5 podstępnych sposobów, by się nie upić

0
3629
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
5 podstępnych sposobów, by się nie upić

Impreza i alkohol to najlepszy duet do uatrakcyjnienia wieczoru. Czy wiecie, co zdarzyło się w zeszły weekend? Być może wasza odpowiedź brzmi: nie, ponieważ byliście tak pijani, że nie pamiętacie nawet, kto zabrał was do domu. Całonocne imprezowanie bez picia na umór nie musi oznaczać, że będziecie postrzegani jako sztywniaki albo ominie was ulubiony drink. Oto 5 sprytnych sposobów unikania urwanego filmu.

(Zdjęcie: David Brown/Flickr)

Flirt to sztuka autoekspresji

Nie, nie chodzi wcale o promowanie rozwiązłości. Flirt, choć może być postrzegany jako wyrażenie zainteresowania drugą osobą, to po prostu rodzaj interakcji międzyludzkiej. Czasami nie ma nic złego w byciu duszą towarzystwa. Jeżeli zachowujemy się i rozmawiamy we właściwy sposób, nie będziemy wysyłać nieodpowiednich sygnałów. Niech tematy rozmów pozostaną lekkie. Wyjdź na parkiet i popisz się swoimi umiejętnościami tanecznymi. Gdy wieczór będzie zbliżał się ku końcowi, zyskasz dwie rzeczy: nowych znajomych oraz kalendarz wypełniony nadchodzącymi imprezami i wydarzeniami.
Uwaga: Dla bezpieczeństwa pamiętaj, że singlom przeznaczeni są wyłącznie inni single. Nigdy nie flirtuj z ogniem. Ale oczywiście już wiesz, co to znaczy.

Sprawdź też:

Popracuj nad swoimi zdolnościami aktorskimi

Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że jesteś gwiazdą Hollywood? Po kilku kieliszkach wina zachowuj się, jakbyś wypił o jeden za wiele. Zrób lekkiego zeza i kręć powoli głową, jakby świat przed Tobą wirował. Stań się mistrzem pijackiej gadki. Wplataj w swoje wypowiedzi słowa bez żadnego sensu i zachowuj się przy tym jakby nigdy nic. Chodź co kilka minut to toalety. Wracając do stolika, wycieraj usta, jak po zwymiotowaniu. Pijąc piwo, bekaj najgłośniej, jak potrafisz. Jeżeli tego nie lubisz, ewentualnie wystarczy też czkawka.
Nie rób jednak niczego z przesadą. Byłoby źle, gdyby ktoś odkrył, że udajesz. Twoi najbliżsi kumple mogą się zorientować, co jest grane, ale osoby, które nie znają Cię tak dobrze, powinny połknąć haczyk.

Udawaj amnezję

Ta technika działa najlepiej, gdy pijesz ze znajomymi w ten sposób, że każdy opróżnia kieliszek po kolei, a wszyscy wokół Ciebie są już podchmieleni. Weź na siebie obowiązek przekazywania shotów. Gdy nadejdzie Twoja kolej, napełnij kieliszek i odczekaj kilka minut. Wdaj się w ożywioną dyskusję. Spraw, aby Twoi znajomi zapomnieli o shocie, a następnie przekaż kieliszek osobie obok. Jeżeli podasz go kumplowi, który pił przed Tobą, a on twierdzi, że jego kolejka była już przed chwilą, powiedz, że wcale tego nie pamiętasz. Jeśli jednak kolejny imprezowicz stwierdzi, że nie wypiłeś swojego shota, udawaj zdziwienie i powiedz, że znajomy nie ma racji – opróżniłeś kieliszek, ale nie pamiętasz kiedy, bo byłeś zajęty rozmową. Możesz także powiedzieć, że zapomniałeś, na kim skończyła się kolejka, i trzeba zacząć ją od nowa. Zacznij wtedy od osoby siedzącej najdalej od Ciebie.
Imprezuj na swoich warunkach
Zaoferuj swojemu kumplowi drinka i dodaj do niego więcej alkoholu niż do swojego. Jeżeli pijesz w barze, poproś barmana, by zrobił to samo. Alternatywnie możesz także zamówić sprite’a i powiedzieć, że pijesz drinka z tym napojem. Nikt nie zauważy różnicy!

Symulowanie

Chodzi tu o udawanie, że masz jakiś problem ze zdrowiem. Po prostu zachowuj się, jakbyś był chory. Powiedz znajomym, że zalecono Ci ograniczenie alkoholu, np. z powodu wrzodów lub chorej wątroby. Rozpocznij dyskusję o tych problemach i powiedz kumplom, by trzymali alkohol z dala od Ciebie.
Jest wiele alternatyw, by pozostać trzeźwym w czasie imprezy, ale najłatwiej jest po prostu powiedzieć „nie”. Warto wiedzieć, kiedy przestać, i naprawdę wtedy przystopować. W towarzystwie prawdziwych przyjaciół nie powinno to stanowić dla Ciebie problemu. Baw się dobrze i nie przesadzaj z tą Margaritą!

A propos — szczęśliwi są ci ludzie, którzy opanowali do perfekcji umiejętność mówienia „nie”, ponieważ wiedzą, że o wiele gorzej jest obiecać coś i tego nie zrobić (zrobić byle jak i/lub nie mając w tym żadnego interesu), niż stanowczo powiedzieć NIE. Jeśli generalnie macie problem z odmawianiem innym, sprawdźcie ten wpis: 10 sposobów jak powiedzieć „nie” i nikogo nie obrazić.