12 mocnych powodów, by kupić czytnik e-booków Amazon Kindle (i jak to zrobić najtaniej, nie odrywając się od lektury Lifehackera J)

19
791
Moduł sprawdzania pisowni OrphusWidzisz błąd na stronie? Zaznacz i kliknij Ctrl+Enter
12 mocnych powodów, by kupić czytnik e-booków Amazon Kindle (i jak to zrobić najtaniej, nie odrywając się od lektury Lifehackera!)

Wyobraź sobie, że cała Twoja biblioteka mieści się w cieniutkim urządzeniu, książki kosztują Cię grosze, a oczy wcale nie są zmęczone. Masz do swojej dyspozycji darmowy Internet w kraju i za granicą. Dodatkowo jesteś coraz bliżej zostania minimalistą z prawdziwego zdarzenia. Najwyższa pora przedstawić czytelnikom LH wspaniałe możliwości oferowane przez ucyfrowienie biblioteki. 

Kindle jest obecnie najbardziej zaawansowanym czytnikiem książek elektronicznych, a biorąc pod uwagę kilka ekstra opcji, o których opowiemy niżej, nie pozostawia alternatywnym rozwiązaniom najmniejszych szans.

Zacznijmy od tego, że istnieją 2 podstawowe wersje produktu.
Jeżeli zastanawiasz się, którą wersję Kindle wybrać, porównaj Kindle Wi-fi (koszt: 139$, ok. 400 zł) oraz Kindle Free 3G + Wi-Fi (189$, czyli ok. 545 zł). Trzecia (tzw. Kindle DX), oferująca większy ekran, paradoksalnie w ogóle nie jest opłacalna (379$, ok. 1090 zł).

W skrócie – jeżeli chcesz również mieć dożywotni dostęp do darmowego Internetu, od razu przyjrzyj się tej drugiej wersji.

Klikając powyższe odnośniki, zobaczysz przy okazji parametry techniczne czytnika oraz dowiesz się, jak w kilku krokach kupić Kindle.

A teraz poznaj powody, dla których warto kupić swój pierwszy czytnik książek elektronicznych.

  1. Dzięki Kindle zaczniesz czytać naprawdę dużo. Proste w obsłudze, bezpieczne dla oczu urządzenie, oferujące tyle funkcji (sprawdź zresztą kolejne punkty), sprawia, że polubisz czytanie nie tylko w domu, ale i w podróży (w tym w samochodzie – czy wiesz, że Kindle potrafi również czytać książki?).
  2. Czytnik zapewnia dostęp do większości czasopism oraz książek. Nie musisz iść do kiosku „Ruchu” ani księgarni, a przy okazji oszczędzasz. Zanim wydasz choćby grosz, możesz zapoznać się z ofertą. W końcu nie chcesz kupować kota w worku.
    Nawet najnowsze pozycje często są sprzedawane za grosze – kosztują mniej niż używane książki w antykwariatach!
  3. Ekran w technologii E Ink. Nie słuchaj ludzi, którzy utrzymują, że do czytania e-booków wystarczy laptop albo tablet z ekranem LCD. Tamte urządzenia po prostu nie są przeznaczone do długiego czytania książek – odbijają światło i męczą oczy. Nie wspominając o baterii.
  4. Bateria – w Kindle będzie działała 10 dni! Hop-hop, to jeszcze nie wszystko – to w sytuacji, gdy masz włączoną sieć bezprzewodową (wi-fi). Jeżeli ją wyłączysz, bateria w Twoim nowym Kindle będzie trzymała przez 2 miesiące!
  5. Ta niesamowita oszczędność miejsca. Cóż – w końcu digitalizacja biblioteki dla wielu jest głównym powodem zakupu Kindle.

    Kindle jest mniejszy i lżejszy od papierowej wersji książki. Pomyśl – w tak małym urządzeniu możesz przechowywać do 3500 książek!
    A przecież mówimy o sytuacji, gdy z niezrozumiałych powodów nie interesuje Cię archiwizacja księgozbioru.

  6. Synchronizacja z innymi urządzeniami przenośnymi (iPadem, Androidem, iPhonem). To jest właśnie mobilność i wygoda.
  7. Amazon może stać się Twoim pierwszym pracodawcą. Twórca Kindle wręcz zachęca do publikowania własnych e-booków i tłumaczy, jak napisać swoją pierwszą książkę (przekornie podpowiadamy, że 90% książek nt. rozwiązywania własnych problemów zawiera te 12 krótkich porad: Jak opublikować swoją pierwszą książkę – poradnik dla wydawców).
  8. Kindle zawsze pamięta stronę, na której zatrzymał się czytelnik, nawet jeżeli tamten czyta kilka książek naraz.
  9. Wiele książek jest oferowanych zupełnie za darmo.
  10. Darmowy Internet. Ciężko jest w to uwierzyć, ale Kindle w wersji Free 3G oferuje dostęp do Internetu zupełnie za darmo. Żadnego abonamentu, żadnych opłat.12 mocnych powodów, by kupić czytnik e-booków Amazon Kindle (i jak to zrobić najtaniej, nie odrywając się od lektury Lifehackera!)Oczywiście Kindle nie jest odpowiednim urządzeniem do ciągłego surfowania w Internecie, jednak jeżeli potrzebujemy sporadycznie sprawdzić skrzynkę mailową albo przejrzeć najnowsze pozycje w księgarniach elektronicznych, ta funkcja okaże się bardzo przydatna.
  11. Możesz wyróżnić interesujący Cię wyraz i sprawdzić jego znaczenie we wbudowanym słowniku. Aha, skoro mówimy o słowniku, dzięki czytnikowi ułatwisz sobie naukę języków obcych.
  12. Jeżeli masz kiepski wzrok (sprawdź, nie odchodząc od komputera), zawsze możesz zwiększyć czcionkę.

Przeanalizuj, która wersja Kindle jest najlepsza dla Ciebie: Kindle Wi-fi | Kindle Free 3G + Wi-Fi | Kindle DX

  • 1. bzdura. nie umie czytać po polsku
    nie bedziesz tez czytac wiecej bo ksiazek po polsku brak a jak sa przemycone jakims cudem to jest ich mniej niz sam pisales wierszy w dziecinstwie.

    2. 100% lokalnych gazet nie ma w kindle store, a co do gazet po polsku sa raczej dzienniki i tygodniki, specjalistycznych, kolorowych itp raczej nie uswiadczysz.
    czyli bzdura!

    3. e-ink jest fajny ale ma efekt flash. dla osob majacych problemy z mrygajacym obrazem jest to meczace.
    czyli reklama nachalna. Niedlugo beda kolorowe wyswietlacze (mirasol, czy wersja z ropą) beda potrafily wyswietlic nawet film. Moze poczekac?

    4. Bzdura. 2 miesiace to w nooku a nie w kindle.
    bzdura! A to jest iny czytnik i inna firma.

    8. Amazon tez moze wykasowac Ci dowolna ksiazke. Udalo mu sie to juz z 2 sztukami. Jedna z nich byl Orwell 1984 :) fajnie nie?

    9. bzdura. ksiazki za darmo sa po angielku. Nie ma praktycznie zadnych ksiazek za darmo po polsku. BZDURA!

    10. Bzdura. internet dotyczy ksiegarni. Na razie mozna otwierac wszystko, ale to zalezy od Amazona. Jesli mu sie nie spodoba to po prostu go wylaczy.

    • Bzdurą to jest ten komentarz powyżej.
      1. Na swoim Kindle mam ponad 200 książek po polsku. Nie są to oczywiście najnowsze wydania, ale klasyka. Jednak nie jest prawdą, że jest ich mało. Polecam bookini.pl
      2. No tutaj to faktycznie trochę auto popłyną. W Amazonie dostępna jest Polityka za niewielkie pieniądze.
      3. O jakim migającym obrazie piszesz? Obraz miga tylko wtedy kiedy zmieniamy stronę. Oczywistym jest, że nie pooglądasz na nim filmików, ale nie do tego Kindle był robiony. Jeśli chcesz filmiki oglądać to tablet lub czekaj na nowsze wydanie czytników.
      4. Bzdura. U mnie bez włączania wifi spokojnie 2 miesiące można na Kindle czytać kilka godzin dziennie.
      8. Amazon też przyznał się do błędu i obiecał, że tego więcej nie zrobi. Kolega w swoim poście nie napisał nic o tym, więc nie rozumiem po jaką cholerę piszesz, że ten punkt to bzdura, skoro jest prawdą, że można synchronizować przeczytane miejsce z innymi urządzeniami i programami. Oraz, że zapamiętuję gdzie skończyłeś czytać itd.?
      9. Sam jesteś bzdura :D Już napisałem w pierwszym punkcie, że książek po polsku za darmo jest cała masa. Kolega nie napisał nigdzie, że chodzi mu jedynie o książki z Amazona.
      10. To ciekawe co piszesz, bo jak na razie nie ma żadnego ograniczenia w korzystaniu z netu przez Kindle 3G. Nie wybiegaj przed szereg, bo wyglądasz na krzykacza i trola.

      Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać :d

      • Anonim

        Jaka masa Polskich książek? Starych lektur których nikt nie chce czytać. Tych książek których pełno jest w bibliotekach publicznych?
        Jeśli nie czytasz po angielsku to szkoda pieniędzy.
        Czytnik technicznie  jest całkiem niezły, ksiązki po angielsku czyta się całkiem dobrze (choć podręcznika nie kupiłbym). Jednak dopóki polscy wydawcy nie zaczną wydawać e-książek na równi z papierowymi to szkoda pieniędzy na czytnik.
        A do przeglądania internetu to Kindle się nie nadaje, szkoda nerwów.

        • To, że Ty nie chcesz czytać nie znaczy, że nikt nie chce czytać. Wyobraź sobie, że jest wiele osób, które cenią sobie klasyczne dzieła i docenią możliwość czytania ich na Kindlu a nie z porwanych ledwo żywych książek, które swoje już przeżyły.
          Owszem, na razie nie ma szans, żeby Kindle w Polsce zastąpił całkiem drukowaną książkę, tylko co z tego? Wiele książek, których nie ma oficjalnie w formie elektronicznej znajdziesz w sieci kopie zbliżone do oryginału. Nie musisz kraść, ale możesz sobie zdigitalizować biblioteczkę, za którą już zapłaciłeś. Nie jest to wyjście idealne, ale można. Całkowite odrzucenie Kindle tylko dlatego, że nie ma wszystkich książek jakie by Cię interesowały jest objawem ignorancji z którą nie da się dyskutować :D

          • Anonim

            Te porwane książki papierowe są i tak wygodniejsze w czytaniu niż Kindle. Sama idea fajna. Jednak brak dostępności polskich wydań jak na razie nie pozwala zastąpić papieru. Jak kupie papierową to po co mam ją skanować? Zamie mi to więcej czasu niż czytanie.

            „Czytnik zapewnia dostęp do większości czasopism oraz książek.”
            Takie stwierdzenie to ewidentne kłamstwo.
            Nie warto nawracając innych na Kindla kłamać co do dostępności książek. Sam żałuje zakupu którego dokonałem pod wpływem właśnie takich przekłamanych artykułów.

            „Całkowite odrzucenie Kindle tylko dlatego, że nie ma wszystkich książek
            jakie by Cię interesowały jest objawem ignorancji z którą nie da się
            dyskutować :D”
            Tutaj znowu manipulacja. Sugerujesz, że nie ma paru książek, tymczasem dostępne są tylko starocie. Nowo wydanych książek jest bardzo mało.
            Sam nie kupuje papierowych wydań bo nie mam już gdzie ich trzymać. Ebooków też nie kupuje bo nie ma gdzie :)
            Zostaje tylko biblioteka. Mam nadziej że wydawnictwa w Polsce niedługo zbankrutują i nowe firmy zajmą się wydawaniem ebooków.

        • Anonim

          Spójrzcie na to: http://lifehacking.pl/2011/09/11/dlaczego-warto-wiecej-czytac-jak-to-robic-oraz-pare-slow-o-goodreads/ Wystarczy poświęcić parę minut i dowolna książka albo czasopismo (np. w pdf) nadaje się do czytania w Kindle.

  • Też sie czaje na niego. czy ktoś wie czy on ma funkcję hotspotu wifi może (moja sieć -orange ma tylko edge a plus ma hsdpa(miasto 5 tyś ludzi gdzie jestem raz na 2 tygodnie)) taka opcja pasowala mogłaby rostrzygnąć mój spór między wifi a 3g+wifi 
    ewentualnie czy jest custom rom który udostępnia taką funkcję?

  • Anonim

    Wszystko ładnie, ale zabrakło mi sensownego stwierdzenia z jak dużej bazy polskich publikacji można skorzystać. Nie orientuję się zbytnio w temacie, bo nigdy nie rozważałem zakupu kindle (wolałbym bardziej uniwersalny tablet), ale z tego co się natknąłem kiedyś w sieci, to np. z polskich magazynów w kindle poczytamy tylko Politykę (czy coś się zmieniło?). Jakiś czas temu natknąłem się również na post jednego z blogerów, który opisywał swoje perypetie z dodaniem napisanej przez siebie książki – podobno nie było to takie proste. Czytanie po angielsku bywa męczące, dlatego ilość polskich książek z pewnością dla wielu byłaby ważnym wyznacznikiem zakupu tego urządzenia.

    • Piotr Witkowski

      z tego co wiem jest rowniez gazeta wyborcza… bylo jeszcze kilka innych magazynów.

  • Jakub Hołubinka

    Tak się złożyło, że miałem w rękach zarówno największego, jak i najmniej wyposażonego Kindle’a. W dodatku samą aplikację Kindle mam zainstalowaną w telefonie z Androidem… tak więc czas na mikrorecenzję ;)

    Urządzenie zostało zaprojektowane jako czytnik e-booków i w tej kwestii sprawdza się niesamowicie dobrze, o ile nie „nakarmimy” urządzenia plikiem PDF. Cała strona jest wtedy skalowana do wielkości wyświetlacza, a o zrobieniu tzw. reflowu dokumentu nie ma mowy. Na szczęście są dostępne narzędzia do konwersji PDFów do formatu mobilnego e-booka i wtedy czytanie staje się komfortowe.

    Ekran typu e-ink jest naprawdę niesamowity, bo nie męczy oczu tak, jak robią to LCD-ki. Tekst jest bardzo czytelny, za to grafika w odcieniach szarości wręcz powala z nóg i wbija dwa metry w ziemię. Czegoś tak pięknego w życiu nie widziałem. 

    Minusem wyświetlacza jest jego koszmarna bezwładność. Wyświetlenie okienka dialogowego trwa około sekundy i wręcz widać, jak poszczególne elementy są rysowane. Na szczęście nie przeszkadza to tak bardzo przy przełączaniu się między stronami. Trzeba się jednak przyzwyczaić do tego, że po każdym naciśnięciu przycisku zmieniającego stronę ekran robi się na chwilę czarny, potem biały, a dopiero na końcu pojawia się tekst.

    Ekran nie jest dotykowy, dlatego musimy sobie przypomnieć stare nawyki z czasów notesów elektronicznych, czy niedotykowych telefonów komórkowych. Wiem, że dotykowe smartphone’y pojawiły się stosunkowo niedawno, ale uwierzcie mi, człowiek potrafi się odzwyczaić… i to cholernie szybko ;)

    Sam interfejs użytkownika ogranicza się do niezbędnego minimum – nie znajdziemy tu żadnych wodotrysków, do dyspozycji mamy praktycznie tylko jedno rozwijane menu, natomiast książki wybieramy z czegoś, co bardziej przypomina spis treści, niż menedźer plików. 

    O przeglądarce internetowej zapomnijcie. Co prawda chodzi na silniku WebKit, więc stronki renderowane są prawidłowo (w teście Acid3 jest tylko jedna wpadka), ale czas ładowania strony jest skrajnie powolny – pomimo połączenia po Wifi. Sama nawigacja po stronie za pomocą kursorów jest niewygodna.

    Podsumowując (wreszcie…): jeśli chcecie książki czytać, czytać i jeszcze raz czytać, to faszerujcie Wasze świnki-skarbonki pieniążkami i zbierajcie na Kindle’a. Jeśli natomiast chcecie mieć kolejny gadżet do kolekcji, to lepiej tę kasę ze świnki przeznaczcie na piwo (oczywiście bezalkoholowe, hehe) – bo się Kindle’m po prostu rozczarujecie. Poza możliwością czytania e-booków urządzenie nie oferuje praktycznie nic.

    • Ogromne dzięki za przydatną recenzję. Chyba zacznę częściej czytać komentarze ;)

    • Anonim

      Jedna z sytuacji, gdy komentarz stanowi kontynuację posta i solidnie go uzupełnia.

      @JakubHolubinka:disqus  , dzięki serdeczne za uzupełnienie i przydatne uwagi!

    • Piotr Witkowski

      Widze ze musiales miec starszy model kindla… obecnie przewijanie stron odbywa sie bardzo plynnie, na nowych kindlach plus istnieja wersje z dotykowym ekranem. Rowniez sa juz kolorowe kindle fire np. Z internetu rzeczywiscie malo sie korzysta zwlaszcza jak sie nie ma dotykowego ekranu… wszystko trzeba wpisywac kursorami latajac z jednej literki na druga. Co do grafiki – moj kindle ma maly ekran, do grafiki kompletnie sie nie nadaje… ale moze te z wiekszym ekranem plus kolor – na pewno sa lepsze. Nie wiem czy wersja z podswietleniem nie moeczy wzroku? Dla mnie to byl strzal w 10 z zakupem kindla ;)

  • Szymon Kowalski

    Już od dłuższego czasu „czaję się” na Kindla. Na razie mam inne wydatki więc pozostaję przy audiobookach na komputerze/przenośnym odtwarzaczu, ale na dłuższą metę Kindle jest dziś jedynym sensownym rozwiązaniem dla każdej osoby, która regularnie czyta książki lub ma zamiar to robić.

    W końcu szkoda wydać kilkaset złotych na urządzenie, które będzie kurzyło się w kącie, więc samo kupno czytnika to dobra motywacja do regularnego czytania :)

    • Anonim

      Najlepsze jest to, że nawet ten Internet nie odciąga od czytania książek. Zresztą długie surfowanie w czarno-białym Internecie jest absurdem :)

      Co do zakupu – spokojna głowa – będziesz miał co czytać ;)
      W brulionie LH powstaje lista lektur dla tak ambitnych osób jak Ty, które myślą o założeniu własnej firmy.