Co nagle, to po diable – kontroluj swój czas

0
590
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter

Życie bywa niezwykle rozpraszające. Nieważne, z jak wielkim entuzjazmem wyznaczamy cele — odkładanie ich na później z powodu pilnych spraw do załatwienia pojawiających się każdego dnia i bezproduktywne bujanie w obłokach z czasem przychodzą o wiele łatwiej. Tak mijają tygodnie, miesiące i lata, a w głowie pojawia się pytanie: – Gdzie się podział cały ten czas?

 

A dzieje się to tak: Cała uwaga skierowana na działanie zostaje skupiona na tym, co w danej chwili wydaje się najważniejsze. Czasami priorytetem staje się jednak ucieczka przed dyskomfortem (działanie staje się „niedziałaniem”).
Dobrze jest, gdy podjęte kroki prowadzą do osiągnięcia prawdziwych celów. To też się czasami zdarza.
Bardziej prawdopodobne jednak, że nasze cele zostaną przesłonięte przez sprawy pojawiające się nagle. To one urastają do tych najwyższej rangi. I to na nich skupia się cała uwaga, a to, co najważniejsze, ginie w otchłani zapomnienia. Przyzwyczajenie do myśli, że są to sprawy priorytetowe, tylko wyrobi nawyk niezwłocznego zajęcia się nimi w tej samej chwili, w której wysuną się na pierwszy plan.
Gdy miną tygodnie i miesiące, pojawi się jednak przykre uczucie i myśl: – Gdzie podział się ten czas? Jest to bardzo, bardzo przykre uczucie.
W niezaplanowanych sytuacjach właściwie nie ma nic złego – zdarza się, że sprawy wyskakujące nagle są naprawdę ważne i trzeba się nimi zająć tu i teraz. Tuż po ich załatwieniu należy jednak skupić się z powrotem na tym, co w naszym życiu ma największą wartość.

Co nagle, to po diable – kontroluj swój czas

Zdjęcie: Jin/Flickr

 

Kontroluj czas i nie burz swojego planu jeżeli nie jest to konieczne! 

Czasami rzeczywiście trzeba załatwić coś, co wyskoczy nagle. Sęk w tym, że nie zawsze trzeba to zrobić w tej samej chwili. Świat się nie zawali od przełożenia zobowiązań na trochę późniejszy termin, aby móc skupić się na najważniejszym. Zamiast się rozpraszać, należy odłożyć wykonanie pilnej sprawy do czasu, gdy nie będzie kolidowała z naszymi planami.
Niestety nie zawsze udaje się wrócić na wcześniej obraną drogę.
(Prawdziwym problemem może być wyznaczenie celu nie do końca jasnego już na samym początku. Na potrzeby tego artykułu przyjmijmy jednak, że cel został wyraźnie określony.)
Aby nie stracić swoich celów z pola widzenia i pozostać skupionym na ich osiągnięciu, potrzebny jest łatwy do zastosowania mechanizm. Bez niego wyskakujące nagle sprawy będą rządziły naszym życiem.
Jednym z najprostszych sposobów jest trzymanie na biurku stosu samoprzylepnych karteczek. Każdego ranka należy na nowo zapisywać na nich najważniejsze cele w życiu. W ten sposób zawsze znajdą się one na szczycie listy. Cele, na których osiągnięcie poświęcimy swój czas.
Bardzo ważne, aby robić to codziennie, ponieważ systematyczne ich przepisywanie ćwiczy umysł i pielęgnuje myśl: naprawdę chcę to osiągnąć. Im mniej czasu poświęcamy na pielęgnowanie tej myśli, tym bardziej stajemy się podatni na odwrócenie naszej uwagi.
Powtarzając tę czynność każdego dnia, trudniej będzie zejść z raz obranej drogi. O wiele łatwiej będzie można sobie poradzić w przypadku, gdy wypadnie coś nagłego, mając w głowie myśl: – Muszę to szybko zrobić i wrócić do ważnych zadań. A gdy na biurku pojawi się jakaś niezaplanowana sprawa, z łatwością przyjdzie nam sobie powiedzieć: przełożę to na weekend albo zrobię to pod koniec dnia.
Spróbuj wyrobić w sobie ten nawyk, skoncentruj się na nim – dostrzeżesz ogromne zmiany. (Jeśli potrzebujesz potwierdzenia moich słów, Glen Allsopp również poświęcił temu zagadnieniu wpis, gdy mój był już gotowy do publikacji).
Zrozum, tu trzeba odwagi, ponieważ właśnie prawdziwej odwagi wymaga wyznaczenie sobie granicy odpowiedzialności za swoje życie i pracowanie każdego dnia, każdego tygodnia, każdego czegokolwiek innego, nad osiągnięciem wyznaczonych celów.
Zacznij małymi krokami – na początek zapisz kilka podstawowych celów w swoim życiu (Nie musisz od razu zarobić miliona dolarów. Wystarczy, że postanowisz kończyć pracę o 17 i spędzać więcej czasu z rodziną).
Kieruj się ku temu, co obrałeś za cel. Istotne będzie to, o czym będziesz pamiętał, że jest istotne, nawet jeśli wyskoczy coś bardzo pilnego.
To twoje życie. Możesz pozwolić, aby przeszło ci koło nosa albo możesz przeżyć je na pełnych obrotach.

 

Spróbuj nowej metody kontrolowania czasu i swoich planów

 

1. Wybierz pięć ważnych celów, zapisz je gdzieś. Zrób to teraz. Na samoprzylepnej karteczce. W notesie. Z tyłu kartki, która od zawsze poniewiera się na biurku. Nieważne, na czym je zapiszesz. Najlepiej zrób to teraz – zanim nawet zostawisz komentarz.
2. Dopiero później napisz w komentarzu, czy udało ci się spisać swoje cele oraz gdzie zamierzasz je zapisywać każdego dnia. Jeśli nie chcesz podawać swojego imienia, wystarczy że podpiszesz się jako „Twardziel”.
3. Szepnij też innym słówko o tym artykule. Mam nadzieję, że zmotywował cię on do działania. Naprawdę chciałbym, aby dotarł do jak największej liczby osób. Tweetnij dalej – niech inni też się o nim dowiedzą.
Zrób to teraz. Jeszcze sobie za to podziękujesz.

 

Koniecznie dajcie znać czy ta metoda się u Was sprawdza. A może Wy sami posiadacie inne, skuteczne metody na kontrolowanie swojego czasu i realizację postawionych sobie planów? Podzielcie się nimi z innymi.

 

Zdjęcie:new 1lluminati/Flickr

 

Zobacz również:
W 10 punktach: jak zmienić swoje życie w 10 minut
2 powody, dla których ludzie nie znają prawdziwego ciebie … i co według ekspertów możesz na to poradzić
20 zasad, które pomogą nam w każdej sytuacji
Dlaczego każdemu potrzebna jest w życiu myśl przewodnia
60 rzeczy, które powinieneś zrobić przed śmiercią