Jak zostać duszą towarzystwa

1
2435

Wyraz „manipulacja” ma zabarwienie zdecydowanie pejoratywne, ale każdy z nas stosuje te sztuczki, nawet nieświadomie.

Nie ma sensu obrażanie się na fakt, że perswazja jest wszechobecna w naszym życiu. Warto natomiast zdobyć wiedzę, która pozwoli w mig poznać manipulatora, rozbroić go i niepostrzeżenie… przekonać do swoich racji.

Techniki manipulacyjne potrafią być niebezpieczną bronią. Można to porównać do siekiery – możemy narąbać nią drew na opał i przeżyć zimę, ale możemy też kogoś zranić, a nawet zabić.

Ustalmy, że mówimy o pewnych narzędziach, które mogą nas wspierać w dobrym działaniu.

Zanim zabierzesz się za dalszą lekturę artykułu, zapoznaj się z krótkim wywiadem z autorem „Kompendium technik perswazyjnych” Aleksandrem Binsztokiem:

Istnieją ludzie, którzy działają na innych jak magnes. Czy to przypadek, że mają „wzięcie” u płci przeciwnej, w biznesie i w codziennych sytuacjach? Absolutnie – te sztuczki są od dawien dawna znane psychologom.
KAŻDY może zostać duszą towarzystwa.

Jak zostać duszą towarzystwa

(Flickr/Bob Rafie)

A więc mowa o pewnych zachowaniach, których (podobnie jak to ma miejsca w przypadku wielu innych rzeczy!) można się nauczyć, lifehackerze.

Porównaj poniższe punkty z tymi: →4 podstawowe błędy, które niszczą dobrą konwersację, a dostrzeżesz, jak łatwo można zmienić swoje nawyki dotyczące komunikacji.

Czy potrafisz słuchać?

Pamiętacie, że jednym z typów irytującego rozmówcy jest narcyz.

Słuchanie jest prawdziwą sztuką. Według statystyk zaledwie co dziesiąta osoba posiada ten talent, dlatego człowiek umiejący uważnie słuchać jest prawdziwym skarbem.
W przygotowaniu jest artykuł o tym, jak zostać dobrym słuchaczem (zajrzyj do nas pojutrze).
A na razie parę krótkich wskazówek.

Zawsze musisz dostarczać rozmówcy informacje zwrotne. Dzięki temu interlokutor będzie miał pewność, że go słuchasz.

Kiwaj głową, wtrącaj proste „aha” i „rozumiem”, szczególnie wtedy, gdy druga osoba podkreśla głosem najważniejsze jej zdaniem punkty.
Szczególnie dotyczy to kobiet – mężczyźni uważnie obserwują, dlatego wystarczy od czasu do czasu delikatnie kiwać głową.

Jeżeli nie zgadzasz się z rozmówcą, zamiast stanowczego „nie”, zgódź się, użyj króciutkiego „ale” i „przemyć” swoje zdanie w danej sprawie. Pokażesz w ten sposób, że szanujesz jego opinię, tyle że masz pewne uwagi.

Metoda zwierciadła

Podświadomie przyciągają nas ludzie, którzy są podobni do nas. Nie chodzi o kolor włosów czy kształt nosa, lecz gesty i sposób mówienia.
Najprostszym sposobem na pozyskanie sympatii drugiej osoby jest upodobnienie się do niej.

Wykonuj podobne ruchy, jednak uważaj, by to się nie zamieniło w małpowanie, ponieważ rozmówca dość szybko się zorientuje albo, co gorsza, pomyśli, że go przedrzeźniasz.
Przykładem może być skopiowanie pozycji, w której stoi albo siedzi rozmówca.

O wiele jednak subtelniejszym, a przez to skuteczniejszym sposobem jest dostosowanie się do tempa rozmówcy oraz oddychanie w jego rytmie.

Ludzie a sposoby nabywania umiejętności

Jeżeli chodzi o sposoby przyswajania informacji, możemy podzielić ludzi na 3 główne grupy. Są to słuchowcy, wzrokowcy oraz kinestetycy.

Z pewnością zastanawiasz się, jak łatwo odróżnić słuchowca od wzrokowca, a tego ostatniego od kinestetyka?
Jest to proste – wystarczy zaskoczyć rozmówcę pytaniem z „innej beczki”, które będzie wymagało przypomnienia pewnych informacji.

Przykładowo możesz zapytać „Tak się zastanawiam, o której dzisiaj wstałeś (-aś)?”
I w tym momencie uważnie obserwuj ruchy gałek ocznych.
A oto prosty schemat, który pozwoli rozwikłać zagadkę, z kim mamy do czynienia:

Schemat ruchu gałek ocznych

Schemat ruchu gałek ocznych (Deal Blog)

Kinestetyk sięga do uczuć. Używa słów oznaczających pewne cechy: „miękki”, „nieprzyjemny w dotyku”, „brać”. Często będzie cię dotykał.

Głównym kanałem wzrokowca jest, jak się domyślasz, wzrok. Taka osoba często będzie używała słów „światło”, „jasny”. Zwracając się do kogoś, zaczyna zdanie od „No widzisz, …”.

Z kolei słuchowiec polega przede wszystkim na sygnałach odbieranych przez jego uszy. I rozmowę z pewnością zacznie od „Posłuchaj,…”.

 

Jest to oczywiście pewne uproszczenie, jednak na początek tego wystarczy.