Produktywne czytanie książek: zasada 50 stron

Jak długo czytacie nową książkę zanim dojdziecie do wniosku, że to strata czasu?

Jest coś takiego, że czujemy niejako „obowiązek” doczytania książki, której lekturę rozpoczęliśmy. Odczuwamy presję, by doczytać gniot.

Pewna paradoksalna prawidłowość – człowiek nie ma czasu na książki, ale nie zauważa, ile drogocennego czasu marnotrawi na byle jakie pozycje.

Żeby zorientować się, czy dana książka jest warta naszego czasu i uwagi, najprościej jest wykorzystać zasadę 50 stron.

Produktywne czytanie książek zasada 50 stron

(designed-for-life.tumblr.com)

Zasada 50 stron została sformułowana przez recenzentkę książek Nancy Pearl.
Pozwala sprawdzić książki pod kątem ich przydatności oraz odpowiednio posegregować.

Zasada ta brzmi następująco: jeżeli po przeczytaniu pierwszych pięćdziesięciu stron czujemy, że książka nam się nie podoba, lepiej ją odłożyć z powrotem na półkę.

A jeszcze lepiej w ogóle zrobić z niej np. etui na Kindle (→Wideo: Jak zrobić ze starej książki okładkę do czytnika Kindle). Dlaczego? Już straciliśmy godzinę na przeczytanie tych 50 stron. Stracimy kolejną, by przeczytać te same 50 stron za jakiś czas. To nie ma sensu. Takim książkom nie należy dawać drugiej szansy.

W przypadku osób w wieku powyżej 50 lat ilość stron będzie jeszcze mniejsza – należy odjąć swój wiek od 100.

Wydawnictwa oferują ogromny wybór naprawdę wspaniałych książek. Jeżeli nie wiecie od czego zacząć, wybierzcie np. pozycje noblistów, które zdobyły najwięcej przychylnych głosów krytyków.

Istnieje długa lista sprawdzonych książek nt. produktywności, zarządzania czasem, motywacji itd. (LH poleca kilkadziesiąt książek nt. rozwoju osobistego, darmowe fragmenty których znajdziecie na Amazonie: księgarnia Lifehackera).

Jeżeli uważacie, że nie ma macie czasu na czytanie nowinek, kupujcie sprawdzone pozycje napisane przez najczęściej cytowanych ludzi: Paulo Coelho, Jana Pawła II, Dalaj Lamę, Napoleona Hilla i innych.

Życie jest za krótkie na gnioty.

Print Friendly
  • loopez

    bzdura. hobbit jest przykladem

  • http://www.facebook.com/wojciech.pietraszkiewicz Wojtek Pietraszkiewicz

    bzdura totalna!

  • K

    skoro życie jest za krótkie na gnioty, to co tu robi Coelho? :P

  • http://twitter.com/tattwa_channel tattwa

    Zawsze czytam do końca, żeby móc potem ew. krytykować opierając się na czymś więcej niż „początek był słaby” :) Ale bardzo starannie dobieram książki, więc wpadki nie przytrafiają mi się często :)

  • http://twitter.com/pl_lifehacker Polski Lifehacker

    @google-75157b200a0b3e75a6766e1e71edd69b:disqus @miki2020:disqus , mowa jest po prostu o dobrych autorach, więc 
    zastanówmy się – czy „sekciarskie” podejście do sprawy ma sens?Buddysta mógłby się oburzyć, że Dalaj Lama znalazł się w jednym szeregu z Papieżem-Polakiem :)

    • Anonim

      Buddysta się nie oburzy nawet jeśli postawimy np. Stalina z JPII w jednym szeregu. Ich ocena zależy od porównania obu i są to w pewnym sensie dwie strony tego samego medalu, człowieka. A co do sposobu 50 stron to może się przydać ludziom którzy skupiają się bardziej na numerze strony niż na tym co czytają.

  • http://be-leader.pl Mikołaj Kowalski

    To się tyczy chyba wszystkiego.

    Dokończyć obiad w restauracji, choć już boli nas brzuch z przejedzenia.
    Dokończyć film, chociaż po pierwszych 20 minutach zasypiamy.
    Prowadzimy dyskusje z kimś, z kim nie ma sensu prowadzić dyskusji.
    ITD ITD ITD

    A nawiąże do wypowiedzi Richarda Hade :)

    Czemu nie można stawiać Coelho obok Jana Pawła II czy innych. ?
    Czemu mam segregować ludzi i nadawać im znaczenie, kto jest ważniejszy a kto mniej ważny.

    I jeszcze jedno pytanie :)
    Czy Coelho nie mówi tak samo mądrze jak wiele innych osób? Czy mówi mniej mądrze bo mniej go w mediach i telewizji?

    Myślmy sami za siebie. :)

    • Richard Hade

      Dam cukierka, czy inną słodkość komuś kto mi pokaże, w którym miejscu napisałem, że nie można zestawiać Coelho z Janem Pawłem II czy też Dalaj Lamą. Napisałem, tylko, że dla mnie to lekkie nadużycie. W mojej ocenie Coelho jeszcze się nie zweryfikował czasowo na tyle, żeby do takiego grona być dopisywanym. Co absolutnie nie implikuje tego, że jest niewartościowym autorem. Sam przeczytałem kilka książek Coelho, ale dla mnie nie przeszły testu czasu, czyli jak bardzo sprawiają, że chce się do nich wracać.

  • Richard Hade

    Nie, no teraz to dorzuciliście do pieca ;). Z całym szacunkiem dla Coelho, ale ustawianie go w szeregu z Janem Pawłem II czy Dalajlamą, to w mojej ocenie lekkie nadużycie ;).
    Co do zasady 50-ciu stron, to zdecydowanie jestem za. Szkoda czasu i nie ma co się zmuszać, tak jak nie powinniśmy się zmuszać do kontaktu z osobami, które nic pozytywnego nie wnoszą w nasze życie. Chyba, że ktoś akurat ma ochotę na ćwiczenie cierpliwości :P