Czego nauczyłem się o liderstwie po ostatniej walce z żoną

6
682
Czego nauczyłem się o liderstwie po ostatniej walce z żoną

Michael Hyatt, autor wielu tekstów nt. produktywności oraz prezes ogromnego chrześcijańskiego wydawnictwa Thomas Nelson Publishers,  już od 33 lat żyje razem ze swoją małżonką Gail.

Po ostatniej kłótni z podzielił się swoimi spostrzeżeniami nt. przebaczenia i odbudowania relacji. Czego nauczyłem się o liderstwie po ostatniej walce z żoną

Nigdy nie ma tak, że winna jest tylko jedna ze stron, jednak odpowiadajmy wyłącznie za siebie.
Warto uświadomić sobie własną winę – inaczej całe „przedsięwzięcie” nie będzie miało sensu. Czujesz winę? Przeproś. Duma nie ucierpi, za to odzyskasz spokój emocjonalny.

Bądź szczery – jest szansa, że druga osoba to doceni. W końcu robisz to nie tylko dla siebie, ale również ze względu na nią. A jeżeli nie doceni – jej strata.
I nie zawsze warto czekać, aż druga osoba ochłonie. Nawarstwią się niepotrzebne nieporozumienia, a to może naprawdę sporo kosztować obydwie strony.

A więc…

5 – tyle lekcji wyniósł pan Michael Hyatt po kłótni z żoną.

 

To była jedna z kwestii, o które potykali się wcześniej. Przyznaje jednak, że to była jego wina i dzieli się wskazówkami nt. tego, jak zamierza unikać takich sytuacji w przyszłości.

  1. Powiedzcie sobie od razu, jakie macie wobec siebie oczekiwania. W tej konkretnej sytuacji miałem wobec Gail pewne oczekiwania, których nie była w stanie spełnić.
    Gdybyśmy przedyskutowali je dzień wcześniej, pozwoliłoby to uniknąć problemu.
  2. Miejcie w stosunku do siebie  dobre intencje. Jest to szczególnie trudne w takich chwilach.
    Łatwo jest przypisywać komuś określone motywy. A przecież Twoja małżonka nie wstaje z rana z myślą, jak by tu zamienić Twoje życie w koszmar.(kwerfeldein)
  3. Dobro relacji ponad wszystko. Najważniejszą wartością waszego związku jest jakość Waszych relacji. Nie chcecie wygrać walkę, lecz przegrać wojnę.
    Powiedziałem „Nieważne, kto ma rację, a kto nie. Tym, czego jestem pewien, jest to, że Cię kocham i to przebija wszystko”.
  4. Odpersonalizuj problem. Gdy zmierzacie się jedno z drugim i nawzajem się atakujecie, to jest okropne. Jeżeli jesteś nieostrożny, stawiasz swoją żonę pod ścianą i nie pozostawiasz jej innego wyboru, jak tylko zastosować odwet.
    Zamiast tego, zbliż się do niej i skupcie się razem nad problemem.
  5. Więcej słuchaj, niż mów. Gdy stajesz się zły, łatwo jest wygłaszać tyrady. To nigdy nie jest dobrym pomysłem. Zamiast tego, jeżeli chcesz zostać zrozumiany, szukaj zrozumienia (dzięki, doktorze Covey).
    To oznacza, że próbujesz dostrzec zdanie drugiej osoby. Zadaj pytanie, a następnie kolejne – uściślające.

Co to ma wspólnego z liderstwem? Jeżeli nie potrafisz zapanować nad sobą, to nie będziesz liderem dla innych.
Tym bardziej, gdy tymi „innymi” są bliskie Ci osoby.