Najważniejszy zwyczaj ludzi kreatywnych

0
1054

„By otworzyć się na kreatywność, trzeba posiadać zdolność twórczego korzystania z samotności. Należy przezwyciężyć strach przed byciem samemu.” Rollo May

Poniższy tekst na weekend jest tłumaczeniem artykułu: The No. 1 Habit of Highly Creative People autorstwa Leo Babauty.

Najważniejszy zwyczaj ludzi kreatywnych

(Foto)

 

Temat kreatywności, zawiłego i nie do końca odkrytego zjawiska, zajmuje nieprzerwanie moje myśli – jak to działa? Jakie zwyczaje sprawiają, że niektórzy ludzie są w tej kwestii tak uzdolnieni? Myślałem już o swoich własnych twórczych nawykach, postanowiłem jednak wziąć pod lupę to, co inni uważają za ważne w procesie tworzenia. Wybrałem więc w tym celu garstkę osób. Przyznaję, niektórzy trafili na listę trochę przez przypadek, ale za dużo na świecie jest twórców, by móc wybrać najlepszych.

Zdecydowałem się więc na tych, których sam podziwiam i których obraz pojawia mi się w głowie, gdy pomyślę o kreatywności.
Chciałem stworzyć listę ich twórczych zwyczajów… przeglądając ją jednak i porównując z moimi własnymi przemyśleniami, zauważyłem, że jeden z nawyków się wyróżnia. Jeśli prześledzicie i porównacie zwyczaje i cytaty wielkich twórców historii zauważycie, że jeden z nich wyraźnie odznacza się na tle innych.

Najważniejszy aspekt kreatywności

Kiedy jednak odczytacie, jaki zwyczaj jest na szczycie listy, przejdźcie niżej i zapoznajcie się ze zwyczajem nr 2 – może się wam wydać, że te dwa aspekty są sprzeczne. Z doświadczenia wiem jednak, że nie da się zrobić postępu w kwestii kreatywności przed znalezieniem sposobu na ich pogodzenie.

Zwyczaj twórczy numer 1

Jedno słowo: samotność.
Kreatywność rozkwita w samotności. W ciszy i spokoju można zrozumieć swoje myśli, zgłębić własną osobowość i naprawdę się skoncentrować.
Istnieje oczywiście wiele sposobów na znalezienie takiej samotności. Zobaczmy, jak szukały jej osoby, z którymi rozmawiałem, lub których historie badałem.

Felicia Day – wspaniała aktorka, która swój talent pokazała przede wszystkim w serialach Dr. Horrible’s Sing-along Blog, Buffy: Postrach Wampirów i The Guild.

Byłem przeszczęśliwy, gdy odpowiedziała na mój e-mail, w którym pytałem o jej twórcze zwyczaje. Jedną z rzeczy, które mi powiedziała było: „Staram się być kreatywna jeszcze przed wstaniem z łóżka, zanim podejmę jakąkolwiek decyzję dotyczącą świata za oknem. Pozwala mi to dobrze rozpocząć dzień, dzięki temu czuję też, że moja praca polega na TWORZENIU, a nie tylko na odpisywaniu na wiadomości”.

Ali Edwards – autorka, projektantka, autorytet w sprawach związanych ze scrapbookingiem.
Podobnie jak Felicia Day, Ali również zaszczyciła mnie, odpowiadając na moją wiadomość. Opowiadając o swoich twórczych zwyczajach nie wspomniała o samotności, mówiła jednak o rzeczach z nią związanych: „Nie robię nic. Z reguły doceniam czas spędzony poza moją twórczą pracą. Chwile, podczas których moim jedynym obowiązkiem jest po prostu bycie mamą, żoną i sobą samą pozwalają mi naładować życiowe baterie. Nicnierobienie inspiruje mnie jak nic innego i pomaga mi syntetyzować to, co naprawdę jest dla mnie ważne, zarówno w moim życiu zawodowym, jak i poza nim. Kiedy wracam do pracy, łatwiej przychodzi mi odrzucić rzeczy, które nie są w danym momencie kluczowe i skupić się na tych, których potrzebuję, by móc wyrażać siebie w sposób twórczy”.

Chase Jarvis – wielokrotnie nagradzany fotograf
Chase także odpowiedział na mój e-mail, opowiadając mi o kilku swoich zwyczajach. Jeden z nich szczególnie mnie zachwycił: „Znaleźć spokój. Czasem zdarza się, że inwencja pojawia się w momentach najbardziej skoncentrowanej i szalonej pracy, częściej jednak jestem w stanie stworzyć coś kreatywnego, mając w kalendarzu kilka wolnych chwil. Zważywszy na to, że zwykle mój plan dnia jest zwariowany i prawie nigdy nie dysponuję wolnym czasem, mam w zwyczaju tworzenie sobie krótkich chwil odosobnienia. Podczas wakacji lub w samolocie staram się znaleźć chwilę, by naładować wewnętrzne baterie i pomyśleć. Przede wszystkim jednak staram się te momenty przeznaczyć na szukanie rozwiązań dla niektórych moich twórczych problemów. Właśnie po to staram się znajdować taki czas, umyślnie zostawiając w ten sposób miejsce na kreatywność. Najlepszym przykładem na to, jak organizuję takie chwile odosobnienia, jest spędzanie weekendu w moim rodzinnym domku ok. 90 minut jazdy od wybrzeża. Niewiele może mnie tam rozproszyć – jedynie skalista plaża i chatka z lat 60, z boazerią i dywanami. Chodzę na spacery, piesze wędrówki, robię sjesty, czytam. Mam też dostęp do Internetu, by w razie czego kontaktować się z innymi. Najważniejszy jest jednak SPOKÓJ, który pozwala kreatywności wypełnić mój umysł.

Maciej Cegłowski – malarz, programista, uzdolniony pisarz.
Maciej jest jednym z moich ulubionych blogerów. Na moją wiadomość odpowiedział w typowy dla siebie lakoniczny sposób, który według mnie świetnie uosabia drogę do znalezienia samotności.
Jaki zwyczaj pomaga mu być kreatywnym?
Odpowiedź Macieja: „Wędrowanie po wzgórzach!

Léo Babauta: Ok, nie chciałem sam się tu wypowiadać, ale pomyślałem, że mógłbym podzielić się niektórymi moimi przemyśleniami.
Najlepsza sztuka powstaje w samotności, z jednej racjonalnej przyczyny: tylko kiedy jesteśmy sami, możemy naprawdę wniknąć w siebie i odkryć prawdę, piękno i duszę. Najbardziej wymowne i głębokie myśli wielu słynnych filozofów przychodziły im do głowy podczas codziennych, samotnych spacerów.

Moje najlepsze teksty i w ogóle wszystkie moje najważniejsze dokonania są wynikiem pracy w samotności.

Oto niektóre z korzyści, jakie według mnie wynikają z tego stanu:
• Będąc samemu, mamy czas na przemyślenia
• Mamy okazję naprawdę poznać siebie samego
• Możemy skonfrontować się z naszymi demonami i kontrolować je
• Mamy przestrzeń do tworzenia…
• … i do relaksacji, do szukania wewnętrznego pokoju
• Samotność daje nam czas na przemyślenie tego, co już zrobiliśmy i na wyciągnięcie z tego wniosków
• Odseparowanie się od wpływów innych pozwala nam znaleźć własną drogę
• Spokój pomaga nam doceniać małe rzeczy, które zwykle gubią się w codziennym zgiełku.

Wielcy tego świata i samotność

Możemy wymienić oczywiście jeszcze wiele innych osób, które doceniały nawyk samotności, ja wybrałem tylko garstkę z nich, małą, ale wymowną część. Można jednak przytoczyć inne nazwiska.
Wolfgang Amadeusz Mozart – płodny kompozytor muzyki klasycznej. Skomponował ok. 600 utworów, wiele z nich zostało uznanych za kwintesencję muzyki symfonicznej, koncertowej, kameralnej, fortepianowej, operowej czy chóralnej. Jest jednym z najdłużej pamiętanych i docenianych muzyków klasycznych.

Mozart: „Kiedy byłem i jestem naprawdę sobą, całkowicie sam, pewny swojej samotności – powiedzmy, podróżując dorożką, spacerując po smacznym posiłku, lub podczas bezsennych nocy – właśnie wtedy przychodzi mi do głowy najwięcej dobrych pomysłów”.

Albert Einstein – fizyk, filozof i autor, uznawany za jednego z najbardziej wpływowych i znaczących intelektualistów w historii. Określany jest często mianem ojca fizyki nowożytnej.
Einstein: „Z drugiej strony, mimo że mam dość regularny rozkład dnia, znajduję czas na spacery po plaży, podczas których mogę wsłuchać się w to, co dzieje się w mojej głowie. Jeżeli praca nie idzie tak dobrze, jak bym tego pragnął, kładę się na kilka chwil w ciągu dnia i wpatruję się w niebo, słuchając i wizualizując wszystko, co ma mi do powiedzenia moja wyobraźnia.

Franz Kafka – jeden z najsłynniejszych pisarzy XX wieku. Pisał powieści i krótkie opowiadania, niektóre z jego dzieł zostały uznane za najważniejsze osiągnięcia literatury XX wieku.
Kafka: „Nie musisz wychodzić z pokoju. Po prostu słuchaj, bez odchodzenia od stołu. Nie musisz nawet słuchać, po prostu czekaj, naucz się spokoju, bezruchu, samotności. Świat otworzy się przed tobą jak tylko nauczysz się, jak go odkrywać. Nie ma wyjścia: po prostu padnie w ekstazie do twoich stóp”.

Nikola Tesla – wynalazca, w sposób znaczący przyczynił się do narodzin elektryczności w handlu, najbardziej znany dzięki swoim przełomowym pracom związanym z elektromagnetyzmem.
Tesla: „Umysł jest bystrzejszy i żywszy, kiedy możemy zapewnić mu nieprzerwaną chwilę samotności, odosobnienia. Separując się od innych, pozwalamy rozwijać się swobodnie naszym myślom twórczym, unikając jednocześnie wpływów, które mogłyby te myśli zatrzymać. Być samemu – oto sekret pomysłowości. Kiedy jesteśmy sami, rodzą się nasze idee”.

Joseph Haydn – mieszkając całe życie w Austrii, kariera muzyka wiązała się przede wszystkim z pozycją nadwornego kompozytora na dworze węgierskiej rodziny arystokratycznej, Esterhàzych. Odseparowany od innych kompozytorów oraz od różnych wpływów muzycznych, był, jak sam o sobie mówił, „zmuszony do bycia oryginalnym”.

Johann Wolfgang Goethe – niemiecki pisarz i człowiek o uniwersalnym umyśle. Goethe zajmował się pisaniem dramatów, poezji, literaturą, teologią, filozofią i nauką. Jego najważniejszym dziełem, uznanym za arcydzieło literatury światowej, jest dwuczęściowy dramat Faust.
Goethe: „Społeczeństwo może nas szkolić, ale prawdziwie nauczać może nas jedynie samotność”.

Pablo Picasso – hiszpański malarz, współtwórca kubizmu, którego prace zachwycają wielością stylów. Jego przełomowe dzieła zapewniły mu światową sławę, fortunę i renomę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.
Picasso: „Bez prawdziwego odosobnienia, nie jest możliwa żadna poważna praca”.

Carl Sandburg – amerykański literat i edytor, znany dzięki swojej poezji
Otrzymał trzy nagrody Pulitzera, dwie za swoją poezję i jedną za biografię Abrahama Lincolna. H.L. Mencken mówił o nim, że „każde uderzenie jego serca potwierdza, że jest prawdziwym Amerykaninem”.
Sandburg: „Jedną z największych potrzeb Ameryki jest odkrycie twórczej samotności”.

Thomas Mann – niemiecki prozaik, autor krótkich opowiadań, krytyk społeczny, filantrop i eseista, znany dzięki swoim krótkim, ironicznym nowelom o symbolicznym znaczeniu, które w doskonały sposób przedstawiały psychologiczną wizję artysty i intelektualisty. W 1929 roku otrzymał Nagrodę Nobla.
Mann: „Samotność pozwala narodzić się naszej oryginalności, niebanalnemu i niebezpiecznemu pięknu – poezji”.

Zwyczaj twórczy numer 2

Mimo że może się to wydawać sprzeczne z powyższymi stwierdzeniami, drugim ważnym zwyczajem twórczym jest uczestnictwo. Różnie można je rozumieć, zawsze jednak należy kontaktować się z innymi, otworzyć się na ich wpływy, czytać ich dzieła i współpracować z nimi.
Jak jednak można jednocześnie być w odosobnieniu i kontaktować się z innymi? Cóż, stanów tych nie osiągamy na raz, kluczowe jest więc znalezienie równowagi: ten moment poświęcam samotności, a następne kilka chwil współdziałam. Wymaga to świadomego wysiłku.
Dlaczego te dwa stany są tak ważne? Potrzebujemy wpływów z zewnątrz, tworzymy jednak wewnątrz siebie.
Niektóre z zapytanych przeze mnie osób wspomniały o zwyczajach z tym związanych:

Chase Jarvis: „Trzeba pochłaniać kulturę. Pożeranie dzieł innych inspiruje mnie i nie mówię tu tylko o muzeach i wystawach. Połykam magazyny, książki, street art, występy, muzykę… wszystko, co skłania mnie do myślenia krytycznego (i użycia fantazji!). To moja idea. Inspiracja może narodzić się ze wszystkiego”.

Ali Edwards: „Należy brać czynny udział. Mój twórczy umysł zajmuje się dokumentacją tych cudownych, krótkich chwil w naszym codziennym życiu. By dotrzeć do samego środka tej materii, muszę naprawdę uczestniczyć w moim życiu, w interakcjach z moimi dziećmi, mężem, rodziną i przyjaciółmi. Jeżeli robiłabym to tylko po to, by nie wyjść z wprawy, lub gdybym jedynie z niecierpliwością czekała na „potem”, ominęłoby mnie błogosławieństwo teraźniejszości. Zwyczaj brania aktywnego udziału i codziennego zwracania uwagi na szczegóły jest potrzebny mojej kreatywności”.

Inne twórcze zwyczaje

Istnieją oczywiście jeszcze inne zwyczaje, które mogą pomóc naszej kreatywności. Oto niektóre z nich:

Felicia Day: „Kiedy jestem najbardziej efektywna, mam w zwyczaju bezlitośnie traktować mój terminarz. Robię więc plan dnia z uwzględnieniem takich czynności jak «godzina sportu», «pół godziny pracy w Internecie», czy «wypicie 3 szklanek wody». Nie wiem dlaczego, ale tylko bycie tak zdyscyplinowaną wzbudza u mnie – kobiety aktywnej zawodowo – poczucie kontroli. Poza tym staram się wyciągać jak najwięcej korzyści z czasu, który przeznaczam na pisanie.

Ali Edwards: „Robić notatki. Jestem w tym naprawdę dobra. Zapisywanie pomysłów, kiedy tylko się pojawiają jest dla mnie bardzo ważne, inaczej, puf, znikają gdy tylko zrobię coś innego (wytrę nos, zmienię pieluszkę, zajmę się domem). Swoje myśli notuję na komputerze, telefonie czy w notatniku. Potem, prawie każdego tygodnia, przeistaczam je w rzeczywistość.”

Chase Jarvis wspomniał jeszcze o kilku innych zwyczajach:
• Trzeba żyć kreatywnie każdego dnia. Wierzę mocno w codzienne tworzenie nowych rzeczy. Każdego dnia robię zdjęcia i kręcę filmy. Nieważne jakim sprzętem. Codziennie używam mojego iPhone’a. Robienie zdjęć podtrzymuje moją kreatywność. Bawię się jedzeniem, rysuję, bazgrolę.
• Nie można zbyt wiele oczekiwać. Nie osądzaj się na podstawie swojej kreatywności lub jej braku. Czasami mamy niesamowitą wenę – super. Czasami jednak nie. Trudno jest nie oceniać swojej twórczości, jeśli właśnie z nią związana jest nasza praca i to od niej zależą nasze dochody, ale nie przejmując się chwilowym brakiem inwencji oszczędzamy sobie wiele zmartwień.
• Złam rutynę! Kiedy czuję się trochę zobojętniały, mam w zwyczaju szukać małych przygód, by zerwać z monotonią. Wracam do domu inną drogą, łamię rutynę. Nie pozwalam sobie na nudę.
• Szukaj przyjemności. Rób to, co lubisz, co cię inspiruje i pomaga ci być bardziej kreatywnym. Znajduj czas i przestrzeń na zabawę. Przecież nie tylko praca liczy się w życiu.
• Na końcu trzeba wspomnieć, że być kreatywnym znaczy żyć kreatywnie. Miej ochotę na to, by tak żyć. Powiedz sobie, że jesteś twórczy. Bądź tego pewny. Zrób z tego swój najważniejszy twórczy zwyczaj.

Więcej postów na ten temat: kreatywność

„Kreatywność jest w istocie sztuką samotną. Bardzo samotną walką. Błogosławieństwem dla niektórych, dla innych zaś przekleństwem. W rzeczywistości to zdolność do wsłuchiwania się w siebie i czerpania pomysłów z własnej duszy”. Lou Dorfsman