Jak pokonać niechęć do pisania CV

0
601

Nikt nie lubi pisać CV, nawet ci, którzy… to lubią. Ciężko je napisać i nie dlatego, że ciężko jest pisać jasno, precyzyjnie i przekonywająco.

Poświęcasz olbrzymią ilość czasu oraz wysiłku, by później ktoś ocenił Ciebie w ciągu 30 sekund. Dlatego tak ciężko je napisać. Jest to ten moment, kiedy masz całkowitą kontrolę nad tym, jak cię widzi druga osoba.
Do chwili odbycia rozmowy kwalifikacyjnej jesteś nie człowiekiem, lecz życiorysem. I to nas przeraża. Tym dotkliwiej, jeżeli szukamy właśnie nowej pracy i zaczynamy myśleć o tym, jak wiele zależy od naszego CV.

Istnieje kilka punktów, które pozwolą z łatwością uniknąć tych dylematów podczas pisania CV.

Jak pokonać niechęć do pisania CV

(Foto: the Italian voice)

 

1. CV nie odzwierciedla w pełni twojej osobowości

I skoro zgadzamy się ze stwierdzeniem, że do chwili odbycia rozmowy kwalifikacyjnej jesteś nie człowiekiem, lecz życiorysem, pamiętajmy że:

CV nie jest historią naszego życia a główne jego punkty nie są naszą osobowością; nasza wartość nie jest uzależniona od poprzedniego lub dotychczasowego miejsca pracy. Przyzwyczajamy się od dziecka, do patrzenia na ludzi przez pryzmat stanowiska pracy. Pytamy o imię, a następnie o wykonywany zawód. Po takim intentsywnym treningu Pawłowa ciężko jest nie pracować. Bycie bezrobotnym oznacza bycie bezwartościowym.

A więc po pierwsze musimy kompletnie zapomnieć o tych stereotypach. Praca to praca. To coś, dzięki czemu możesz opłacić rachunki. Twoje poczucie własnej wartości zależy od tego jak traktujesz swoją rodzinę, niż to, jaką pracę wykonujesz. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. A jednak należy zawsze pamiętać, że praca nie równa się nasze życie, zaś CV to tylko kawałek papieru.

2. Twoje CV zostanie przeczytane szybko i niezbyt uważnie

Potencjalny pracodawca nie będzie uważnie studiował każdą linijkę tekstu. Przeleci cały dokumentu i w ciągu kilku chwil podejmie decyzję co do ewentualnego zaproszenia ciebie na rozmowę kwalifikacyjną. A więc tracimy godziny na każde zdanie, a oni – ułamki sekundy. Nie ma co przejmować się z powodu stylu zdania czy używać rozbudowanych form gramatycznych. Po stokroć istotniejsze będzie wytłumaczenie, dlaczego jesteś właśnie tym specjalistą, którego szuka pracodawca.

A jeżeli uważacie to za niewłaściwe podejście, pogódźcie się z badaniami dowodzącymi, że rekruterzy czytają nasze CV niezwykle pobieżne. Agencja kadrowa „The Ladders” przeprowadziła badania przy pomocy narzędzia Eye Tracker. Wykazały one, że na nasze CV poświęca się przeciętnie 6 sekund.

3. Postaw się w roli rekrutera

Postaw się na miejscu osoby, która czyta twoje CV. Myśląc o tym, co powinien zobaczyć czytelnik i co w tym celu ma zrobić autor CV, usuwasz zbędne napięcie i zaczynasz zamiast siebie sprzedawać kandydata na dane stanowisko.

Odseparowanie swojego doświadczenia zawodowego od cech osobistych pozwala na ułatwienie procesu pisania CV. Nie stracisz cząstki siebie, jeżeli wyłączysz z CV punkt, który nie jest wymagany od kandydata na dane stanowisko. Jak już zostało wspomniane w punkcie 1, CV okaże się nieudane, jeżeli nie będziemy potrafili oddzielić swoje cechy osobiste od zawodowych.

Stosowanie tych porad tylko nieznacznie zmniejszy twoją niechęć do pisania CV i bardzo wątpliwe, że zakochasz się bez pamięci w pisaniu życiorysów. Za to przynajmniej będzie to łatwiejsze. A to już dużo.
Gdy następnym razem trzeba będzie napisać CV, po prostu usiądziesz i szybko to zrobisz zamiast zwlekając i szukać wymówek.

[via]