Porada od czytelnika: Jak wstawać od razu po usłyszeniu budzika

7
1487

Otrzymaliśmy tę poradę od naszego czytelnika Rafała Kraika z Mobilo24.eu.

Nowy rok szkolny. Dla niektórych – zajęcia na uniwersytecie. Niestety wylegujemy się w łóżku do momentu aż… zgłodniejemy. Pora znowu zacząć używać budzika. A idzie jesień, potem zima i coraz mniej przyjemne będzie wstawanie.

Wprawdzie nie znam lifehacka, który pozwoli nam wydłużyć poranki, ale wiem, że jeśli jest do zrobienia coś niemiłego, to warto zrobić to szybko i nie przeciągać niemiłej sytuacji. Nie wierzysz? Wyobraź sobie dentystę, który powolutku wyrywa zęba. Straszne.
Ten lifehack opowie o tym jak bez ociągania wstawać tuż po usłyszeniu budzika.

Porada od czytelnika - Jak rozwiązać problem ze wstawaniem o poranku

(Foto: eflon)

 

Jeśli kładąc się spać szukasz miejsca w pobliżu twojego łóżka, aby położyć tam komórkę z ustawionym budzikiem (a może nawet wkładasz ją do papcia ☺), to popełniasz błąd. Rano budzik zadzwoni, wyłączysz go i pomyślisz „jeszcze 5 minut”. Ta scena lubi się powtarzać, więc jeśli nie zaśniesz, to wstaniesz przynajmniej z 15 minutowym opóźnieniem.

Zrób więc odwrotnie.
Połóż telefon w innym pokoju lub po prostu z dala od łóżka. Przy okazji nocna pora to dobry moment na naładowanie akumulatorka telefonu. Kiedy rano usłyszysz znienawidzony dźwięk budzika, nie będzie innego wyjścia, jak po prostu prędko wstać i go wyłączyć.
Gdy znajdziesz się już na nogach, o wiele łatwiej będzie zdecydować się na kolejny krok porannego rytuału i prawdopodobnie nie trafisz już na kolejne 5 minut do łóżka.

Punktualne wstawanie pozwoli ci z czasem dojść do wniosku, że może wystarczyłoby ustawiać budzik na 15 minut później. Jeśli noc wykorzystasz na ładowanie telefonu, to dodatkowo rzadziej doświadczysz awarii komórki z powodu pustego akumulatora.