Jak praktykować wytrwałość

3
867
Jak praktykować wytrwałość

„Sukces jest trochę jak zapasy z gorylem. Nie odpuszczasz, kiedy Ty jesteś zmęczony. Odpuszczasz, kiedy zmęczony jest goryl”. – Robert Strauss

Wierzymy, że wytrwałość zależy od samodyscypliny. Od tego, że potrafimy siebie zmusić do wysiłku. Tymczasem wytrwałość to wiara. Wiara w to, że niezależnie od przeszkód, jakie spotkamy na swojej drodze, możemy je pokonać. Nieważne, czy są małe, czy duże. Uda się. W jakiś sposób.

Dzisiaj rano wpadłem na świetny pomysł. Tak świetny, że nic, tylko zabrać się do roboty. Włączyłem komputer, zrobiłem kawę i usiadłem na krześle. Dopadły mnie wątpliwości. „Przecież to głupie!”, „Wyśmieją mnie!”, „Bez sensu, nie warto…

Jak pozbyć się wątpliwości?

Jak praktykować wytrwałośćPodejmij ostateczną decyzję – kiedy już to zrobisz, na pewno znajdziesz obejście czy rozwiązanie problemu. Jeśli masz problemy z podjęciem decyzji między dwiema możliwościami, rzuć monetą i uznaj decyzję za ostateczną.

Przestań się bać pomyłek – w ten sposób każdy z nas się uczy. To właśnie błędy sprawiają, że się rozwijamy. Pamiętaj, że niewiedza, to nie żadna ujma, pod warunkiem, że potrafisz się do niej przyznać i wyciągnąć wnioski.

 

(mikebaird)

Jeśli masz wątpliwości, podejmij akcję. Wątpliwości we własne siły, wstrzymują postęp i podejmowanie decyzji. Jeśli przestaniesz podejmować decyzje, niczego nie dokonasz.

Unikaj ludzi, którzy podsycają Twoje wątpliwości. Przestań się z nimi spotykać, rozmawiać, pisać maile. To oni podsycają Twojego wewnętrznego krytyka i nasilają wątpliwości, pozbądź się ich ze swojego życia. Zacznij szukać ludzi, którzy będą Cię zachęcać do akcji.

Droga do wytrwałości

Jest wiele dróg osiągania celu. Jednak z jakiegoś powodu, wielu z nas, pozwala, żeby te małe przeszkody nas zatrzymały.

Gdybyś jechał do żony, która właśnie rodzi dziecko w szpitalu, a Ty utknąłeś w korku, bo był wypadek, co byś zrobił? Na pewno byś był zdenerwowany. To pewne.

A gdybyś miał przy sobie lek, który może uratować jej i Twojemu dziecku życie? Co byś zrobił? Na pewno to samo co ja: zostawił byś samochód w diabły i pobiegł przez pola do tego szpitala.

Zajęło by to pewnie nieco dłużej niż dojazd samochodem, gdyby nie było korków, ale na pewno byś dotarł.

Jak widzisz, jeśli masz konkretny cel i dążysz do niego z uporem maniaka, nie ma takiej siły, która Cię powstrzyma.

Rób niemożliwe

Każdy ma w głowie listę rzeczy, których nie potrafi robić: występować publicznie, pisać, grać na mandolinie i tak dalej.

Muszę Cię zmartwić: każda z tych rzeczy jest możliwa do osiągnięcia przez Ciebie.

Fakt, czasem trzeba będzie się pouczyć, na przykład, matematyki. Innym razem będziesz musiał wykonywać jedną czynność setki razy, zanim otrzymasz zadowalające rezultaty.

No co? Granie na mandolinie to nie jest prosta sprawa!

Ale to wszystko jest wykonalne. Jeśli chcesz nauczyć się pisać: pisz. Jeśli chcesz występować publicznie: przygotuj się, wystąp, zobacz, że jeszcze żyjesz i zrób to ponownie.

Zrób listę rzeczy, których nie potrafisz robić i wybierz jedną. Jeśli przeznaczysz na nią codziennie 15 minut swojego czasu, na pewno Ci się uda.

Skup się!

Powtarzaj swoje cele, pamiętaj i bądź na nich całkowicie skoncentrowany. Jak możesz cokolwiek robić, kiedy nie jesteś na tym skupiony?

Spróbuj patrzeć przez okno i oglądać gołębie i w tym samym czasie obierać ziemniaki. Albo nie! Nie chcę, żebyś sobie zrobił krzywdę.

Skup się na swoich celach i powtarzaj je sobie jak najczęściej. Powieś je na ścianie, ustaw na tapecie na komputerze, napisz na każdej kartce w swoim notatniku. Pamiętaj do czego dążysz.

Prowadź dziennik

Jeśli będziesz zapisywał swoje postępy, za jakiś czas zobaczysz, jak wiele udało Ci się zrobić. Nie ma nic bardziej motywującego. No po prostu nie ma.

Poza tym, to pisemny dowód, jak bardzo jesteś zdolny. Zaglądaj w swoje notatki, jak tylko dopadnie Cię zwątpienie w swoje siły.

Jak praktykujesz wytrwałość? Masz jakieś ciekawe porady dla nas?