Niektórzy ludzie odczuwają niezrozumiały dla nich dyskomfort. Po prostu nie wiedzą, co powinni robić, co chcą robić i co właściwie robią obecnie. Przeżywają dylemat. Czują się tak winni z powodu tego, czego nie robią, że nie potrafią się cieszyć tym, co robią*.
We współczesnym świecie każdy z nas musi skrupulatnie zarządzać swoim czasem, żeby panować nad ciągłymi spotkaniami, telefonami do wykonania innymi zadaniami. A jeśli odpowiada nie tylko za siebie, lecz również za innych, ilość zadań rośnie w postępie geometrycznym. Każdy z nas jest ciągle dezorganizującym się systemem, dlatego w zarządzaniu sobą i swoimi sprawami bardzo ważne jest dobranie odpowiednich narzędzi.
W odpowiedzi na kilka wysłanych przez naszych czytelników zapytań o Multiplanera, postanowiliśmy sprawdzić słynny wynalazek autorstwa pana Rafała Mirkowskiego — autora tego „kalendarza na steroidach”.
Abraham Lincoln stwierdził, że gdyby miał osiem godzin na ścięcie drzewa, należałoby wygospodarować sześć na naostrzenie siekiery.
Przejdźmy więc do możliwości Multiplanera i zobaczmy, jak dostosować ten terminarz do potrzeb sprawnego zarządzania kilkoma projektami naraz. Mamy na myśli zarządzanie czasem zarówno w domu, jak i w pracy. W jednym terminarzu.










