3 powody, dlaczego GTD nie działa

4
1036
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
3 powody, dlaczego GTD nie działa

GTD to najpopularniejszy sposób zarządzania sprawami. Kiedy po raz pierwszy przeczytałam tę książkę, byłam bardzo zdziwiona i ucieszona. Natychmiast zabrałam się do opanowania tej niezwykłej, lecz interesującej nauki, jaką jest zarządzanie swoimi sprawami. Czytając książkę Davida Allena, mówiłam sobie: „Oho, trzeba to wypróbować”.

„Próba” zajęła mi około 2 lata i, faktycznie, trwa do tej pory. Pomimo tego, że wypróbowałam wiele sposobów zatwierdzania, przechowywania danych, bardzo często byłam sfrustrowana, nie wiedząc co mam robić. Kiedy próbowałam analizować, dlaczego mój system nie działa odpowiedzi były niejasne, ale później dogłębniej badając swoje doświadczenie i doświadczenia innych ludzi, zaczęłam znajdować niektóre kluczowe momenty, które okazały się wspólne dla wszystkich.

Myślę, że są tylko trzy powody, dlaczego GTD nie działa.

3 powody, dlaczego GTD nie działa

(Foto)

1. Lenistwo

Oczywiście, powód numer 1 i najłatwiejszy, który może być pokonany zainteresowaniem i pragnieniem zmienienia czegoś w swoim życiu. Jeśli początkowo nie chciałeś zrobić czegoś ze swoimi sprawami, to te lenistwo wynika z wielu czynników, które nakładając się na siebie zaczynają Cię niepokoić. I następnie na skutek tego wszystkiego stajesz się leniwy.

Tobie się nie chce:
– zacząć stosować swój system, taki jak GTD;
– przechowywać wszystkiego w pamięci;
– dokonywać cotygodniowego przeglądu;
– jeden raz oczyścić system;
– oddzielić projekty od działań;
– ulepszać lub optymalizować swój system;
– za każdym razem myśleć, co robić dalej.

Wszystko to prowadzi do tego, że przestajesz wierzyć w swój system i następnie pomyślnie zapominasz o nim lub go ignorujesz.

Co z tym robić? Jeśli nie zacząłeś korzystać z GTD lub z innego systemu do organizacji spraw, to zacznij, najszybciej jak to możliwe, nie odkładając. Zwłoka grozi tym, że nigdy nie zaczniesz. Nieważne, że Ci się wydaje, że masz natłok zajęć i sprawa jest beznadziejna. Zwyczajnie nie znasz realnego zakresu projektów i czynności. Spróbuj zastosować tylko podstawowe zasady GTD, na razie nie zagłębiając się w szczegóły. Stosuj zasadnicze reguły i w ciągu 30 dni wyrobisz nawyk.

To podstawowe nawyki, za którymi powinieneś podążać, jak tylko rozpoczynasz GTD:
– wszystko zapisujesz, to znaczy, niczego nie przechowujesz w pamięci ;
– różnicujemy projekt i następną czynność, sporządzamy ich zestawienia;
– cotygodniowy przegląd.

To wszystko.

Jeśli zacząłeś korzystać z GTD i nic Ci nie wychodzi, to spójrz na dwa inne punkty, które utrudniają Twój system.
Jeśli posiadasz idealny, jak uważasz, system to lenistwo jest tylko sygnałem, że musisz odpocząć od zarządzania czasem, priorytetów i po prostu przeżyć kilka dni bez żadnych konwencji, niczym się nie niepokojąc. Delektuj się odpoczynkiem, spokojem, a później Twoje przyzwyczajenie wróci i będziesz znów w pozycji wyjściowej.

2. Nie dostosowujesz swojego systemu

Po początkowych krokach, które przyszły stosunkowo łatwo, nastąpiła długa i męcząca droga przystosowania do surowych realiów naszej codzienności. Czytałam książki, analizowałam zdania ekspertów, zdania innych ludzi. Jeden przekonywał, że PDA jest lepszy od papierowego dziennika, inny był zwolennikiem systemu papierowego. Próbowałam wszystkiego: papierowych dzienników, programów dla GTD, oprogramowania dla telefonu, zestawień na papierze, techniki MIT i doszłam do wniosku, że system powinien być dostosowany do sposobu życia.

Spędzam 50% swojego czasu w biurze. A zatem podoba mi się papierowy nośnik jako niezawodne narzędzie, kiedy nie siedzę przy komputerze i podoba mi się oprogramowanie z którego korzystam, kiedy pracuję z komputerem. Ta dwoistość zmuszała mnie do całkowitego przerzucenia się na papier i na odwrót.

Odpowiedź tkwi w tym, że nie trzeba kopiować systemu, żeby on doskonale dla Ciebie pracował. Kto wie, może w Twoim przypadku David Allen się pomylił i dla Ciebie to podejście absolutnie się nie nadaje. Odpowiedź – przystosowuj system, próbuj i popełniaj błędy, dopóki nie znajdziesz swojego idealnego wariantu.
Nigdy na ślepo nie kopiuj metod innych ludzi, szukaj swojego indywidualnego sposobu. Często zdania przywódców i ekspertów nie są dla Ciebie odpowiednie. Szukaj i się nie poddawaj.

3. Za bardzo utrudniasz swój system

Notesy, piękne notesy, drogie piękne notesy, dzienniki, programy ze znacznikami, czasomierzami do zadań, segregatory… Czasami w swoim perfekcjonizmie posuwamy się za daleko. Czasami nasz zwyczaj notowania posuwa się zbyt daleko. Im prostszy system, tym lepiej. Im bardziej on niezauważalny, tym lepiej. Ponieważ nadmierne tworzą dodatkową i często zbędną informację, o którą powinniśmy dbać, na przykład zaawansowane oprogramowanie. Być może dlatego Twój system się skomplikował? Może nie masz ochoty za każdym razem sprawiać sobie kłopotu uszeregowaniami, obliczeniami godzin, znacznikami? Może trzeba stworzyć maksymalnie prosty system? Gruby zeszyt? Najprostsze oprogramowanie typu pliki tekstowe, które otworzą się wszędzie, zajmujące mało miejsca i będące łatwe w redagowaniu?

Prostota – to najlepszy sposób zapewniający efektywność.
Teraz doszłam do wniosku, że im prostsze jest oprogramowanie, im prostsze narzędzie notowania – tym jest ono lepsze. Jakim nie byłoby wszechstronne oprogramowanie, ryzykujesz tym, że będziesz skupiać się na notowaniu, a nie na działaniu. Możesz zostać miłośnikiem pięknych oprogramowań i dzienników, lecz nie zwolennikiem tworzenia i posuwania się naprzód.

Wydaje mi się, że właśnie te trzy powody leżą u podstaw tego, że GTD nie działa lub powstaje awaria. Podziel się swoim doświadczeniem!

Nazywam się Marzena Hańczaruk. Moją pasją są języki obce. Uwielbiam taniec i muzykę. Interesuję się modą i wpływem jaki ona wywiera na zasób środków językowych we współczesnym świecie.
  • Moja przygoda z GTD okazała się porażką na samym starcie – nie dokończyłem nawet książki :-)

  • Inną trudnością, której GTD nie klaruje jest kwestia wyboru zadań do wykonania. GTD sugeruje kierować się intuicją (i kontekstem – miejscem, dostępem do narzędzi, ilością czasu i energii itp.). To chyba czasem jednak za mało – listy zadań mogą być długie i przytłaczające. Dlatego do GTD warto dołożyć sobie zasadę w stylu „rób najpierw to, co jest najważniejsze”. Wtedy będziemy osiągać największe efekty i satysfakcję.