7 wspólnych przyzwyczajeń nieszczęśliwych ludzi

10
955
7 wspólnych przyzwyczajeń nieszczęśliwych ludzi

Każdy ma własną definicję szczęścia. Termin „szczęście”, podobnie jak „brak szczęścia” jest rozumiany przez każdego inaczej.
Oczywiście, pod wpływem pewnych okoliczności losowych możemy czuć się przygnębieni. Staje się to problemem dopiero wtedy, gdy czujemy się tak na co dzień.

„Nieszczęśliwość” wynika ze sposobu myślenia, zachowania oraz przyzwyczajeń.
Szczęśliwie (nomen omen) dla nas, wszystkie te przyzwyczajenia można zidentyfikować i wykorzenić.

7 wspólnych przyzwyczajeń nieszczęśliwych ludzi(Sara Björk)

1. Dążenie do perfekcji

Jeżeli ciągle szukamy perfekcjonizmu w życiu, ciężko będzie znaleźć szczęście.

Stawianie sobie poprzeczki na nieludzko wysokim poziomie może doprowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości. Szczęście jest dla takiego człowieka prawie nieosiągalne: droga do szczęścia musi być idealna ale, jak na nieszczęście (J), zawsze znajdzie się coś lepszego – nowy ciuch albo fryzura koleżanki, lepszy samochód kolegi z pracy albo lepszy dom u sąsiada.
Dlatego perfekcjonista tak rzadko przeżywa chwile szczęścia – to było coś dopracowanego i rzeczywiście wyjątkowego, ale ktoś okazał się lepszy i wszystko zaczyna się sypać.

2.Obcowanie z ciągle niezadowolonymi ludźmi

Człowiek to istota stadna i nikt z nas nie żyje na samotnej wyspie. To, z kim się zadajemy, co czytamy, oglądamy, to, czego słuchamy, ma ogromny wpływ na nasze uczucia i myślenie. Ciężko jest czuć się szczęśliwym, gdy ciągle widzisz posępne twarze.
Kolej strajkuje, klienci są beznadziejni, ceny w sklepach są coraz wyższe, no i mamy kryzys (na dobrą sprawę od zawsze).
Negatywne głosy dają Ci do zrozumienia, że życie jest raczej czymś niezbyt fajnym, niebezpiecznym, pełnym smutków i ograniczeń.
Jeszcze gorzej, gdy ten negatywny głos siedzi w naszej głowie – wymaga to poważnej pracy nad sobą.

3. Zbytnia koncentracja na przeszłości oraz przyszłości

Ciągłe lamentowanie nad wydarzeniami z przeszłości, konfliktami i niezrealizowanymi szansami poważnie nas krzywdzi. Z kolei ciągłe myślenie o przyszłości i wyobrażanie sobie, jak źle mogą potoczyć się sprawy w pracy, związku albo te zdrowotne, zamieniają nas w reżyserów własnego horroru, który jest odtwarzany przez 24 godziny na dobę. Bycie nieobecnym prowadzi do tego, że nie dostrzegamy wspaniałych chwil.

4. Porównywanie siebie i swojego życia do innych i ich życia

Ciągłe porównywanie siebie do innych nie jest dobrym przyzwyczajeniem. Druga osoba zawsze może mieć coś lepszego choćby w jednej dziedzinie, nawet gdy w pozostałych wszystko u niej się sypie. A co będzie, jeżeli zaczniemy porównywać się nawet nie do jednej, lecz kilku osób z otoczenia? Skutkiem będzie niska samoocena, utrata przyjaciół i potworna frustracja.

5. Skupianie się na negatywnych aspektach życia

Wyszukiwanie negatywnych aspektów w każdej sytuacji jest prostą drogą do poczucia się osobą głęboko nieszczęśliwą. I zepsucia humoru wszystkim otaczającym Cię ludziom.

6. Co powiedzą inni?

Nawet gdy robisz coś innowacyjnego, zawsze po kryjomu. Ktoś może mieć gorszy dzień, ale Tobie wydaje się, że sam jesteś źródłem negatywnej energii.

Ciągłe patrzenie na innych ogranicza i przeszkadza w osiągnięciu szczęścia.

7. Zbytnie komplikowanie sobie życia

Życie potrafi być dość skomplikowane, a to powoduje stres. Ale często przyczyną tego stanu rzeczy jesteśmy my sami.

Tak – życie może stać się ciut mniej znośne, ale zawsze możemy wypracować w sobie nowe przyzwyczajenia i uprościć życie, stawiając czoła problemom.

Jak przezwyciężyć te negatywne przyzwyczajenia?

Lepsze jest wrogiem dobrego. Wystarczy zapamiętać zwrot „wystarczająco dobry” i stosować go, ponieważ można nigdy nie skończyć określonego projektu.

Wyznaczanie terminów daje kopa w tyłek i skutecznie leczy z konieczności zbytniego dopieszczania rzeczy. Ile wysiłku mam włożyć i czy wynik jest go wart?

Ważnym jest zrozumieć, ile Cię kosztuje ciągłe myślenie o perfekcji.

Zamiast porównywać siebie do innych, lepiej jest porównywać swój dzisiejszy dzień do wczorajszego.

I być dobrym w stosunku do innych.
To, jak zachowujemy się wobec innych, ma ogromny wpływ na nas i nasze postrzeganie siebie samych. Ciągłe oskarżanie i ocenianie innych doprowadza automatycznie do oceniania i krytykowania siebie samego.

Zamiast oglądać się na innych, należy dążyć do rozwoju osobistego i poszerzenia własnych horyzontów myślowych.

Pozbycie się przynajmniej części rzeczy zapewnia większy porządek również w głowie.

Rzadsze sprawdzanie skrzynki mailowej i wysyłanie krótszych maili (do 5 zdań) pozwala na zaoszczędzenie czasu i przede wszystkim zachowanie energii.

Oddychajmy pełną piersią i skupmy się na tym. To bardzo uspokaja i przywraca mózg do teraźniejszości. Dzięki temu można ponownie skupić się na tym, co jest ważne.

[7 Common Habits of Unhappy People]

Please Login to comment
3 Comment authors
AvatarAvatarSzymon Kowalski Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Hmmm… Czytam Was już od jakiegoś czasu, często podzielam Wasze opinie, ale pierwszy raz czuję się wręcz zobowiązany, aby jakiś wpis skomentować :) Bez obrazy, ale moim skromnym zdaniem ten tekst zawiera kilka (jak by to nie nazwać) bzdur :) Ad. 1: Czy dążenie do perfekcjonizmu nie jest przypadkiem zaletą? :) Oczywiście, nie za wszelką cenę, ale rozwijanie i doskonalenie siebie poprzez coraz dokładniejsze dopieszczanie swoich projektów/prac/itd., a nawet własnej osoby na pewno będzie dla człowieka lepsze, niż zabieranie się do wszystkiego po macoszemu. Ad. 2: „Negatywne głosy dają Ci do zrozumienia, że życie jest raczej czymś niezbyt fajnym, niebezpiecznym,… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość
Anonimowo

A może celowo wybraliśmy kontrowersyjny temat, aby wciągnąć Cię do rozmowy, heh? :) 1. Tutaj raczej mowa o tym przesadnym perfekcjonizmie, który potrafi doprowadzić nawet do nerwicy. 2. Już narzekasz :) No powiedz – naprawdę nie ma wśród znajomych takich, co ciągle się uśmiechają i promieniują? Zobacz, z kim się zadają. Ok – być może podświadomie, ale zdają sobie sprawę, że ciągłe przebywanie w towarzystwie smutasów odbija się negatywnie na ich życiu. Ale też nie myl tego z hedonizmem. Szczęśliwy człowiek również odnosi porażki, ale przyjmuje je z pokorą i, przeważnie, … uśmiechem :) 3. Tu akurat sprawa jest prosta… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – zapomniałem w poprzednim poście dodać, że uważam się za osobę szczęśliwą :) 1. W tej kwestii się rozumiemy. 2. Raczej nie jestem „narzekalskim” typem :P Tu punkt dla Ciebie: uśmiechnięci i promieniujący zazwyczaj zadają się z ludźmi podobnymi do siebie, ale nie oznacza to, że od szczęśliwego człowieka musi promieniować szczęście :D Niektórzy potrafią panować nad swoimi emocjami ;) Co do porażek – masz rację, ale to także może być bodźcem do działania. 3. Różnica, jak najbardziej. W tym przypadku bardziej piłem do nagłówka niż do samego tekstu. Za pierwszym razem przejrzałem cały wpis „po… Czytaj więcej »

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Ad. 4 – to jest adaptacja tekstu – masz w stopce źródło.

Co do bycia ambitnym, sam odpowiadasz na swoje pytanie – za jednym zamachem machnąłeś długi i rzeczowy komentarz, nie popełniając przy tym mnóstwa błędów i dbając o interpunkcję.
Zrobiłeś to od razu dobrze, czyli tak, aby później tego nie edytować ;)

Wydaje się, że perfekcjonista też na pewno by się postarał, ale wróciłby później z milion razy do swojego komentarza, aby poszukać w nim dziury. Kręciłby się, aż w końcu by znalazł :)

Szymon Kowalski
Gość
Szymon Kowalski

Ja mam duży problem z pierwszym punktem, często poświęcam dużo czasu na dopracowywanie rzeczy, które zwyczajnie nie są tego warte. Niestety trudno z tym walczyć :(

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Ten post powstał w 1,5 h. Mógł powstawać przez 2,5. Wcale niekoniecznie byłby lepszy.
Chyba większy sens ma parcie do przodu, a później ewentualne wsteczne dopieszczanie pewnych rzeczy (o ile oczywiście uznamy, że jest jeszcze taka potrzeba).