7 sztuczek marketingowców, przez które zostawiasz w supermarkecie całą pensję

1
745
7 sztuczek marketingowców, przez które zostawiasz w supermarkecie całą pensję

1. Brak muzyki. Ani szybkiej, by Cię zmusić do szybszych zakupów, ani wolnej, by Cię zachęcić do łażenia po wszystkich alejkach.

2. Duże opakowania wydają się opłacalne. Skoro większe opakowanie jest lepsze, to chyba zakup większej ilości dużych opakowań jest jeszcze korzystniejszy?
Pomijając fakt, że nigdy nie zjesz tak dużej ilości ketchupu albo ciastek, zwróć uwagę na tzw. cenę jednostkową (z reguły jest to cena za 1 kg) i sprawdź czy to jest opłacalne. 

3. Umieszczanie produktu.  Najchętniej kupujemy to co znajduje się na wysokości naszych oczu. Dodatkowo plan sklepu i rozkład poszczególnych stoisk są tak opracowane, żebyśmy krążyli jak najdłużej.

(Zdjęcie: Flickr/judy dean)

4. Umieszczone przy kasach słodycze, duża ilość nieczynnych kas. Nie dość że długo stoisz w kolejce, to jeszcze z nudów kupujesz zapychacze.

5. Przytulne kafejki w supermarketach i mini-piekarnie. Zapach świeżego pieczywa oraz widok gotowych posiłków powodują, że tracisz głowę.

6. Przemieszczanie się produktów. Nie jest przypadkowe. Nie znalazłeś herbaty, mimo że znajdowała się w tej alejce tydzień wcześniej? Zanim wznowisz poszukiwania, na pewno spojrzysz na nowe produkty, umieszczone na jej miejscu.

7. Łączone oferty. „Kup 10 par skarpet, a dostaniesz parasolkę gratis”. I mniejsza o to, że potrzebowałeś 3 par, a dodatkowa parasolka na nic Ci się nie przyda.

Ci z Was co już zdążyli zapoznać się z listą zakupową od Lifehacker zapewne widzą, że nie mają czego się bać ;-)

W artykule wykorzystano fragmenty artykułu „7 Ways Warehouse Clubs Get You Hooked on Buying in Bulk„.