Kaizen (改善) to słowo pochodzące z kultury japońskiej, które dosłownie oznacza „ciągłe doskonalenie” lub „stałe ulepszanie”. Wywodzi się z filozofii, według której nie należy spędzić ani jednego dnia bez jakieś poprawy. W świecie biznesu filozofia ta miała duży wpływ na prognozowanie koncepcji tworzenia systemów produkcji, dystrybucji i zarządzania o dużym stopniu elastyczności w sposób, który zawsze będzie pozwalał na wdrożenie nowych technik do swoich procesów. Może to brzmieć zbyt teoretycznie, ale mam tylko na myśli możliwość, która mówi, że od wewnątrz firmy przyznaje się, że aby przeżyć, konieczna jest zmiana na lepsze. Oczywiście, w rezultacie będą mniej kosztowne zmiany stopniowe, niż dogłębne i nagłe.
Jeśli koncepcja „Kaizen” jest dobra dla firmy jako organizmu żywego, musi być dobra dla nas samych. Osobiście wyobrażam sobie moje życie jako szereg przegródek, w których przechowuję każdy aspekt mojego „ja” w sposób oddzielny. Tak na przykład, mam różne przegródki jak sport, rodzina, odżywianie, praca, pieniądze, przyjaciele, związek, itd. Oczywiście w wielu przypadkach jest bardzo trudno utrzymać te przegródki oddzielnie, gdyż jedne z drugimi mają tendencję do nakładania się.
Jak już wspomniałem przy innej okazji, jestem stałym biegaczem i od czasu do czasu wychodzę biegać z kolegą. Jednego razu umówiłem się z kumplem, który miał ostatnio problem z dziewczyną i tego dnia zauważyłem, że biegł gorzej niż zwykle, wyglądało na to, że jego wytrzymałość zmalała. Powiedział mi, że nie mógł biec tak jak zawsze, bo miał myśli gdzie indziej. Powiedziałem mu, że musi się nauczyć oddzielać sprawy i odpowiedział, że tak, że mam rację, ale nie jest to łatwe do zrobienia. Wtedy ja mu przytaknąłem. Na tym przykładzie chcę pokazać, jak skomplikowane jest utrzymywanie każdego aspektu oddzielnie.
Niemniej jednak, celem tego artykułu nie jest wyjaśnienie jak oddzielić jedne aspekty od drugich, tylko jak uzyskać nieustanną poprawę każdego z nich. Dużo łatwiej to osiągnąć poprzez wizualizowanie spraw oddzielnie niż wszystkie razem. Zacznijmy od wizualizacji. Gotowi?

Czytaj dalej →