Jak panować nad wieloma zadaniami: polski kalendarz, który zachwycił Coveya

8
1493
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
Jak panować nad wieloma zadaniami - polski kalendarz, który zachwycił Coveya

Niektórzy ludzie odczuwają niezrozumiały dla nich dyskomfort. Po prostu nie wiedzą, co powinni robić, co chcą robić i co właściwie robią obecnie. Przeżywają dylemat. Czują się tak winni z powodu tego, czego nie robią, że nie potrafią się cieszyć tym, co robią*.

We współczesnym świecie każdy z nas musi skrupulatnie zarządzać swoim czasem, żeby panować nad ciągłymi spotkaniami, telefonami do wykonania innymi zadaniami. A jeśli odpowiada nie tylko za siebie, lecz również za innych, ilość zadań rośnie w postępie geometrycznym. Każdy z nas jest ciągle dezorganizującym się systemem, dlatego w zarządzaniu sobą i swoimi sprawami bardzo ważne jest dobranie odpowiednich narzędzi.

W odpowiedzi na kilka wysłanych przez naszych czytelników zapytań o Multiplanera, postanowiliśmy sprawdzić słynny wynalazek autorstwa pana Rafała Mirkowskiego — autora tego „kalendarza na steroidach”.

Abraham Lincoln stwierdził, że gdyby miał osiem godzin na ścięcie drzewa, należałoby wygospodarować sześć na naostrzenie siekiery.
Przejdźmy więc do możliwości Multiplanera i zobaczmy, jak dostosować ten terminarz do potrzeb sprawnego zarządzania  kilkoma projektami naraz. Mamy na myśli zarządzanie czasem zarówno w domu, jak i w pracy. W jednym terminarzu.

Jak panować nad wieloma zadaniami - polski kalendarz, który zachwycił Coveya

Przyjęło się już, że używamy w zasadzie podobnych terminarzy. Dają radę w przypadku wpisywania list na co dzień, ale niekoniecznie pomogą w przypadku przeglądów tygodniowych albo planowania najbliższych miesięcy.

Letts - the original diary Standard A5

Multiplaner wykorzystuje oczywiście ogólny pomysł terminarza (tzw. kalendarza Johna Lettsa), ale dzięki małej innowacji — kategoriom (obszarom) i możliwości zarządzania wieloma zadaniami naraz oferuje zupełnie nową jakość.

Pamiętacie, co wyróżniało wyszukiwarkę Google? Co pozwoliło jej zostać nr 1? Prostota — użytkownicy docenili to, co wydawało się wadą — okno wyszukiwania i jeden przycisk (Szukaj).
Autorzy Multiplanera z pewnością mieli dylemat z tej samej beczki — pomóc użytkownikom w ogarnięciu wielu prywatnych i biznesowych spraw naraz, zachowując prostotę.

Multiplaner opiera się na idei „od ogółu do szczegółu”, a jego główną cechą jest wyrugowanie ciągłego wertowania stron (jak to ma miejsce w przypadku zwykłych terminarzy) i pozbycie się żółtych karteczek. W końcu zwykły kalendarz nie pozwala na szybkie odnajdywanie potrzebnych informacji, zwłaszcza jeśli mowa o tygodniowych planach działania.

Piszemy „Multiplaner”, ale tak naprawdę producent oferuje różne wersje terminarzy, tak, by każdy znalazł terminarz najlepiej odpowiadający jego potrzebom.
Nam najbardziej przypadł do gustu tzw. 3planer, ponieważ wydaje się najlepiej pomagać w działaniu zgodnie z GTD i doskonale sprawdzi się w pracy oraz domu.

Jak panować nad wieloma zadaniami z 3planerem?

3planer podzielony jest na trzy osobne, lecz współzależne części. Pomiędzy nimi występuje efekt synergii, treści poszczególnych części odnoszą się do siebie nawzajem, wspomagają się i uzupełniają.
Organizer składa się z nagłówków — są to najważniejsze obszary naszego życia bądź — jeśli używamy planera tylko w biznesie — działalności biznesowej.
Kalendarz oraz Notatnik służą do planowania spotkań biznesowych oraz osobistych, rozmów telefonicznych i spraw do załatwienia.
W znajdującym się na końcu Szkicowniku można tworzyć mapy myśli oraz szkice. Można to potraktować jako miły przydatny dodatek.

Jest to prawdziwy „kombajn” do szybkiego podejmowania kompetentnych decyzji.
Popatrzcie sami:

Jedyna uwaga do twórców Multiplanera dotyczy papieru — jeśli piszecie piórem, atrament będzie niestety się odbijał. Innych wad naszym zdaniem po prostu brak.

Przypomnijmy sobie wczorajszy wpis o tym, co to jest produktywność. Może po przeczytaniu tego wpisu przejdziecie do czynów i zaplanujecie w Multiplanerze, jak mają wyglądać najważniejsze obszary waszego życia i przystąpicie do realizacji tego planu?
Dobry plan konsekwentnie wykonany dzisiaj, jest lepszy, niż idealny plan wykonany jutro ;)

*Cytat ze Stephena Coveya, użytkownika Multiplannera. Jego syn, Sean Covey, nawet przyleciał specjalnie do Polski — tak bardzo chciał obejrzeć prezentację Multiplanera.

Sean Covey - Multiplanner

  • Michał

    Zachęciłeś, obejrzałem no i… po co pisać takie rzeczy, liczy się produkt, liczy się to co tworzy i co daje. A więc jak sobie życzysz nazywam cię hejterem ! do widzenia.

  • NazwijMnieHejterem

    Fajne narzędzie, ale autor niesamowicie irytujący – polecam obejrzeć prezentację z Tedx. Do tego to chwalenie się zachwytem Coveya, który… właściwie to gdzie jest ten zachwyt? Pytam o Coveya, nie jego syna.

  • Monika

    Niestety, w użytkowaniu uciążliwy ze względu na jakość papieru. Po otwarciu trzeba przytrzymywać każdą z 6 kartek. Kupiłam duży 3-częściowy i prawie go nie używam, jak nigdy dotąd.

    • Rafał Mirkowski

      witam a czytała Pani http://my.multiplaner.pl/ebook3/

      wierzę, że dużo wyjaśni :)

      • Monika

        nic nie wyjaśnił co do jakości produktu. Idea pewnie dobra, ale wykonanie…. Jesli tasiemką zaznaczymy stronę z bieżącą datą, to bieżące notatki wyżej i niżej już nie ma czym. Strony same się przewracają i trzeba 2 rąk aby to opanować. A trzecią zapisywać.

        • Rafał Mirkowski

          A który model Pani posiada, jaki format? Ja używam każdego i nie mam takich problemów i nie miałem do tej pory też żadnych sygnałów od klientów, a jest ich kilkanaście tysięcy

  • malinka

    Ten 3planer wygląda na praktyczną rzecz. To coś nowego chyba bo wszędzie są same opisy 2planera.
    Czy będzie jakaś kontynuacja o planerach?

  • shogun

    bez kitu wreszcie ktoś ruszył głową.
    O wiele więcej swobody dał mi kiedyś kalendarz dzielony na dwa, już były frajda i różnica w użytkowaniu.
    A tu proszę, na 3 nawet, nice:)