskazuje, że ktoś celowo ubrudził dzieło.

  • Oprócz tej zagadki, dorzucam swoją. 

    Dlaczego nikt od 17.07.2012 r. nie dodał jeszcze komentarza w sprawie zagadki pod tym artykułem ? 

    Odpowiedź jest dosyć prosta – zasady gry jasno mówią:
    „Twoja hipoteza musi opierać się na innym wyrazie niż ten, co został wybrany przez poprzednią osobę w komentarzu.” A że nie było pierwszego komentarza.. no cóż ;) To taka mała dygresja.

    29 listopada b.r, kiedy znaleziono ciało Andrzeja K. zdołałem połączyć niektóre fakty w całość. Niedaleko ciała nieboszczyka (w przybliżeniu 30 metrów) zauważono czerwoną plamę oraz pióro pewnego ptaka. Po analizie w laboratorium okazało się, że to pióro i krew pewnego wróbla. Podszedłem do poszkodowanego. Przyjrzałem się bliżej i stwierdziłem, że został on postrzelony. Kula przeszła na wylot. Niestety kuli ani łuski nie znaleziono. Nie mogę stwierdzić, kto dokonał zabójstwa. Ale jedno jest dla mnie pewne – wróbel był tutaj głównym celem. Widocznie pełnił jakąś ważną strategiczną rolę . Andrzej K. jest jedynie przypadkową ofiarą tego zabójstwa. Znalazł się w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu, na linii strzału.