ABC Prokrastynacji Copywritera

0
624
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
ABC Prokrastynacji Copywritera

Prokrastynacja, czyli zwlekanie, odraczanie czegoś w czasie dotyczy tak naprawdę każdego z nas. Każdy kiedyś miał moment, w którym odczuwał trudność zabrania się do pracy. Problem ten może w znacznie większym stopniu dotyczyć osób pracujących w domu. Zawód Copywritera jest doskonałym tego przykładem. Oto ABC prokrastynacji Copywritera – przeczytajcie, co odciąga taką osobę od właściwych zajęć.

Pośpij dłużej. Ciężko pracujesz. Jesteś zmęczony. Zasługujesz na jeszcze parę minut snu.

Rozwal budzik. Dobrze wiesz, że jeszcze sobie pośpisz. Nie potrzebujesz, by ta rzecz na ciebie buczała.

Przygotuj zdrowe śniadanie. Obiecałeś sobie, że skończysz z pochłanianiem połowy pudełka pączków i kubła kawy każdego ranka. Owsianka, grejpfrut, sok pomarańczowy. Tego ci właśnie trzeba.

Poszukaj pączków. Jednak nie masz owsianki, grejpfruta i soku pomarańczowego.

Sporządź listę zakupów. Zapisz owsiankę, grejpfrut i sok pomarańczowy. A tak, jeszcze nowy budzik.

Nić dentystyczna. Te pączki zepsują ci zęby. A obiecałeś dentyście, że będziesz używał jej przynajmniej raz dziennie. Zamiast tej nylonowej, która może utknąć między zębami, użyj taśmy dentystycznej.

Wprowadź poprawki do listy zakupów. Dodaj taśmę dentystyczną. Miętową.

Zadzwoń do dentysty. Zapytaj, jak usunąć nylonową nić spomiędzy zębów.

Sprawdź pocztę głosową. Rano wydawało ci się, że słyszysz telefon, ale nie jesteś pewien. Mogło ci się przyśnić.

Sprawdź skrzynkę mailową. Chcesz się z tym szybko uporać, by móc zacząć pracować nad projektem.

Poczekaj na inspirację. Chciałbyś napisać coś wyjątkowego. Pomysł wpadnie ci do głowy, gdy zacznie działać cukier z porannych pączków.

Bazgraj w notesie. Pozwoli ci się to rozluźnić i wywoła napływ pomysłów. Narysuj uśmiechniętą buźkę. Narysuj dom z pofalowaną smugą dymu unoszącą się nad kominem. Narysuj trójwymiarowe pudełko, w którym nie można rozróżnić, czy otwór jest u góry, czy u dołu.

Zatemperuj ołówki. Rysowanie bazgrołów nie wychodzi z długopisem, ponieważ nie da się go zmazać.

Odwiedź papierniczy. Nie masz ołówków. Jednak zamierzasz w kilka się zaopatrzyć. Jest coś sentymentalnego i swojskiego w starych dobrych ołówkach 2B.

Przy okazji kup temperówkę. Tak, ciągle jeszcze takie robią. Poszukaj jakiejś w ulubionym kolorze. Fioletowa. Nie. Zielona.

Przejrzyj folder. Pracujesz teraz w trybie GTD (Geting Things Done) i aby stać się zorganizowaną, produktywną osobą, potrzebujesz 43 teczek.

Zjedz coś na mieście. No niech będzie. Dobrze, że chociaż wziąłeś laptopa. Możesz trochę popracować. Uwielbiasz pracować w publicznych restauracjach. Czujesz się wtedy taki produktywny.

Pooglądaj filmiki na YouTube. Kogo chcesz oszukać? Przecież nie możesz używać klawiatury i jeść jednocześnie. Wyluzuj. Filmik z gadającą małpą jest przezabawny.

Udostępnij filmik z małpą na Facebooku. Twoi znajomi go pokochają.

Dodaj tweeta o swoim projekcie. Naprawdę musisz częściej tweetować. Ostatnio zaniedbujesz media społecznościowe.

Wróć do domu i znowu sprawdź pocztę głosową. Nie było cię dłużej, niż sądziłeś.

Odsłuchaj nagraną przez siebie wiadomość na poczcie. Nigdy jej nie lubiłeś.  Byłeś przeziębiony, gdy ją nagrywałeś.

Nagraj nową wiadomość. To ważne, by umieć się profesjonalnie zaprezentować. Nagrywaj wiadomość dotąd, aż będzie idealna.

Poszukaj inspirującej muzyki. Powinieneś wcześniej o tym pomyśleć. Muzyka zawsze pomaga ci w lepszym pisaniu i tworzeniu pomysłów.

Stwórz i skataloguj muzyczną listę, która będzie cię inspirować podczas pisania. W ten sposób następnym razem, zaoszczędzisz czas i podniesiesz swoją produktywność.

Wyciągnij to stylowe gęsie pióro i papier Foolscap, które dostałeś na Święta od babci. Tak kiedyś tworzyli pisarze. Może to obudzi w tobie odpowiednie nastawienie.

Sprawdź w Wikipedii słowo „foolscap”. Co, u licha, to w ogóle znaczy?

Zetrzyj kurz z biurka. Kto byłby w stanie pracować przy biurku, które tak wygląda?

Zrób porządek w papierach. Wszędzie walają się notatki i zapiski. Czas na „43 foldery”. Teraz jest świetny moment.

Kurde, jednak posprzątaj całe biuro. Co za bałagan.

Sprawdź na Facebooku, czy ktoś skomentował filmik o małpie. Nikt? Okej, wracaj do pracy.

Nadaj tytuł temu, nad czym pracujesz. No, całkiem nieźle. I już masz dobry początek.

Ustaw swoją nagrywarkę DVR. Szlag. Prawie byś zapomniał. Dziś wieczorem leci program, którego nie chcesz przegapić.

Zrób sobie kawę. Zawsze wieczorem stajesz się lekko senny.

Zacznij pierwsze zdanie. Świetnie. Teraz czujesz, że zaczynasz nabierać rozpędu.

Zaglądnij do skrzynki mailowej. Wow. Skąd się tyle wszystkiego nazbierało? Lepiej będzie wszystko przeczytać i od razu się tym zająć. Tak jest! Skrzynka wyczyszczona do zera.

Wejdź jeszcze raz na Facebooka. Dlaczego nikt nie komentuje filmiku z małpą? Czas znaleźć nowych znajomych.

Pooznaczaj kolorami swój harmonogram dnia. Od dłuższego czasu zamierzałeś to zrobić. Tylko dokładnie przemyśl dobór kolorów.

Przeczytaj długi łańcuszek internetowy, który ktoś ci przesłał. Nie cierpisz takich rzeczy. Ale ten jest naprawdę dobrze napisany.

Roześlij go dalej po wszystkich znajomych. Nie wierzysz w pecha, którego rzekomo przynosi przerwanie łańcuszka, ale nie ma sensu ryzykować.

Napisz szczegółową wiadomość z przeprosinami do znajomego, który prosił ,by więcej nie wysyłać mu takich rzeczy. Po prostu zapomniałeś. To naprawdę była pomyłka.

Pomyśl o tym, gdzie chciałbyś się wybrać w wakacje. Jesteś mocno zestresowany i zasługujesz na chwilę odpoczynku.

Napisz parę pierwszych akapitów. W porządku. Masz tytuł, mocny wstęp, a do tego jeszcze parę akapitów. Mimo wszystko powinieneś wyrobić się z terminem.

Zwiększ czcionkę na komputerze, by poprawić komfort czytania. Poważnie. Po co komu taka mała czcionka?

Zadzwoń do działu pomocy technicznej. Nie wiesz jak zmienia się czcionkę i namieszałeś coś w komputerze.

Ponarzekaj na Facebooku. Żaden znajomy nie zwraca na ciebie uwagi. W ogóle oglądali ten filmik? Głupki.

Poświęć chwilę i poprzyglądaj się ekranowi komputera. O nie. Czas na panikę. W życiu tego nie skończysz. Ale po co ten pośpiech? Dokładność w pracy nie idzie w parze z szybkością.

Napisz maila do klienta. Wyjaśnij, że masz za dużo rzeczy na głowie i nie zdążysz wykonać zlecenia na czas. Poproś o przedłużenie terminu o kilka kolejnych dni. Gorąco przeproś.

Stwórz listę rzeczy do zrobienia na najbliższe dni. Teraz dysponujesz większą ilością czasu,  dlatego powinieneś dobrze to wykorzystać.

Zreorganizuj swoją teczkę GTD. Zrób to chociażby dla samej ironii.

 

Jak już zauważyliśmy – nie tylko Copywriter może mieć problem z wykonywaniem swoich obowiązków. A co Was rozprasza? Co robicie, aby uniknąć nauki czy pracy? Podzielcie się z nami w komentarzach – możemy stworzyć dodatkowe, uniwersalne ABC prokrastynacji!

 

Zdjęcie:inna dee/Flickr

Zobacz również:
Infografika: SEO krok po kroku – 13-punktowy poradnik copywritera
George Orwell – 4 pytania i 6 zasad dla początkującego pisarza albo copywritera
7 półprawd, kłamstw i błędnych przekonań od guru produktywności
Zapomnij o SEO*: zobacz, jak pisać posty wirusowe
Blogowanie w biznesie