Rozpędź swoją produktywność pozbywając się kilku zbędnych nawyków

1
1086

Osiągnięcie czegokolwiek w tym życiu wymaga morderczej pracy. A co, jeżeli nie jesteśmy w miejscu, w którym chcielibyśmy się znaleźć? Prawdopodobnie należy zbadać swoje nawyki pracownicze. Facet o beztrosko brzmiącym nazwisku Franziskus zauważył, że niemałą ilość czasu i energii kradną nam nieistotne małe rzeczy. O co dokładnie chodzi i co to są za zbędne nawyki, które hamują naszą produktywność? Przyjrzyjmy się, jak się mają do nas.

Rozpędź swoją produktywność pozbywając się kilku zbędnych nawyków

(Foto)

Philipp Franziskus pisze o powtarzających się zadaniach, które są w istocie niezbyt ważne, za to wymagają od nas nieludzkiej koncentracji. A jak wiadomo, im więcej decyzji mamy podejmować, tym bardziej jesteśmy wyczerpani, mimo że te aktywności są jałowe.

Zakup produktów spożywczych

Niech każdy z Was się przekona jaką mordęgą jest łażenie po supermarkecie, gdy nie mając listy planujemy jedynie „kupić coś do jedzenia”. I wiecie co? Franziskus potwierdza to, o czym pisaliśmy w kontekście list zakupowych (również w kontekście programu Listonic) – okaże się, że istnieje rekurencyjna lista kilkunastu artykułów, które kupujemy co tydzień.

To wszystko można robić również online, nie płacąc ani grosza za dostawę. Co tydzień kurier będzie przywoził rzeczy z naszej listy zakupowej – wystarczy że zapłacimy i schowamy zakupy do komórki. 0 decyzji, a dodatkowo takie podejście do sprawy oszczędza nam stania w kolejkach, noszenia toreb i robienia nieprzemyślanych zakupów, do których nas nakłaniają marketingowcy.

Wyznaczanie czasu

Kolejna rzecz, która odciąga nas od ważnych zadań, to brak wyznaczonych okienek na powtarzające się zadania. „Zadzwonić w środę do mamy” to niezbyt mądry punkt. Raz że kłóci się to z GTD, dwa że rozmowa wypełni cały nasz wieczór. Podobnie z treningami lub czasem, który chcemy przeznaczyć na opracowanie planu przyszłego przedsięwzięcia.

Jaka na to rada? Wyznaczyć czas i się go trzymać. I koniecznie zapisać – nasz mózg nie zasługuje na to, by buksować z tego powodu na najwyższych obrotach.

Ubrania

Pisaliśmy kiedyś o minimaliście Joshua Millburnie, który ma w swojej szafie tylko parę ciuchów. To sprawia, że nie musi się z rana zastanawiać co założyć – ma przecież do wyboru kilka śnieżnobiałych, lecz identycznych koszul (dziewczynom niekoniecznie to się spodoba, ale można to potraktować jako alternatywę!).

Okazuje się, że oczyszczenie mózgu z konieczności podejmowania zbędnych decyzji i zastrzyk w postaci kilku dodatkowych godzin dziennie pobudza kreatywność i pozwala skupić się na priorytetowych zadaniach. Co prawda nakreśliliśmy parę punktów, to jednak możliwości jest więcej.

Timothy Ferris radzi: Zatrzymaj się i uświadom sobie, że większość działań nie ma sensu. Zajętość to rodzaj lenistwa umysłowego, kiedy człowiekowi nie chce się myśleć i dopasowywać odpowiednie działania. (→ Zajętość ≠ produktywność)

Co Waszym zdaniem pochłania większość naszej uwagi i jak temu zapobiec?