3 sposoby na uratowanie nieproduktywnego tygodnia

0
2599
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
3 sposoby na uratowanie nieproduktywnego tygodnia

Niżej przedstawiamy trzy symptomy nieproduktywnego tygodnia oraz trzy sposoby na ich złagodzenie.

Zdjęcie

Problem numer 1: Produktywność w stylu „Whack-a-Mole”

Zamiast przygotować porządny plan dnia, ciągle łapiesz się za nowe zadania, które akurat nawiną się ci pod rękę. Przypomina to popularną grę Whack-a-Mole, gdzie wygrywa ten, kto trafi młotkiem największa liczbę futrzaków wystawiających swe łebki z norek.

Jest na to sposób: Każdego poranka poświęć pięć minut na przygotowanie listy ważnych spraw do załatwienia. Będzie ona swego rodzaju przewodnikiem, który poprowadzi cię ku produktywności.

Zobacz także:

Problem numer 2: Tylko dziada z babą  brakuje

Istnieje pewien popularny błąd, który może sprawić, że i ty znajdziesz się w kłopotliwej sytuacji. Wiele osób robi tak długaśne listy spraw do załatwienia, że tylko dziada z babą na nich brakuje. To zabija produktywność. Nigdy nie spełnisz swoich własnych oczekiwań, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie wyrobisz się w czasie z tak dużą liczbą zadań.

Jest i na to sposób: Spróbuj oszacować ilość czasu potrzebną na wykonanie danej czynności, a następnie oceń realnie, kiedy danego dnia będziesz mógł ją wykonać. Jeżeli się okaże, że nie wyrobisz się z czymś czasowo, przełóż dane zadanie na kolejny dzień lub poproś kogoś o pomoc. Twoim celem jest wykonanie każdego zadania z listy. Na pewno będzie to możliwe, jeśli dobrze wszystko zaplanujesz.

Problem numer 3: Bycie chorągiewką na wietrze

 Jak wiadomo, chorągiewka zawsze odwróci się tak, jak jej wiatr zawieje. To jest właśnie jej zadaniem i dlatego ma całkiem niezłą produktywność. Jednakże ty nie jesteś kawałkiem szmatki na patyku i aby być produktywnym musisz skupić się na swoich zadaniach, dzielnie stawiając opór podmuchom rozkojarzenia. Dekoncentracja jest zabójczynią produktywności i nie ważne, czy powoduje ją prośba współpracownika o pomoc, Facebook, czy jeszcze coś innego. To wszystko sprawia, że dopada cię roztargnienie i trudniej jest ci dokończyć to, co naprawdę musi zostać zrobione.

Sposób: Naucz się mówić „nie” swoim kolegom z pracy i postaraj się ograniczyć czas spędzony na załatwianiu doraźnych spraw. Jeżeli masz mało czasu, zlecaj zadania podwładnym, żeby móc skupić się na swoich priorytetach. Możesz też czasem wyłączyć telefon i zrezygnować z internetu. Realizacja planu dnia jest zobowiązaniem względem siebie, więc jeśli nie uda ci się załatwić wszystkiego, sam siebie zawiedziesz.

I jeszcze jedna rada: zawsze zostaw sobie pewien zapas czasu. Może się on przydać, np. w śnieżne dni, gdy poruszanie się po mieście jest znacznie wolniejsze. Upewnij się, że w swoim planie dnia uwzględniłeś wszelkie opóźnienia, problemy oraz objazdy, które możesz napotkać. Zostaw nieco czasu na nieprzewidywalne sytuacje i nie zapomnij dać sobie chwili wytchnienia i relaksu między kolejnymi zadaniami.

[via]