Lifehack od czytelnika: jak biegać uzbrojonym w porządną nawigację GPS

9
1082
Lifehack od czytelnika- jak biegać uzbrojonym w porządzną nawigację

Poniższy lifehack podesłał nasz stały czytelnik Józef Łyscarz.

Lifehack od czytelnika- jak biegać uzbrojonym w porządzną nawigację

(Foto)

Dziś wpadłem na cos takiego:

Biegacze lubią sobie mierzyć dystanse jakie przebiegli. Żeby to robić mają 3 opcje:
1. Zmierzyć trasę ręcznie np. w serwisie mapmyrun – dużo roboty – trzeba pamiętać dokładnie gdzie się biegało itp.;
2. Zakupić krokomierz (pedometr). Cena jest znośna, ale takie rozwiązanie nie jest dokładne, bo wystarczy robić mniejsze kroki by przekłamać wyniki. Trzeba też takie urządzenie kalibrować;
3. Zakupić zegarek z GPS. Najtańszy kosztuje 500 zł, średnie około 1000 zł, a to spory wydatek

A teraz lifehack↓

Bierzemy nawigacje samochodową ustawiamy śledzenie trasy i mamy taki sam efekt jak z zegarkiem.

No ale jak? Biegać w ręce? w kieszeni? dotykowy ekran można łatwo nacisnąć i wyłączyć pomiar…
I tu jest klucz: zawijamy wcześniej tą nawigację w folię bąbelkową!

Pozostaje problem zasilania, ale spokojnie można godzinę przebiec, a może nawet dłużej, jeśli dobrze naładować i pokombinować w opcjach.

LH: Gdybyście chcieli jednak korzystać ze smartfona z GPS-em, może pojawić się identyczny problem ze zbyt szybko rozładowującą się baterią. Dlatego podczas biegania można przejść do trybu samolotowego.
Pozwala to znacznie zmniejszyć zużycie baterii i działa przy włączonym GPS-ie.

Please Login to comment
8 Comment authors
majasanimussMateuszSnik3rsSzymon Kowalski Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
majas
Gość
majas

Tani, mocny telefon, w moim przypadku Samsung B2710, do tego endomondo i ma się wystarczającą nawigację. W moim wypadku bez ładowania 2 razy po 6-8 godzin maszerowania po górach :) A do trenowania i tak mam Garmina 305, ale jak ktoś potrzebuje podstawowych funkcji, to nawet super smartfon nie jest potrzebny:)

animuss
Gość
animuss

czekam na lifehack z zasilaniem tej nawigacji, może np akumulator od malucha w plecaku? ;)

Telefon z gps i endomondo rządzi, nie wiem czego więcej możnaby chcieć w takiej sytuacji :)

Mateusz
Gość
Mateusz

Albo adidac micoach :) Też dobre i ma wbudowane plany treningowe

Snik3rs
Gość
Snik3rs

ten lifehack moze przydalby sie jakies 5 lat temu. Teraz prawie kazdy tel ma GPS i przeznaczona do takich czynnosci aplikacje. Glupota biegac z GPSem samochodowym xD a jak wyjdą Google Glass to już w ogóle będzie frajda :)

Szymon Kowalski
Gość
Szymon Kowalski

Dokładnie, prawie każdy posiada teraz smartfon z modułem GPS, wystarczy zainstalować jedną z darmowych aplikacji typu Endomondo i można ruszać w drogę :)

Próbowałem też biegać ze swoim tabletem 7″ na Androidzie w kieszeni (ma dokładniejszy GPS niż telefon) ale nie było to wygodne.

Open_IDEA
Gość
Open_IDEA

Całkiem sprytnie, jeżeli traktujemy to jako tymczasowe rozwiązanie. Bardziej doświadczeni powinni się zainteresować Sports Tracker: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.stt.android&hl=pl

Kamil Ostrowski
Gość

Większość telefonów ma teraz GPS, przy okazji można muzyki posłuchać

gonzales
Gość
gonzales

…a nie wygodniej ze smartfonem z zainstalowaną aplikacją typu „Sports Tracker” lub „Run Keeper”? Zawsze później łatwiej archiwizować trasy oraz oglądać je np. w Google Maps (eksport pliku ze „Sports Trackera do pliku, o ile dobrze pamiętam, .kml).

aaa
Gość
aaa

a nie lapiej endomondo np. na androida?