5 lekcji, których nie udzielają nam na studiach - Lifehacker Polska

5 lekcji, których nie udzielają nam na studiach

W trakcie studiów dowiadujemy się wielu przydatnych rzeczy. Poza wiedzą z zakresu wybranego kierunku uczymy się większej samodzielności, wyrażania własnego zdania, pracy zespołowej. Dlaczego zatem pracodawcy tak często często zatrudniają osoby bez wyższego wykształcenia, a tak wielu ludzi po studiach zmuszonych jest do podejmowania pracy za granicą albo wykonywania zadań poniżej swoich kwalifikacji? 

Umiejętność prowadzenia dyskusji

Na średniowiecznych uniwersytetach pokazywali, jak należy prawidłowo prowadzić dyskusję. Chodziło o budowanie zdania w celu przekonania oponenta do swoich racji. Niestety obecnie zajęcia tego typu są prowadzone jedynie na wybranych kierunkach.

5 lekcji, których nie udzielają nam na studiach - Lifehacker Polska

(carowallis1)

Czy wiesz co oznacza zwrot „adwokat diabła”? Adwokat diabła to zwolennik określonego poglądu, który staje przeciwko niemu, aby poprzez kontrargumenty dowieść jego słuszności.
Niezwykle skuteczna metoda, pozwalająca na doprowadzenie umiejętności argumentowania  do perfekcji.

Kolejny sposób polegał na tym, że studenci musieli bronić tez, z którymi absolutnie się nie zgadzali. Również przydatna technika.

Edukacja finansowa

Owszem, otrzymując niską stypendię, studenci zmuszani są do radykalnego ograniczania wydatków. No bo jest jeszcze życie towarzyskie i chciałoby się od czasu do czasu coś zjeść.

Studia natomiast nie dają odpowiedzi na pytanie jak umiejętnie oszczędzać, jak napisać dobry biznesplan, jak mądrze inwestować pieniądze.

Wyszukiwanie informacji

Wielu studentów różnych kierunków zgodnie potwierdza, że po raz pierwszy zetknęli się z koniecznością prawidłowego wyszkuwania informacji dopiero podczas pisania pracy licencjackiej albo magisterskiej. Towarzyszyło temu pospieszne nadrabianie zaległości w danej dziedzinie.

Posiadanie rzetelnych informacji na określony temat to połowa sukcesu.

Podobnie jak copywriterzy, bloggerzy i artyści, którzy wiedzą, że znalezienie dobrego tematu gwarantuje powstanie doskonałego dzieła (artykułu, obrazu),  na pewno przyłapujesz się często na myśli, że nie za bardzo wiesz, jak być na bieżąco z trendami w swojej dziedzinie i wspinać się po szczeblach kariery.

Zarządzanie czasem

Zarywanie nocek, litry wypitego red bulla oraz kawy – to wszystko skutki braku zdolności do zarządzania sobą w czasie. A przecież jest to umiejętność nabyta, czyli taka, której można (i należy!) się nauczyć.
Często uczymy się time-managementu dopiero po studiach, ponieważ wymaga tego obecna praca, a zaległości na wielu płaszczyznach przyprawiają o ból głowy.

Nie ma tego złego… – w końcu dajesz zarobić coachowi. Ale przecież chodzi o Ciebie.

To samo z tak przydatną wiedzą jak

Umiejętność pisania rewelacyjnego CV

Alec Brownstein, nie wspominając już o Matthew Epsteinie, jest doskonałym przykładem tego, jak bardzo nasza kariera zależy od kreatywnego życiorysu.

 

Na uniwersytecie przygotują Cię do egzaminu, ale nie do życia. Ważnym jest uświadomienie sobie powyższych punktów, jednak przede wszystkim należy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przerwać błędne koło.

Print Friendly
  • http://www.facebook.com/maciej.wojciechowski Maciej Wojciechowski

    Moim skromnym zdaniem studia wcale nie mają tego uczyć… Studia, mają uczyć studiowania, czyli zgłębiania tematu, poznawania wszelkich meandrów – wyszukiwanie informacji IMHO przychodzi z czasem (o ile się studiuje… a nie baluje ;) )

    Tak samo zarządzanie czasem – jeśli ktoś zdaje egzaminy i zalicza kolejne lata, to siłą rzeczy oznacza to, że jednak umie zarządzać czasem… 
    Podobnie edukacja finansowa – tutaj studenci zamiejscowi, którzy musieli sami się utrzymywać, mogliby napisać niezły esej… ;)
    Co do umiejętności prowadzenia dyskusji – cóż, są profesję, gdzie jest ona niezbędna (np. prawnicy), a są profesje, gdzie taka umiejętność jest niepożądana, np. inżynierowie, którzy przede wszystkim mają się wypowiadać  zwięźle i rzeczowo… 
    Ogólnie artykuł to takie „gorzkie żale”, dość oderwane od rzeczywistości… 

  • http://www.facebook.com/maciej.wojciechowski Maciej Wojciechowski

    Moim skromnym zdaniem studia wcale nie mają tego uczyć… Studia, mają uczyć studiowania, czyli zgłębiania tematu, poznawania wszelkich meandrów – wyszukiwanie informacji IMHO przychodzi z czasem (o ile się studiuje… a nie baluje ;) )

    Tak samo zarządzanie czasem – jeśli ktoś zdaje egzaminy i zalicza kolejne lata, to siłą rzeczy oznacza to, że jednak umie zarządzać czasem… 
    Podobnie edukacja finansowa – tutaj studenci zamiejscowi, którzy musieli sami się utrzymywać, mogliby napisać niezły esej… ;)
    Co do umiejętności prowadzenia dyskusji – cóż, są profesję, gdzie jest ona niezbędna (np. prawnicy), a są profesje, gdzie taka umiejętność jest niepożądana, np. inżynierowie, którzy przede wszystkim mają się wypowiadać  zwięźle i rzeczowo… 
    Ogólnie artykuł to takie „gorzkie żale”, dość oderwane od rzeczywistości… 

  • http://www.facebook.com/maciej.wojciechowski Maciej Wojciechowski

    Moim skromnym zdaniem studia wcale nie mają tego uczyć… Studia, mają uczyć studiowania, czyli zgłębiania tematu, poznawania wszelkich meandrów – wyszukiwanie informacji IMHO przychodzi z czasem (o ile się studiuje… a nie baluje ;) )

    Tak samo zarządzanie czasem – jeśli ktoś zdaje egzaminy i zalicza kolejne lata, to siłą rzeczy oznacza to, że jednak umie zarządzać czasem… 
    Podobnie edukacja finansowa – tutaj studenci zamiejscowi, którzy musieli sami się utrzymywać, mogliby napisać niezły esej… ;)
    Co do umiejętności prowadzenia dyskusji – cóż, są profesję, gdzie jest ona niezbędna (np. prawnicy), a są profesje, gdzie taka umiejętność jest niepożądana, np. inżynierowie, którzy przede wszystkim mają się wypowiadać  zwięźle i rzeczowo… 
    Ogólnie artykuł to takie „gorzkie żale”, dość oderwane od rzeczywistości… 

  • http://www.facebook.com/maciej.wojciechowski Maciej Wojciechowski

    Moim skromnym zdaniem studia wcale nie mają tego uczyć… Studia, mają uczyć studiowania, czyli zgłębiania tematu, poznawania wszelkich meandrów – wyszukiwanie informacji IMHO przychodzi z czasem (o ile się studiuje… a nie baluje ;) )

    Tak samo zarządzanie czasem – jeśli ktoś zdaje egzaminy i zalicza kolejne lata, to siłą rzeczy oznacza to, że jednak umie zarządzać czasem… 
    Podobnie edukacja finansowa – tutaj studenci zamiejscowi, którzy musieli sami się utrzymywać, mogliby napisać niezły esej… ;)
    Co do umiejętności prowadzenia dyskusji – cóż, są profesję, gdzie jest ona niezbędna (np. prawnicy), a są profesje, gdzie taka umiejętność jest niepożądana, np. inżynierowie, którzy przede wszystkim mają się wypowiadać  zwięźle i rzeczowo… 
    Ogólnie artykuł to takie „gorzkie żale”, dość oderwane od rzeczywistości… 

  • Anonim

    @google-75e5a928c8e0b6638f54f30cadd2524b:disqus , dzięki również – że nas czytasz.

    Co do rozwinięcia, pewnie bardziej Ci chodzi o to, jak rozwiązać pewne problemy. Czytaj po południu w newsletterze ;)

  • Michał Hodur

    Szkoda, że nie rozwinęliście bardziej tych tez. W każdym razie, dziękuję!

  • Michał Hodur

    Szkoda, że nie rozwinęliście bardziej tych tez. W każdym razie, dziękuję!