Jak jeść prawdziwe jedzenie i nie spędzać w kuchni wieczności

4
921

Czy jecie prawdziwe, pełnowartościowe jedzenie tak często jak byście tego chcieli?

Jeśli kiedykolwiek czytaliście blog Zen Habits, z pewnością poruszyła was historia Leo Babauty. Moją ulubioną częścią było to, jak z otyłego wielbiciela niezdrowego jedzenia stał się smukłym miłośnikiem warzyw i owoców.

Podobnie jak Leo, mocno wierzę w to, że jedzenie prawdziwego, pełnowartościowego jedzenia (najlepiej przygotowanego w domu) tak często jak to tylko możliwe jest najlepszym sposobem na zachowanie dobrego zdrowia.

Dobra wiadomość jest taka, że nie musi to koniecznie zabierać aż tyle czasu, ile nam się wydaje.

Gdy Jules Clancy pisała książkę „5 Ingredients 10 Minutes”, jedną rzeczą, która nieustannie ją zaskakiwała było to, jak mało czasu zajmowało jej przygotowywanie zdrowych, domowych posiłków.

Dzisiaj podzielimy się z wami 7 wskazówkami, jak jeść prawdziwe jedzenie i nie spędzać w kuchni wieczności.

Jak jeść prawdziwe jedzenie i nie spędzać w kuchni wieczności

(Foto)

1. Zacznij pomału

Kiedy uczyłam się medytacji, jedną z najważniejszych lekcji, jaką wyniosłam, było to, że trzeba wyznaczać sobie małe cele, które jesteś w stanie osiągnąć.

Chodzi o to, aby jak najbardziej ułatwić sobie zrobienie pierwszego kroku.

To samo tyczy się gotowania. Znaczniej łatwiej jest zacząć od jednego wieczoru w tygodniu i stopniowo zwiększać częstotliwość.

Wyznaczanie celów możliwych do osiągnięcia zmniejsza także prawdopodobieństwo, że skończysz z lodówką pełną warzyw i poczuciem winy, kiedy się zepsują i będziesz musiał je wyrzucić.

2. Naucz się łatwych i szybkich przepisów

Przygotowanie niewielkiej kolekcji łatwych przepisów, których celem jest szybkość przygotowania, to połowa sukcesu. Zwłaszcza jeśli dopiero zaczynasz przygodę z gotowaniem prawdziwego jedzenia.

Jeśli przepis ma listę składników długości twojego ramienia, lub jeśli zawiera instrukcję typu: „gotować na wolnym ogniu przez 30 minut”, lepiej zachowaj go na weekend, kiedy ograniczenia czasowe nie będą stanowić problemu.

Szukaj prostych przepisów na sałatki oraz potrawy z patelni lub garnka. Jeśli potrzebujesz inspiracji, na blogu Jules Clancy znajdziesz kolekcję „50 zdrowych posiłków w 10 minut”, która pomoże ci zacząć. Jeśli tylko znasz angielski, koniecznie odwiedź tę stronę.

3. Eksperymentuj z różnymi składnikami

Staraj się nie popaść w rutynę i zmieniaj składniki, jakich używasz w ulubionych szybkich potrawach.

Na przykład, jeśli zwykle smażysz na głębokim tłuszczu tofu i kapustę włoską, spróbuj któregoś dnia usmażyć zamiast tego brokuły i kapustę chińska. To samo z przyprawami. Jeśli zwykle używasz czosnku, spróbuj doprawić potrawę imbirem lub czymś zupełnie nowym.

4. Nie obieraj warzyw

Nigdy nie przepadałam za obieraniem warzyw. Nie dość, że zajmuje to całą wieczność, to jeszcze pozbawia warzywa wartości odżywczych, które znajdują się blisko skórki. Teraz po prostu je myję lub szczotkuję i przystępuję do kolejnych czynności.

W przypadku warzyw z cienką skórką, np. marchewek czy słodkich ziemniaków, nawet nie zauważysz różnicy. Dynie piżmowe czy buraki piekę w skórce. Kiedy warzywa są gotowe, z łatwością można ją zdjąć. Ja najczęściej tego nie robię, gdyż jej smak jest powalający. Palce lizać!

5. Spróbuj warzyw na surowo

Daleko mi do bycia purystką jeśli idzie o surowe jedzenie, ale staram się włączać do codziennej diety trochę surowych warzyw. Nie przynosi to korzyści jedynie w postaci dodatkowych enzymów czy witamin wrażliwych na wysoką temperaturę, ale jest również znaczniej szybsze niż zwykłe gotowanie.

Dla przykładu, mniej czasu zajmie ci pokrojenie na drobno kilku brokuł i dodanie do nich dressingu niż jeśli miałbyś je jeszcze dodatkowo gotować na parze (patrz: przepis poniżej).

Rozważ możliwość drobnego pokrojenia lub starcia warzyw i podania ich na surowo. Świeże surowe brokuły lub starty surowy kalafior świetnie sprawdzają się w zastępstwie ryżu gotowanego na parze z potrawami z curry lub smażonymi na głębokim tłuszczu. Do surówek polecam również świeży koper włoski i kapustę, a także drobno posiekaną kapustę włoską lub surową kapustę chińską – są naprawdę pyszne i chrupiące!

6. Korzystaj z gotowych składników

„Stróże prawdziwego jedzenia” nie zaaresztują cię, jeśli nie przygotowałeś wszystkiego od zera własnoręcznie. A więc nie bój się małych oszustw i korzystaj z mrożonych warzyw, jeśli ma to dla ciebie sens.

Osobiście jestem ogromną fanką produktów takich jak umyte liście sałaty czy wyszorowane ziemniaki. Zazwyczaj nie lubię płacić więcej za krojone warzywa, ale jeśli tobie to nie przeszkadza – nie krępuj się! Sama od czasu do czasu kupuję w delikatesach grillowane warzywa.

Wypróbuj również gotowe składniki intensyfikujące smak oraz różnego rodzaju sosy. Godne uwagi są również: humus, Pesto, sos sojowy, pasty curry i oliwkowe tapenady.

7. Nie zapomnij o mrożonych warzywach

Kiedyś zapytałam znajomą specjalistkę od żywienia, co sądzi o mrożonych warzywach. Powiedziała, że mrożenie jest najprawdopodobniej najlepszą metodą przechowywania warzyw, dzięki której nie tracą one wartości odżywczych. W zasadzie mrożone warzywa zebrane w odpowiednim czasie zawierają więcej wartości odżywczych niż „stare” świeże warzywa, które swój najlepszy czas mają już za sobą.

Mrożone warzywa są wyjątkowo wygodne, jeśli twój terminarz stale się zmienia, gdyż będą czekać w zamrażalniku dopóty, dopóki nie przyjdzie na nie pora. Dzięki nim zaoszczędzisz także mnóstwo czasu, gdyż nie wymagają długiego przygotowywania. Porównaj czas potrzebny do wyłuskania ogromnej miski groszku z tym, jaki zajmuje ci otwarcie opakowania i wsypanie groszku do garnka.

Mrożony groszek to rzecz niezbędna w każdej spiżarni, ale weź również pod uwagę mrożony szpinak, kapustę, bób, brokuły, kalafior, a nawet gotowe mrożone warzywa, które wystarczy podsmażyć na woku.

Surówka z surowych brokuł i sera feta

Surówka z surowych brokuł i sera feta

Surówki z surowych brokuł są bardzo popularne w moim domu. Przynajmniej raz w tygodniu szykujemy na lunch potrawę z surowych brokuł. Jednak jeśli wolisz gotowane brokuły – bez obaw. Surówka jest równie pyszna z brokułami gotowanymi na parze.
Porcja dla dwóch osób: 1 łyżka stołowa musztardy z gorczycy, 1 łyżka stołowa octu ryżowego, 1 główka brokułu, 100 g sera feta, garść orzeszków piniowych

1. Zmieszaj musztardę, ocet i 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia w misce średniej wielkości. Spróbuj i dopraw do smaku.
2. Pokrój łodygę brokułu w cienkie plasterki, a jego kwiaty na małe różyczki wielkości kęsa. Dodaj dressing.
3. Posyp surówkę pokruszonym serem feta i orzeszkami piniowymi.

Inne wersje
dla wegan / bez nabiału – zastąp ser feta awokado, miąższ wydobądź łyżeczką.
bez orzechów – zastąp orzeszki piniowe ziarnami sezamowymi lub drobno pokrojoną czerwoną papryką capsicum
ziołowa – przed podaniem posyp surówkę świeżymi ziołami, np. kolendrą, natką pietruszki, miętą lub bazylią.

[via]