Dlaczego warto i jak opuścić strefę komfortu

6
1893
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
Strefa komfortu - wyjdź poza nią!

Zanim zabierzesz się do czytania artykułu, wykonaj proste ćwiczenie – skrzyżuj ręce na piersi. Spójrz na utworzony w ten sposób „zamek” – widzisz skierowane do góry palce jednej ręki i odpowiednio nadgarstek drugiej.
A teraz utwórz zamek ponownie, zamieniając ręce miejscami. Przyznasz, że czujesz się dziwnie i nieswojo?
Wykonując drugą część powyższego ćwiczenia, wychodzisz z tzw. strefy komfortu.

Oczywiście dany termin dotyczy czegoś znacznie ważniejszego niż układ twoich rąk.
Strefa komfortu to przede wszystkim grono twoich bliskich i znajomych – to pod ich wpływem uformował się twój charakter oraz tryb życia. Do strefy komfortu zaliczana jest również dotychczasowa wiedza, umiejętności, wykonywane czynności.
Lubimy to, co znamy. Dlatego wszelkie zmiany w dowolnym z tych obszarów powodują dyskomfort (czasami nawet lęk) oraz wewnętrzny protest.

Strefa komfortu, a życie, o którym marzysz

Wyobraź sobie na przykład, że uśmiechasz się do nieznajomej osoby płci przeciwnej i zapraszasz ją na kawę. Ciężko jest to wyobrazić?
Głównym powodem jest strach przed zmianami, przed nieznanym.
Ten hamulec może zrujnować twoje życie, a przecież chcesz, aby było w pełni ciekawe! Znasz zresztą powiedzenie „do odważnych świat należy”…

Jak opuścić strefę komfortu

Zostań na razie w swojej strefie komfortu. Zaparz kawę po bośniacku i obejrzyj na spokojnie film animowany.

Oczywiście nie musisz go oglądać. No chyba że naprawdę chcesz poszerzyć swoją strefę komfortu ;)

Na pewno zaczynasz już zmieniać pewne swoje przyzwyczajenia. Może udało ci się w końcu wprowadzić do swojego kalendarza dzień bez wydatków. Może walczysz z prokrastynacją. Może wreszcie chcesz gruntownie przeorać swoje podejście do organizacji swoich zajęć i zgłębiasz tajniki Getting Things Done.

Co jednak jest wspólnym mianownikiem?
Wychodzisz ze strefy komfortu, zrywasz z rutyną i poznając nowe rzeczy, na które wcześniej „ciężko było się zdecydować” wchodzisz na ścieżkę prowadzącą do rozwoju, a w konsekwencji do sukcesu.

Najlepiej rób to powoli. Naprawdę nie musisz się spieszyć. Wychodź swoją strefę komfortu codziennie, krok po kroku, ale konsekwentnie.
A warto – to TAM leżą twoje pragnienia. Książę/księżniczka z bajki, wymarzony dom, założenie własnego biznesu i pierwszy milion, nienaganna sylwetka…

Naprawdę nie ma potrzeby wykonywania gwałtownych ruchów – możesz w ten sposób wejść do strefy paniki, a przecież tego nie chcesz.

Pokażemy dziś

9 sposobów na bezbolesne wyjście ze strefy komfortu

(Zdjęcie: smohundro/Flickr)

1. Jeżeli jesteś sową, połóż się wcześniej. Rzuć też okiem na ten artykuł: „Jak zostać skowronkiem + 5 prostych kroków do dobrego snu„;

2. Idąc do szkoły albo pracy patrz w oczy przechodniom. Uśmiechaj się przy tym.
Sprawdź przy okazji, ilu ludzi odwzajemni twój uśmiech (zobaczyć te lekko zakłopotane twarze – bezcenne!);

3. A propos pkt nr 2 – wybierz inną trasę niż zwykle;

4. Jeżeli nie ćwiczysz, zacznij to robić ([1] i [2]). Ćwiczysz? Daj z siebie jeszcze więcej;

5. Podczas treningu włącz inną muzykę niż ta, której zawsze słuchasz. Przydatny tu może okazać się serwis Jamendo, zawierający ponad 300000 utworów na licencji Creative Commons. Poza tym masz okazję sprawdzić co to jest elektrojazz, psytrance albo bossanova. Ewentualnie posłuchaj nowej książki mówionej;

6. Ubierz się inaczej niż zwykle;

7. Dowiedz się czegoś nowego. Musi to być coś, czego unikasz – artykuł z nieznanej ci dziedziny (chemia, fizyka, język niemiecki), inny system operacyjny, rozmowa z „tą” dziwną sąsiadką z 2. piętra. Zamiast sąsiadki może być obca osoba w szpitalu albo więzieniu.

8. Spacerując połóż się na parę minut na trawniku. Wstań i idź dalej – zignoruj spojrzenia innych ludzi. Też by to zrobili, ale… boją się wyjść poza strefę komfortu;

9. Wybierz się do sąsiedniej miejscowości. Często tam bywasz? Nic nie szkodzi – na pewno znajdzie się jakieś nieznane ci wcześniej miejsce.

Z czasem polubisz swoje nowe hobby, nowo poznane osoby, czynności, dzięki którym coraz bliższe jest założenie własnej firmy itp.
Widzisz już, że tak naprawdę znowu przebywasz w strefie komfortu, tyle że już jest o wiele szersza.

Co dalej? Stawiasz kolejne cele, wychodzisz ze strefy komfortu i… dalej hackujesz swoje życie.

  • Radeu

    Propagandowe wideo :/

  • od pewnego czasu, idąc gdziekolwiek staram uśmiechać się do ludzi, i jak poprawia humor, gdy ktoś usmiechnie się do mnie :)

  • nerwi

    video nie działa. a chciałbym.

  • agnes

    Ale rewelacja!

  • Kiedyś się tak uśmiechałem na ulicy i dostałem za to ‚po pysku’, ale ogólnie polecam bo doświadczenie bardzo miłe. :)

    • Anonim

      Dlaczego miłe? Oberwałeś od ładnej kobiety? :)