Lifehack od czytelnika: jak biegać uzbrojonym w porządną nawigację GPS

9
1054
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
Lifehack od czytelnika- jak biegać uzbrojonym w porządzną nawigację

Poniższy lifehack podesłał nasz stały czytelnik Józef Łyscarz.

Lifehack od czytelnika- jak biegać uzbrojonym w porządzną nawigację

(Foto)

Dziś wpadłem na cos takiego:

Biegacze lubią sobie mierzyć dystanse jakie przebiegli. Żeby to robić mają 3 opcje:
1. Zmierzyć trasę ręcznie np. w serwisie mapmyrun – dużo roboty – trzeba pamiętać dokładnie gdzie się biegało itp.;
2. Zakupić krokomierz (pedometr). Cena jest znośna, ale takie rozwiązanie nie jest dokładne, bo wystarczy robić mniejsze kroki by przekłamać wyniki. Trzeba też takie urządzenie kalibrować;
3. Zakupić zegarek z GPS. Najtańszy kosztuje 500 zł, średnie około 1000 zł, a to spory wydatek

A teraz lifehack↓

Bierzemy nawigacje samochodową ustawiamy śledzenie trasy i mamy taki sam efekt jak z zegarkiem.

No ale jak? Biegać w ręce? w kieszeni? dotykowy ekran można łatwo nacisnąć i wyłączyć pomiar…
I tu jest klucz: zawijamy wcześniej tą nawigację w folię bąbelkową!

Pozostaje problem zasilania, ale spokojnie można godzinę przebiec, a może nawet dłużej, jeśli dobrze naładować i pokombinować w opcjach.

LH: Gdybyście chcieli jednak korzystać ze smartfona z GPS-em, może pojawić się identyczny problem ze zbyt szybko rozładowującą się baterią. Dlatego podczas biegania można przejść do trybu samolotowego.
Pozwala to znacznie zmniejszyć zużycie baterii i działa przy włączonym GPS-ie.